Ciężko już określać tę firmę w kategoriach zła/dobra, bo czuję że tego nie da się w pełni pokazać na tej skali. Frima była przy dnie od dawna, ale notorycznie pokazuje, że podłoga to tylko sugestia i zawsze można zejść niżej. Firma straciła na przestrzeni roku ponad 20% swych pracowników, a jedyni nowi to są studenci i praktykanci. Pozycje leaderskie i seniorskie są albo pozostawione puste, albo przypisywane rodzinie i znajomym, bez żadnego realnego uzasadnienia. Plan na najbliższe tygodnie (nawet nie miesiące) jest ustalany bez przemyśleń oraz zmieniany bez przerwy. Kłamstwa i manipulacje ze strony zarządu i pośrednio leadów stały się tak powszechne, że już nawet nikt nie zwraca na to większej uwagi, tak jakby to stało się nową normą. Podawanie sztucznych terminów byle tylko wymusić szybszą pracę, a następnie unikanie odpowiedzi i odpowiedzialnośći na pytania ze strony zespołu na temat wcześniej podanych założeń.
Co do samych ostatnich zwolnień warto dodać, że zwalniani są pracownicy którzy w jakiś sposób pokazują niekompetencje zarządu i osób na stanowiskach zarządzających lub po prostu byli utalentowanymi pracownikami, którzy pośrednio przez swą ciężką pracę i umiejętności eksponowali braki tychże osób.
Gdyby tego było mało, do tego dochodzi gnębienie pracowników (szczególnie jeśli chodzi o artystyczną i kreatywną stronę zespołu) i podważanie kompetencji. Jedynymi osobami otrzymującymi jakiekolwiek benefity i pochwały to osoby powiązane z zarządem oraz osoby które niszczą projekt przez niekontrolowaną pracę z AI.
Ogólnie w firmie panuje obecnie kultura strachu, przez ostatnie masowe zwolnienia oraz przez (usunięte przez administratora) ze strony zarządu i leadów za wskazywanie problemów i niewygodne pytania.