Zatrudnia jak ma więcej zleceń na miesiąc, może kilka z perspektywą pracy na lata. Zwalnia z dnia na dzień mimo progresu widocznego, wmawiając problemy i szukając ich na siłę, by pracownik uwierzył w jego winy. Zatrudnienie tylko na krótki czas nie byłoby złe, gdyby nie drobny zapis w umowie o zakazie konkurencji na 5 lat PO skończonej współpracy, a precyzując - przez 5 lat według tego zapisu nie możesz zajmować się grafiką 3D i na niej zarabiać według umowy widzianej w pełnym kontekście.
Nawet jeśli pominiemy to, zwrócimy uwagę i wywalczymy potencjalnie zmianę tej części umowy, nie masz co liczyć na pełną wypłatę na koniec. Wmówi, że w każdym projekcie musi na ciebie dopłacić, a ostatecznie sam zarabia do kieszeni kilka razy więcej na twoich pracach niż ty - i mowa tutaj PO odjęciu kosztów pracownika, które są zerowe przez home office, na który nic nie dostajesz :)
Radzę unikać jak ognia, od ostatniej współpracy usłyszałem o innych osobach, które tak potraktował. Przez kilka miesięcy wierzyłem, że to we mnie jest problem, ale to on wyperswadował mi niską opinię o moich zdolnościach.
Jeśli zaryzykujecie współpracę - uważajcie na jego sztuczki manipulacyjne i nie wierzcie w jego dobre intencje, a o zarobkach firmy możecie się przekonać wyszukując legalnie dane w NIP.