Realizowałem zlecenie do jednego w projektów dla tej firmy. Moje dwa spostrzeżenia:
- chaos organizacyjny. Był jeden manager, który odpowiadał za projekt, ale potem pojawiła się też managerka. Nie byłoby w tym problemu, gdyby nie fakt, że rozmawiając z managerem ustaliłem zakres mojej pracy i potem okazało się, że nie zostało to przekazane managerce. W związku z tym przy oddawaniu mojej pracy pojawił się problem kolejny, czyli:
- brak szacunku i kultury. Managerka na mnie nakrzyczała (tak, podniosła głos), bo w jej przekonaniu nie wykonałem pracy. Wyjaśniłem więc, że zakres mojej pracy był ustalany na spotkaniu z managerem, więc może trzeba to wyjaśnić. Usłyszałem, że to nie ma znaczenia, bo "nie dowiozłem tego, czego ona oczekiwała". W związku z tym zapłacą mi mniej, niż pierwotnie się umawialiśmy. Manager oczywiście przyznał po czasie, że rzeczywiście, inaczej się umawialiśmy. Chyba nie muszę tego dalej komentować.