Dodam jeszcze , że kobiety w pracy z pierwszej zmiany obgadały mnie do całego zespołu, żeby mnie zwolnic z pracy i całe trzy tygodnie absolutnie byłam duchem, wszystkie poszły o obniżenie mi stawki godzinowej, prosiły żeby mnie nie zatrudniał, bo źle odezwałam się do pani Basi i nie mogę tyle zarabiać ,nie beda ze mną pracować, nie mogę zarabiać najwięcej ze wszystkich.
Pani Basia z Ewą rano przez tydzień prawie robiły mi awantury, że mnie utrzymują i groziły że dziewczyny pójdą na mnie za stawkę godzinową bo się (usunięte przez administratora) Mówiła ta jedna pani, że jestem do niczego, do żadnej roboty się nie garnę- Ewa i szef nie powinien mi dać 25 zł za godzinne i popłakałam się powiedziałam że jest wrena żeby mi dała żyć, pracować, krzyczała że coś wolniej robie, powyciągały ode mnie rzeczy z życia prywatnego naopowiadały wszystkim i szefowi przekręcone fakty, i nawet jak pytały co tydzień ile do staje pieniędzy obróciły to z tym że jestem rozstrzeniowa, bo narzekam na szefa- a same wyciągały ode mnie te informacje. płakałam- Basie to śmieszyło i spytałam czy to śmieszne. Absolutnie darły się , że dziewczyny z drugiej zmiany zwłaszcza chuda Bozena to zarabia 700 na cąły miesiąc, nie na tydzien i Basia się śmiała, mówiłam , że nie prawda, że zarówno Jagoda, Bozena i mała Bozena, maja wiecej pieniędzy i zarabiaja.
Absolutnie dziewczyny co rano obgadują szefa, mówią, że (usunięte przez administratora) nie daje umowy o prace, że były na niego policji zeznawać, nie wypłaca ( wypłaca ale mniej niż to co mówi- i jest umowa), źle traktuje ludzi. Mówią źle o dziewczynach z drugiej zmiany, że dwie Bożeny są fałszywe- do nich nie odzywać, mówiła Basia Jagoda jest humorzasta i ją denerwuje bo nie akceptuje projektów, a Ewa to wredna baba co przyszła z innego zakładu z którego odeszła z jakiegos telpodu mówi Basia...Skoro poszły na mnie naopowiadały pierdól to ja pisze jak jest
Nie wiem jak można drzeć się cały tydzień na koleżankę z pracy ze więcej zarabia, robić awantury iść do szefa żeby zwolnic już ja z pracy, namówić cały zespół, rozsiać plotki na mój temat nieprawdziwe- to jest zwykłe zniesławienie. Nie wiem jak można być złym człowiekiem. Wczesniej było w porzadku dopóki nie nakreciły się o stawkę godzinową, owszem mówiły z żeby stad poszła, mówiły zeby poszła z pracowni ceramicznej do zabki i buczka- tak kąśliwie bo stałam na wycikarce.
Ale jeżeli te panie mówią z rana ,że nigdy nie dostały nawet 500 z za tydzień, całe życie pracują za mniej niż 2 tysiące w pracy na etacie- było mi ich żal naprawdę ( najniższa krajowa to w tej chwili 3200) to dlaczego tam dalej pracują i maja pretensje do młodej dziewczyny która przyszła do pracy chociażby na chwile żeby mieć prace i znaleźć cos lepszego-dostała inna stawkę- której ten pan i tak nie wypłacał.
Pisze to bo może ktoś przeczyta, bo dziewuchy z rana powiedziały że obrażałam te z wieczora. Broniłam się też że wcale źle nie pracuje po prostu stoję większość czasu przy wyciskarce i naklejam magnezy i czapki. Polecam Panią z rana stanąć przy wyciskarce na 4 - żeby zobaczyły czy będą miały siły coś jeszcze robić. O ile mi wiadomo to nigdy nie było ceramiki w Kieleckim plastyku była tylko rzeźba u mojego dziadka i innego pana, całe kłamstwa się sypia jak domek z kart..
oczywiście szef zadzwonił po 16 w poniedziałek, żebym nie przyjeżdżała bo dziewczyny wszystkie się zmówiły, że mnie nie chcą- bo Basia na mnie powiedziała- piątek też była afera- darły się żebym poszła i obniżył pensje, nie mogłam odebrać normalnie wypłaty, bo się kłóciły z drugiej zmiany o choroby trzy dni, szef musiał im wytłumaczyć żeby mogłam wziąć to 200 zł. nikt mnie dobrze tam nie traktował ani te panie 60 -plus ani szef. Absolutnie nie widziałam, czegoś takiego w życiu i moi rodzice też nie. Wcale nie dostałam pieniędzy za wszystkie godziny pracy. Myślę że nikt nigdy nie dostał.