aj27.03.2026 15:59
Inne
Byłam dziś w sklepie "Hydraulik"na ul. Cieszyńskiej. Jestem nową mieszkanką Jastrzębia, kiepsko się orientuję w sprawach technicznych. Potrzebowałam pomocy w postaci porady i drobnego zakupu. Byłam w szoku na zachowanie pracownic sklepu. Jestem bardzo wiekową kobietą, w sklepie czułam się jak natręt. Zarzucono mi długie zastanawianie, informowano o braku możliwości zwrotu. Po zakupie wróciłam by zapytać o jakiś inny produkt, ta sama pracownica, widząc mnie wchodzącą ponownie z marszu stwierdziła: jak pani będzie się znowu zastanawiać, to my nie mamy czasu! Było tam pusto w sklepie, był poza mną jeszcze jeden klient. 4 kobiety pracujące /niby/ ale narzekały, że dziś brak personelu. Dawno nie spotkałam się z tak niskim poziomem kultury, brakiem taktu, cynizmem wręcz. Ze łzami w oczach wyszłam z tego sklepu, potraktowana jak żebrzący intruz. Czyż klient nie ma prawa popytać, pooglądać, poradzić się w specjalistycznym sklepie w swoim kraju? Ludzie piszą o wysokich cenach. Nie wiem jakie są te ceny, nie porównywałam z cenami gdzie indziej, ale do tego sklepu nie pójdę nigdy, nawet gdyby tam dawano za darmo. Dawno temu gdy nie było w sklepach towaru, zdarzało się, że sprzedawcy byli zarozumiali, wszak klient był na ich łasce. Dziś dobry sklep zabiega o klienta wszelkimi sposobami, ale nie tu, nie w tym strasznie smutnym sklepie. Czyżby szefostwo tego sklepu było wśród personelu? A może nie wie kogo zatrudnia. W tym sklepie mój hydraulik zostawił spore pieniądze na zakupione dla mnie urządzenia, ja byłam po drobiazgi. Bardzo żałuję, że wobec podłego zachowania obecnych tam kobiet nie wyszłam od razu, nie poszukałam sklepu z kulturalną obsługą jak choćby w sklepie obok z farbami, z którego żal wychodzić. Uważam, że obowiązkiem klienta źle potraktowanego jest informować innych.