Uczestniczyłem w procesie rekrutacyjnym na stanowisko PHP Full-stack Software Engineer. Informacje o technologiach frontendowych dotyczyły tylko JS/TS + HTML5 + CSS3 (ważne). Zainteresowano się moim CV, a następnie dostałem zadanie rekrutacyjne (formularz długich pytań otwartych + cztery proste i krótkie zadania kodowe). Wypełnienie całego formularza + wykonanie zadań zajmuje kandydatom przeważnie 2 godziny, mi zeszło 2,5h. Potem zostałem zaproszony na rozmowę z managerką zespołu. Po 30 minutach usłyszałem pytanie dotyczące wiedzy o Vue.js -- sprawdziłem treść oferty i moje CV i nic o Vue.js nie było. Okazało się, że zespół poszukuje takich osób, które ogarniają jeszcze Vue.js, ale postanowili o tym nie wspominać w ogłoszeniu. Szkoda, że o tym można dowiedzieć się dopiero po przygotowaniu CV, wypełnieniu zadania rekrutacyjnego na co najmniej 2 godziny i odbyciu pełnej rozmowy z managerką.
Zdenerwowało mnie to, gdyż obustronnie został stracony cenny czas, bo rekruterzy nie są w stanie zaktualizować ogłoszenia o tak prostą informację. Oczywiście zakomunikowałem to w mailu kilka dni temu, ale widzę, że treść ogłoszenia dalej jest taka sama i nic nie ma o Vue.js. Główną linią obrony managerki było, iż wyraźnie mi o tym wspomniała na rozmowie -- spoko, tylko czemu nie wspomniano w ogłoszeniu? Oszczędziłbym i sobie i rekruterom czas, gdyż tej technologii nie mam opanowanej.
Nie polecam bawić się z nimi w rekrutację. Kto wie jakie jeszcze ukryte wymagania mają i czy akurat w nie traficie. Chwalą się, że mają tych samych, lojalnych klientów od 10 lat, a nie są w stanie zadbać o tak proste elementy jak dobrze napisane ogłoszenie, gdy szukają pracowników.
Strata czasu.