- Do momentu podpisania umowy obiecywane były "złote góry".
Podpisanie umowy było jak pułapka, a ważne zapisy były sprytnie zakamuflowane.
Od początku wszystko szło jak po grudzie.
- Próba rezygnacji z usług okazała się drogą przez mękę.
Kiedy postanowiliśmy przenieść domenę i przejąć pełną kontrolę nad własnym serwisem,
zaczęła się prawdziwa walka. Odzyskanie własności, transfer domeny do home.pl
(domena była zarejestrowana w OVH SaS na koncie Skydoo Polska)
wymagały ciągłych batalii, szarpaniny i kosztowały mnie masę nerwów.
-Strona znajdowała się na serwerze w home.pl, ale na koncie należącym do Skydoo Polska.
Dopóki trwa aktywna współpraca, wydaje się to wygodne, ale w praktyce całkowicie uzależnia klienta
od wykonawcy i odcina go od kontroli nad własnym serwisem.
Przy próbie odejścia nie było możliwości prostego przejęcia usług – ostatecznie musiałem stawiać całą stronę WWW
od zera na nowym, własnym serwerze, bazując jedynie na plikach z backupu (kopii zapasowej).
To oznaczało dodatkowe koszty i podwójną pracę.
-Brak nadzoru nad domeną (kwarantanna): Firma Skydoo nie dopilnowała tematu wygasania domeny,
ani nie przekazała na czas informacji o konieczności opłacenia przedłużenia.
W efekcie domena wygasła i wpadła w stan kwarantanny, a strona zniknęła z sieci.
Ponieważ usługa była na ich koncie, nie mogłem po prostu wejść
i samemu jej opłacić – naprawa tej krytycznej sytuacji wymagała proszenia się o interwencję.
Prośby o przedłużenie domeny, akceptację transferu wymagały wielu telefonów (często nieodbieranych)
i ciągłego przypominania się. Widać było wyraźnie, że obsługa klienta działa sprawnie tylko wtedy,
gdy się kupuje usługi, natomiast proces rozstania jest traktowany z najniższym możliwym zainteresowaniem.
-Następstwem zamieszania z domeną i braku dostępu do serwera była również utrata ciągłości działania firmowej poczty.
Zostałem poinformowany, że skoro domena wygasła, firma nie ma już dostępu do serwera.
W efekcie całą infrastrukturę pocztową i skrzynki e-mail musiałem konfigurować całkowicie od podstaw na własną rękę.
Fakt, że firma Skydoo profilaktycznie nie ma wizytówki w Google Maps (gdzie nie mogliby kasować opinii),
podsumowuje wszystko. Zdecydowanie przestrzegam i odradzam.