Wszedłem do sklepu gdzie był prawdopodobnie wlasciciel. Położyłem na ladzie okrągły plastykowy znaczek z napisem FIAT, o średnicy 7 centymetrów i zapytałem czy kupię u Pana taki emblemat. Ku mojemu zaskoczeniu zamiast Tak lub Nie, usłyszałem A do jakiego auta. Powiedziałem ze do Fiata pokazując napis na emblemacie. Padło kolejne pytanie, A do jakiego Fiata. Dla mnie to już była kpina bo widział ten znaczek i jego wielkość. Powiedziałem ze do Punto, na co Pan: A do jakiego Punto. Dla mnie to juz było za wiele, powiedzialem, DOŚĆ, wziąłem znaczek i wyszedłem ze sklepu. Po tym stała się rzecz straszna. Wlasciciel sklepu wybiegł za mną krzyczac na całą ulicę że Punto jest wiele rodzajów.Moim zadaniem ten Pan powinien stać w Severs pod Paryżem jako wzorzec chamstwa.