Zdecydowanie nie polecam, wręcz raczyłbym omijać szerokim łukiem. Gruszki na wierzbie na rozmowie wstępnej, co nijak ma się do rzeczywistości po okresie próbnym. Oddech „kierownika” na plecach niemal że cały czas, kamer na firmie więcej niż w pierwszej edycji big brothera. Firma jest na tyle bogata i w swoim mniemaniu „rozwojowa” że na niektórych zmianach bywały przypadki że każdy z pracowników na hali miał swojego indywidualnego „koordynatora”. Przerwa wyliczana ze stoperem w ręce, jak i również czas korzystania z toalety. Kierownicy niemający kompletnie pojęcia o robocie która „koordynują” powodując tylko i wyłącznie zamieszanie w którym sami się zatracają. Oczywiście gdy coś zostanie niepoprawnie wykonane/niedopilnowane zostaje zwalona całkowita odpowiedzialność na pracownika na najniższym szczeblu hierarchii. Szczególnie polecam wystrzegać się pana niskoroslego wraz z jego kuzynem których szczególnymi umiejętnościami jest wymyślanie niesamowitych farmazonów, przymilanie się do pracowników po czym biegusiem składanie raportów zarządowi aby tylko się wybić w oczach pani prezes i otrzymać bonus do wypłaty. Podsumowując: Omijać, omijać i jescze raz omijać.