Wszystko było super, świetna atmosfera za barem, świetny zespół. Gdyby nie (usunięte przez administratora) menager. Abstrahując od tego, że odkąd pamiętam jak tylko wchodziła za bar to czepiała się WSZYSTKIEGO, nawet tego że źle stoisz, wymyślała jakieś nowe zasady z (usunięte przez administratora) i ogólnie baliśmy się przy niej oddychać. Pracowałam długo i nie pamiętam żeby kiedykolwiek się do nas uśmiechnęła ani pochwaliła nas za coś. Za to obgadywanie nas, kierowników, kierowników nawet innych lokali i pracowników biura było na porządku dziennym. W tym tygodniu P. (usunięte przez administratora) postanowiła randomowo zwolnić wszystkich kierowników (łącznie z kierowniczką lokalu) i połowę stałych, wieloletnich pracowników (łącznie ponad 20 osób). Czemu? Chcielibyśmy się dowiedzieć, bo na to pytanie P. (usunięte przez administratora) nie udzieliła nam odpowiedzi. Nie był również zachowany 2-tygodniowy okres wypowiedzenia, ba, nawet nie można było zostać do końca swojej zmiany. Po prostu postanowiła wyrzucić ludzi na bruk "bo tak". Jeśli ktoś zastanawia się nad pracą w tej firmie to nie polecam, chyba że pasuje wam bycie traktowanym jak (usunięte przez administratora) przez P. (usunięte przez administratora) Co teraz z punktem? P. (usunięte przez administratora) po zwolnieniu ponad 20 osób przerzuca ludzi z innych punktów oddzielając ich od znanego im środowiska. Dodatkowo zostały poczynione zmiany, np jeśli chcecie pracować cały dzień (7:00-21:30 = 14,5h) to macie max 0,5h przerwy w trakcie zmiany, co oczywiście jest niezgodne z kodeksem pracy ale przecież P. (usunięte przez administratora), jak już wiemy z treści tej opinii, jest ponad prawem. Życzę powodzenia