Kamil04.05.2020 21:24
Inne
Pracownikiem MS jestem od 9 miesięcy i muszę szczerze przyznać,że z pracy jestem bardzo zadowolony
W naszej firmie pracuje wiele osób, które z uśmiechem przychodzą do pracy i oddają się w całości swoim zawodowym obowiązkom.
Osoby, które mają chęć pracować a zadania, które są im powierzone wykonują prawidłowo, pracują cały czas.
Co ciekawe i naprawdę to mi się podoba! Szefostwo inwestuje w takie osoby.
Jak bywa w każdej firmie, niestety zdarzają się też jednostki, które nie radzą sobie z powierzonymi zadaniami lub/i wykonują je nieprawidłowo. W naszej firmie obowiązują pewne standardy, których każdy pracownik musi przestrzegać. Czy jesteś monterem, elektrykiem, pracownikiem call center, handlowcem, kierowcą itd musisz przestrzegać FIRMOWYCH wytycznych. Jeżeli tego nie robisz, lekceważysz te zasady a dobro klienta nie jest dla Ciebie ważne - krótko mówiąc - żegnamy się.
Michale, pozwolę sobie odnieść się do Twoich zarzutów skierowanych w stronę naszej firmy.
Pracowaliśmy ze sobą kilka miesięcy i naprawdę jestem zaskoczony Twoim zachowaniem i jawnym działaniem na szkodę firmy .
Rozumiem, możesz mieć jakiś zatarg z szefostwem, ale cywilizowani ludzie rozwiązują konflikty rozmową, mediacją lub występują na drogę sądową.
A propos mediacji... W jednym z Twoich komentarzy przeczytałem,że ''próby kontaktu i mediacji zostały odrzucone bo "szefostwo" najwidoczniej boi się odebrać telefonu'' Czy mediacją nazywasz wulgaryzmy kierowane w stronę rozmówcy? Czy Ty odbierałbyś połączenia od takiego rozmówcy?
Michale coś musiało Cię trzymać w tej firmie. Pytanie co?
Faktem jest, że z pracy byłeś zadowolony do momentu, w którym szefostwo zauważyło niedociągnięcia w Twojej pracy oraz próby obniżania jakości świadczonych przez firmę usług.
''Montaż jak wspomniał przedmówca jest bez zachowania jakichkolwiek zasad'
Nadzwyczaj trafne stwierdzenie. Warto jednak w tym miejscu podkreślić, iż to Ty Michale byłeś osobą odpowiedzialną nie tylko za swoją brygadę ale także za efekt końcowy podejmowanych przez Was działań. Twierdzenie, że montaż powstał bez zachowania jakichkolwiek zasad w sytuacji gdy to Ty na miejscu zakładania instalacji byłeś osobą posiadającą stosowne, branżowe uprawnienia pozwalające na podłączenie i "oddanie" gotowej instalacji klientowi (co wielokrotnie czyniłeś), wiedzę oraz umiejętności świadczy jedynie o Twojej niekompetencji.
Na marginesie wskazać należy, że powyższe twierdzenia nie znalazły odzwierciedlenia w rzeczywistości bowiem kontrole przeprowadzone przez audytora nie wykazały żadnych uchybień.
Michale, osobiście miałem okazję zbadać ostatnie z nadzorowanych przez Ciebie instalacji.
O ile wcześniejsze instalacje nie budziły zastrzeżeń - były wykonywane zgodnie ze sztuką monterską oraz zawodową a także zgodnie ze standardami naszej firmy o tyle ostatnie montaż to szereg niedociągnięć, które (zaryzykuję stwierdzenie) nie były dziełem przypadku. Audyt jednoznacznie wskazuje, że czynności, które dotychczas wykonywane były poprawnie, przy ostatnich instalacjach wykonane zostały błędnie. Budzi to uzasadnione wątpliwości co do tego czy owe uchybienia były dziełem nieuwagi czy celowego działania na szkodę firmy oraz jej wizerunku.
Wyraźnego podkreślenia wymaga, iż dzięki standardom oraz zasadom, które panują w firmie mogliśmy wyeliminować i skorygować Twoje błędy.
Aby nie być gołosłownym przytoczę tylko kilka błędów, które dzięki podjętym bezzwłocznie działaniom zostały przez nas naprawione:
1.Naszą zadowoloną klientkę poinformowałeś o wartości rezystancji ,która musi być zachowana w tzw ''uziomie'' podczas gdy w Twojej ostatniej instalacji nie widziałem ani szpilki, żadnego 10 ohm oraz żadnego uziemiena.
2.Dla osoby posiadającej uprawnienia, szeregowe połączenie modułów nie powinno być problemem. Okazało się, że dla Ciebie, w ostatniej instalacji, było.
Myślę, że będąc wykwalifikowanym monterem powinieneś wiedzieć, dlaczego wypisałem w projekcie określoną liczbę paneli w tzw stringu. Mimo wszystko zrobiłeś inaczej i co najważniejsze źle.
Problemy z wypłatami? Opóźnienie z wypłatą wynagrodzenia?
Czy właśnie ten wyimaginowany problem sprawił, że zbyłeś przedmioty wchodzące w skład majątku firmy bez wiedzy a przede wszystkim zgody szefostwa? Co prawda nie jestem tak biegły w prawie jak Ty ale takie działanie prawdopodobnie wypełnia znamiona przestępstwa z art. 284 par 2 k.k.
Na marginesie wskażę, iż wynagrodzenie każdorazowo wypłacane jest w terminie.
Na zakończenie mniej oficjalnie.
Rozbawił mnie komentarz z tym dronem :)
Nie, dronem nie ''przeglądamy instalacji''. Badamy jak wizualnie wygląda inwestycja. ( E LIKA ROTA)
Bystrze zauważyłeś, że będąc na audycie wykonujemy zdjęcia instalacji w celach marketingowych. Zgadza się.
W końcu mamy się czym chwalić, a potencjalni klienci mogą obejrzeć jak wykonane są nasze instalacje.
Pozdrawiam