zawiedziona klientka01.05.2022 12:14
Inne
Odradzam każdemu zatrudnienia pana Pawła Kupczaka jako fotografa. W mojej opinii jest człowiekiem, który zawodowo nie powinien brać w ogóle aparatu do ręki i krzywdzić ludzi swoimi fotografiami. Na pewno nie jest to człowiek z pasją i powołaniem, więc jeżeli ktoś planuje uwiecznić na zdjęciach wyjątkową chwilę ze swojego życia - np. ślub, wesele - serdecznie ODRADZAM. Sesja ślubna - plenerowa z panem Pawłem Kupczakiem była dla nas męczarnią - robił zdjęcia na ilość, żeby mieć odhaczone wg. umowy a nie na jakość. Kiedy na 200 zdjęć powiedziałam Panu Pawłowi że do wywołania nadaje się max 10 i (i to z przymróżeniem oka, ) - stwierdził, że to i tak dużo, więc niech Państwo sami sobie ocenią. Zdjęcia z mojego ślubu i pleneru wyszły fatalnie. Przez większość mszy Pan Kupczak stał na chórze i sobie odpoczywał, w przerwie zrobił kilkanaście zdjęć z góry gdzie widać było tylko czubki głów wszystkich zebranych i postać moją i męża od tyłu. Zdjęcia robione krzywo, poucinane głowy, 95% zdjęć jest żółta pomimo super oświetlenia na sali (co było widać na nagraniu od kamerzysty), przez pół sesji plenerowej Pan Paweł stękał że nie jadł śniadania, potem że go kolano boli i tu nie wyjdzie, tam też nie.. (przy czym nie robiliśmy sesji w Tatrach tylko na beskidzkich polanach)- ogólnie cały czas robił problemy ze wszystkim, żeby tylko sesja dobiegła już końca. Widział w obiektywie, że zdjęcia wychodzą mu fatalne a mimo to nie zgodził się na zrobienie kilku ujęć przy zachodzie słońca, żeby chociaż spróbować odratować sytuację. Ogólnie wyglądało to tak, że kazał nam się gdzieś ustawić (nie powiedział, że np. sukienka źle się ułożyła, albo że słońce zbyt mocno pada i zdjęcia nie wychodzą dobrze, ani też nie zasugerował żadnej pozycji - nie zdążyliśmy się jeszcze ułożyć a Pan już robił zdjęcia) i chodził dookoła nas, zmieniając obiektyw co minutę - przy czym my mieliśmy nie zmieniać swojej pozycji, mimo iż na zdjęciach nie wyglądała ona dobrze. Najwięcej czasu pochłaniało mu dobieranie obiektywu - niczym amatorowi, a nie samo robienie zdjęć. Panie Pawle - (usunięte przez administratora) ze sprzętu jak nie ma talentu!. Ani jedno zdjęcie z naszego ślubu ani pleneru nie zostało zamieszczone na stronie internetowej pana Kupczaka. Ogólnie rzecz ujmując Pan Paweł Kupczak zniszczył jedyny i niepowtarzalny dzień w moim życiu - zarówno swoją postawą jak i swoją pseudo-pracą. Na samo wspomnienie mam łzy w oczach. Dla pana Pawła chodziło tylko o kasę, a dla mnie sesja ślubna miała być pamiątką na całe życie. Gdybym wcześniej miała przypuszczenie że fotograf może tak spaprać zdjęcia to wolałabym dać profesjonaliście 10 tyś. zł i mieć piękną pamiątkę i piękne wspomnienia niż dać 2,5 tyś i nie mieć nic - tylko gulę w gardle i pusty album ślubny :(