A.T.19.08.2022 19:08
Inne
Tegoroczne wakacje spędziłam z rodzicami na campingu Pineta Travel u Pana Mariusza Guzika. Będziemy wszyscy bardzo dobrze wspominać te 10 dni :) Po tym czasie naprawdę można było się przywiązać do tego miejsca i opuszczało się je ze smutkiem. Jednak lepiej wyjechać z niedosytem i wrócić za rok :) co z pewnością uczynimy. Jednak brak wyobraźni o tym jak to wszystko może wyglądać spowodował szukanie informacji w internecie, było to dużym błędem, gdyż w ten sposób trafiłam na to forum. Gdzie w większości zostały zamieszczone bardzo niemiłe opinie. Może nie uwierzyło się w to, że Pan Mariusz jest osobą nie miłą, czy opryskliwą, gdyż w rozmowie telefonicznej jest bardzo kulturalny. Jednak stan domków zależy głównie od wcześniejszych wczasowiczów. Zostały one tutaj opisane w dość niepochlebny sposób, z tego względu zrodziły się w głowie pewne obawy w jakim są stanie. Nie ukrywam jest mi wstyd z tego powodu, bo nie powinno się tak łatwo wierzyć w to co się przeczyta, dlatego szczerze przepraszam za chwile zwątpienia. Wiele zamieszczonych tutaj opini jest jedynie przejawem ludzkiej złośliwości. Gdyby każdy wykazał odrobine dobrej woli i po sobie posprzątał co nie wymaga nie wiadomo ile czasu ani pracy to wszystkim byłoby przyjemniej. Zwłaszcza, że wszelkie potrzebne do tego środki można bezpłatnie wypożyczyć w kuchni, a mop i wiadro znajdują się przed każdym domkiem, są również kosze na śmieci, a na terenie campingu krany z wodą, więc utrzymanie czystości w trakcie pobytu domku i przed opuszczeniem nie stanowi żadnego problemu. Wystarczy zastosować się do pozostawionej w domku instrukcji. Domków jest naprawdę sporo i zwyczajnie nie da się dopilnować wszystkich. Nie ukrywam, że czytając te wszystkie opinie lekko odniechciewało się jechać. Postanowiliśmy jednak tak łatwo się nie zniechęcać i zaufać tym, którzy byli zadowoleni, Nie żałujemy tej decyzji. Domki okazały się być w całkiem przyzwoitym stanie, utrzymane w czystości. Co więcej pod koniec pobytu były dezynfekowane. Ponadto na terenie campingu znjaduje się duża łażnia z prysznicami i toaletami, są także toalety przystosowane do dzieci. Także naprawdę można się przespać i umyć w dobrych warunkach. Nie ma powodów do narzekania, co niestety ochoczo czynią osoby odwiedzające forum. Z tego względu postanowiliśmy wystawić szczerą opinie. Camping jest bardzo rodzinnym i przyjaznym miejscem i chyba taki był i jest zamysł właściciela. Nie zawiedliśmy się i wrocimy ponownie i to nie jeden raz. Jest to zdecydowanie warte polecenia miejsce. Wiele opini wystawionych tutaj to zwykłe oszczerstwa, jest to okrutnie przykre i kompletnie niezrozumiałe, że można kogoś traktować w taki sposób, może nawet nie będąc na campingu i nie wiedząc o czym się mówi. Każdy bez względu na wszystko zasługuje na szacunek. Naprawde widać, że Pan Mariusz stara się i wkłada całe serce w to co robi, a praca z ludźmi sprawia mu przyjemność. Ma wielu stałych klientów, co świadczy o tym, że jest naprawdę życzliwym człowiekiem. Czy naparwdę ktoś chciałby wracać w miejsce gdzie jest brud, a właściciel jest niesympatyczny? Wątpię, na pewno nie 12 raz :). Uważam, że prędzej, czy później wróci każdy. Nie mniej jednak zmęczenie jest rzeczą ludzką i każdy ma do niego prawo, dlatego powinniśmy wykazać odrobinę zrozumienia, bo to, że Pan Mariusz nie zawsze chodzi z szerokim uśmiechem na twarzy nie oznacza, że można go nazwać chamem i bucem (przede wszystkim nie sprawia, że nim jest). Za tą cenę nie ma co oczekiwać nie wiadomo jakiego luksusu (jest od samego początku wiadomo, że to camping więc tym bardziej). Uważam, że niska cena jest ogromną zaletą, bo dzięki temu na te wczasy może sobie pozwolić wiele rodzin z dziećmi. Miło, że za tak niewielkie pieniądze i tak warunki, jedzenie (3 posiłki to naprawdę nie jest mało, tym bardziej, że nie jest to byle co tylko naprawdę smaczne jedzenie) i atmosfera są bardzo przyjemne. Wiele osób narzekało na tym forum, że zupy są mrożone i odgrzewane po kilka razy, nawet gdyby to była prawda, to czy jest w tym coś złego? Sporo osób prywatnie we własnym domu tak robi, także jest to naprawdę niepotrzebne szuaknie problmu na siłę. Jeśli komuś nie odpowada to po co narzekać skoro jest gdzie kupić coś innego. Na terenie campingu znajują się dwie restauracje i sklep, a w domku jest kuchenka, więc jest miejsce gdzie można coś ugotować. Ktoś wspomniał o braku herbaty, nie zachowujmy się proszę jak dzieci, które muszą mieć wszystko podstawione pod nos, o herbatę wystarczy poprosić, jeśli się tego nie potrafi to można ją kupić w markecie na terenie campingu lub skorzystać z wycieczki do okolicznego sklepu (jeśli ktoś uważa, że 3 euro to dużo można się przespacerować, to tylko 9 km, na pewno nie zaszkodzi :) wyjdzie z pożytkiem dla zdrowia, a przy okazji byłby czas do przemyśleń i może niektórym odniechciałoby się pisać te wszystkie bzdury). Reszta w kolejnym poście bo tu limit już nie puszcza.