Pracodawca nie zapewnia żadnej pracy do wykonania - przez niespełna 5 miesięcy były do wykonania jedynie dwa lub trzy zadania wymagające poświęcenia najwyżej godziny czasu. Wynagrodzeń również brak, co więcej przełożeni wprost ignorowali prośby o wyjaśnienia lub podawali mgławe historyjki które nie miały żadnego poparcia w świecie rzeczywistym. Praca zakończyła się rozwiązaniem umowy o pracę z winy pracodawcy na podstawie art. 55 §1¹ KP, jednak problemy się ciągną nadal. Pracodawca nie ma zamiaru wypłacić zaległych wynagrodzeń, a świadectwo pracy zostało sporządzone z łaską po ponad miesiącu, na dodatek z błędami.
Reasumując: jeśli cenicie sobie swój czas, pieniądze, zdrowie oraz oczekujecie zdobywania doświadczenia w pracy i bycia traktowanymi na poważnie - absolutnie omijajcie to miejsce!