Nie polecam wizyty u Pana Doktora! Zwłaszcza osobom starszym - z innymi chorobami współistniejącymi.
W przypadku prywatnych wizyt - Pan Doktor jest świetnym lekarzem aczkolwiek w przypadku wizyty w ramach NFZ - to dwie różne osobowości.
Dziadek podczas drugiej wizyty prywatnej u Pana Doktora otrzymał zaświadczenie z wizyty z wskazaniem na wykonanie TK aorty z kontrastem (z uwagi na tętniaka aorty serca - dziadek lat 79 - leżący, po udarze, wymagający całodobowej opieki). Pan Doktor powiedział nam, żebyśmy nie płacili za to badania - bo jest ono bardzo kosztowne a zarejestrowali się na NFZ i wówczas wystawi nam takie skierowanie podczas wizyty z NFZ (w innej miejscowości).
Po otrzymaniu skierowania na CITO i 3 tygodniach oczekiwania odbyła się wizyta najbliżej osoby (bez udziału pacjenta - z uwagi na kolejne udary i pogorszenie stanu zdrowia) na co Pan Doktor oburzony brakiem obecności dziadka zasugerował "przywiezienie go transportem medycznym/karetką na 15 minutową wizytę - tylko po to, aby móc wystawić skierowanie " i odmówił wystawienia skierowania na TK aorty z kontrastem. Skierowanie miało zostać wystawione na podstawie dokumentacji, którą Pan doktor od 8 miesięcy prowadzi i w której sam zasugerował wykonanie TK aorty z kontrastem. Po interwencji Pani Kierownik Sekretariatu Pan Doktor zasugerował, że obie z Panią Kierownik chcemy fałszować dokumenty.. a przecież lekarz może wystawić skierowanie na badania bez obecności pacjenta, jeśli jest to uzasadnione stanem zdrowia pacjenta i jest to zgodne z aktualną wiedzą i praktyką medyczną - a dokumentacja kardiologiczna jest prowadzona tylko u tego jedno lekarza!