P.Tusimek przeczytałem pana opowieść o mundialu w USA. Pan nie ma często pojęcia co jest dobre a co złe w USA. Mieszkałem w USA 25 lat ,wychowałem znanych kolarzy w potem w Polsce (Włoszczowska,Formicki). Pisze pan ,że w piłce w USA to mają tam galimatras i Amerykanie nie bardzo rozumieją o co chodzi a szczególnie jak jest w meczu 0-0. Do dzisiaj nikt nie pobił frekwencji stadionowej mundialu USA z lat 90-tych.To gdzie futbol jest bardziej popularny? W USA w szkołach dzieci każdej klasy rywalizują pomiędzy sobą grając w piłkę nożną ,osobno chłopcy, osobno dziewczyny i to już od 1-klasy. A w Europie ile jest rozgrywek w piłkę nożną ? Dopiero tu można dostać poplątania z pomieszaniem .Tym zajmij się a nie Ameryką . Tam każde dziecko uprawia sport w wieku nastolatka a u nas?