JKZPUH08.06.2012 09:31
Inne
Widzę że gnojki usunęli cały wpis sprzed lat chyba GM się zaczął bać ale i tak w money się dobrze wypozycjonował.
Dla wszystkich którzy ten wątek odwiedzą - wklejam jeszcze raz całość tak jak było wcześniej:
"Witam poszukiwaczy pracy i innych już zastanawiąjących się czy nie
złożyć podania do GM w Gliwicach, albo czy przyjąć ofertę.
Otóż mam niemiły zaszczyt być byłym pracownikiem GMMP, najszczęśliwszy
dzień pod względem kariery zawodowej uważałem jak dostałem od nich
ofertę na tzw "Section Manager" a następnym najszczęśliwszym dniem było
jak już wiedziałem że mam następną pracę i od idiotów odchodzę.
Praca w GMMP jest to praca niewolnicza za nieduże (stosunkowo)
pieniądze, ponieważ zarząd uważa że i tak już jest wysokim
wynagrodzeniem praca dla GM i dużych pieniędzy nie trzeba.
Ludzie w biurach pracują po 10 - 11 godzin, jak ktoś chce wyjść
wcześniej tzn po 8-9 to już krzywo patrzą, oczywiście klimatyzacji brak
i w największe upały kierownik wydziału montażu głównego A.S. (Unit
manager) powiedział - "trzeba pracę ograniczyć do 9 godzin dziennie".
Zakładem kieruje klika idiotów z warszawy z dyrektorem na czele.
Od razu muszę powiedzieć że kierownik spawalni (usunięte przez administratora) jest bardzo w
porządku i umie stworzyć przyjazną atmosferę i jeszcze u niego można
pracować - jedyny chyba normalny Unit Manager który jest człowiekiem.
Wydziału Tłoczni nie znam dokładnie ale złych rzeczy o tym wydziale nie
słyszałem - jeżeli kieruje nim (usunięte przez administratora) to jest ok i powinno być dobrze.
Za to A.M. na lakierni podobno bo tego sam nie doświadczyłem - ciężki i
nieprzyjemny człowiek = lakiernia niemiłe miejsce w ogóle - zamknięte
bez okien i bez prawa wejścia osób nieuprawnionych.
I do tego kwiatek jakich mało, A.S - jak go gdzieś przeniosą to szkoda
mi tych ludzi którymi będzie kierował, kierownik montażu głównego.
Tego c (usunięte przez administratora) a to chyba tylko przebił sam dyrektor którego już wiem że nie
ma w zakładzie bo awansował na dyr. głównego w Hiszpanii - pisały o tym
gazety. Otórz ten dyrektor potrafił tak z..bać swojego główdnego
księgowego przy innych pracownikach że ten zemdlał ... :) - autentuczna
sytuacja - jak "zwracał uwagę" to darł mordę na cały regulator i to przy
wszystkich bo uważał że to na przestrogę dla innych.
Jego wychowankiem, niestety niedouczonym i zakompleksionym i gnojonym
przez dyrektora był właśnie A.S. UM GA - Unit Manager General Assembly,
kierownik montażu głównego.
Kolo ma jakiś kompleks związany ze swoim wykształceniem - lubi otaczać
się ludźmi z wyższym wykształceniem i się tym chwali, ale nie są to tacy
zwykli ludzie - jeden jest byłym nawigatorem - pływał na statkach,
drugiego już tam nie pracuje ale był członkiem ekip polarnych PAN itp...
a tego gościa A.S. szczególnie nie cierpiał - jak to mówił "za dużo
zarabia a niewiele robi" - otóż człowiek ten dobrze zarabiał ale wart
był tych pieniędzy a nawet jeszcze większych ale niestety A.S. nie
potrafił tego dostrzec - za bardzo przerastał swojego szefa inteligencją
i to już A.S. przeszkadzało.
A.S. czerpał wzory od swojego mistrza i op..ał każdego i zawsze, jednym
słowem darł mordę, jak czasami zdarzało mu się opowiadać jakiś kawał to
wszyscy musieli się śmiać i nie mieli prawa nic powiedzieć.
Lubił opowiadać o swoim psie chyba to był Max, jedyna istota która z
durniem mogła wytrzymać - żona go zostawiła, no i oczywiście wsyscy
musieli o tym kundlu słuchać.
Generalnie nie miał wyższego wykształcenia i to mu najbardziej ciążyło,
był oczywiście z W-wy - nie obrażając nikogo z W-wy.
Z oszczędności GM nie zaprojektował klimatyzacji w GA - montaż główny -
na innych wydziałach nie wiem, ale za to w tym samym biurze co GA
siedział dział jakości SQA, QE, QA, Maintanance i jeszcze inne działy
chyba około 70-100 osób, wentylacja czerpała powietrze z dachu z
"czarnych grzybów" a tak przynajmniej wyglądały te rzeczy i do tego dach
był czarny - latem temperatura osiągała 40 stopni.
Jak kiedyś pracownicy zasłonili żaluzje żeby słońce nie nagrzewało
pomieszczeń to musieli automatycznie zapalić światło - wpadł dyrektor i
zaczął mordę drzeć że w dzień jest tak ciemno to on każe zamurować te
okna i po tej akcji założyli czasowy wyłącznik oświetlenia - gasło co 5
min. - idioci !
Dobra teraz trochę o samej produkcji samochodów - generalnie nie można
im wiele zarzucić, są dokumenty, każdy