Praca w przedszkolach prowadzonych przez Fundację Happy Days- Szczęśliwe Dni (usunięte przez administratora) i doświadczenia. Dzieją się w tych placówkach dantejskie sceny, zaczynając od zatrudniania (usunięte przez administratora)kadry (tłumacząc brakiem kadry) po podpisywanie i przyjmowanie (usunięte przez administratora). Pomoce prowadzą grupy jako nauczyciel. Do tych przedszkoli dostanie się każde dziecko, nawet to z największymi problemami, które powinny trafić do specjalistycznych placówek. (usunięte przez administratora) naobiecuje wszystko rodzicom a finalnie dziecko nie otrzyma żadnej odpowiedniej opieki ani zajęć- ważne by jednak na papierku wszystko zgadzało się. Pracowników także traktują tam w sposób przedmiotowy (jesteś potrzebny to jesteś, nie to do widzenia). Pracuję od kilku lat i widzę co się dzieje. A posiłki to jakaś tragedia, zapychanie żołądków tak bym to określiła, zero wartościowych posiłków- nie da się tego jeść. Ciągle to samo i po taniości. Zdjęcia posiłków znacznie odbiegają od tego co kuchnia wydaje. Serdecznie nie polecam ani jako miejsce pracy ani jako miejsce dla dzieci. No cóż ale ważne, że kasa zgada się Państwu (usunięte przez administratora)nie licząc się z dobrem innych osób.a szczególnie dzieci.