Byly Manager.21.02.2026 21:01
Były pracownik
Chciałbym aby ta opinia była rzeczowa i szczera. Mialem nie pisać żadnych opinii i zapomnieć o tym "doświadczeniu" Ale po ostatnich sytuacjach i telefonach od pracowników postanowiłem się wypowiedzieć. Zmiana tutaj nazwy, to oczywiście kwestia, aby opinie nie były faktycznie widoczne pod szyldem Wesoła Cafe, tak jak ktoś to już niżej napisał.
Pracowałem dla tej firmy prawie 3 lata. od baristy przez managera. Firma ma swoje plusy i minusy. Zaczynajac od plusów :
Wynagrodzenie - terminowe, jeśli możemy to w dzisiejszych czasach nazwać plusem, czy benefitem, w polskich firmach niestety tak to wygląda i warto wspomnieć, że jest tutaj terminowo w konkretnym dniu.
Multisporty - faktycznie istnieje coś takiego i można to wziąć pod uwagę zatrudniając się.
Atmosfera - generalnie to ludzie tworzą te miejsce i to oni sprawiają ze chce się tam pracować. Do tego atmosferę podbijają stali goście którzy w większości są naprawdę mili i przyjaźni.
Daleko od rynku - jest to mega atut, ponieważ nie ma tam często wizyt pijanych Brytoli którzy rzygają pod wejściem, czasem jakiś żul przyniesie herbatę którą mu się z dobroci serca rano da i powie że jest obrzydliwa. that's life.
Kawa - wiedza kawowa od strony Aktualnego oraz byłego head baristy to jest sztos, można nauczyć się ogromnej części świata kawy, a także rozwinąć się w tym przeogromniaście. Bardzo polecam nawet prywatnie, nie tylko podczas współpracy z Wesoła Cafe.
Minusy :
B2B- Wymogi to umowa zlecenie lub B2B, nawet jak ktoś wspomina na początku o UoP to i tak nie ma takiej opcji, jest to tylko gadanie żeby "zwabić" pracownika i przekonania go do B2B, jest do tego specjalnie wyznaczony manager, który świetnie mydli oczka i potrafi przekonać do podpisania paktu z diabłem XD. Fajnie to opisuje, nie tłumaczy ludziom niestety, że nie będą mieli nawet więcej dni urlopowych gdy kiedyś przejdą na UoP, lub że jak będą chorzy, to tylko kwestia umowy słownej że cokolwiek zostanie im wypłacone. To samo ma się ogólnie jeśli chodzi o jakiekolwiek inne warunki, wszystko jest słowne, bez papierka.
Rotacja - generalnie jest część stałych pracowników, ale większość to ogromna rotacja, trzeba sobie pomagać w zasadzie na każdym stanowisku, a ze względu na brak UoP ludzie dzisiaj są, jutro ich nie ma😊
Wsparcie Managera/Właścicieli - brak jakiegokolwiek, nawet najmniejszego zaangażowania ze strony managementu aby pomóc pracownikom. Nieraz dochodziło do sytuacji w której musiałem stać na zmywaku i nie dostałem nawet jakiegokolwiek zapytania czy potrzebuje pomocy ze strony drugiego managera lub właścicieli. Wręcz przeciwnie, (tutaj wyszły ostro moje różnice w prowadzeniu czegokolwiek) dostałem informację że mam od tego ludzi i mają zapie*dalać. To piękne słowa managera 😊 Budując na tym biznes, można szybko zajechać ludzi, a tak jak wspominałem wcześniej, to ludzie tworzą ten biznes, a nie jakiś człowieczek (usunięte przez administratora) w biurko poza największymi problemami 😊 .
Szacunek - ktoś wspominał o braku szacunku managera do pracowników oraz rzucaniu różnego rodzaju haseł w ich kierunku, zgadzam się - słyszenie niejednokrotnie że ktoś jest "ciepły" "niedojebany" "spedalony" było na porządku dziennym.
Największym minusem są właściciele, którzy myślą, że sam fakt prowadzenia biznesu przez wiele lat, sprowadza ich do roli "wyroczni" oraz "wszystko wiedzących" przez co nie dopuszczają do siebie żadnej innej "świeżej" wizji prowadzenia biznesu, widać to także idealnie po ilości kierowników/managerów którzy przelatują przez to miejsce. Tutaj fajna rada, trzeba pamiętać że jeśli wszyscy są źli, to musimy wziąć uwagę czy to czasem z nami nie jest coś nie tak.
Jeden z Managerów : Tutaj szanowny manager, który pracuje na tym stanowisku najdłużej, obtoczył sobie całą wiedzę dookoła siebie, generalnie nieogarniania, nie wiem jak się tam znalazł, ale nie potrafi zrobić podstawowych czynności jak zamówienie, o wzięciu odpowiedzialności nie wspomnę. Dodatkowo faworyzuje pracowników, od swojej dziewczyny, przez jej "przyjaciółki". Strasznie patologiczna sytuacja która ma miejsce nawet po odejściu jego dziewczyny z pracy.
Reasumując szacunek : Podczas mojego zwolnienia, gdy stwierdziłem że dłużej nie potrafię funkcjonować w takich warunkach, umowa między mną a właścicielami była prosta : Odchodzę spokojnie, nie robie żadnych problemów, wręcz zostanę tyle ile trzeba, aby pomóc przekazać wszelkie sprawy należycie. Wszystko było okej, do momentu kiedy oficjalnie odszedłem - Na najbliższym spotkaniu z nowym managerem, narracja została przedstawiona w sposób nieprawdziwy i kłamliwy. Pracownicy dostali informację że nie ogarniałem i nie dawałem rady, przez co jest nowy manager. Było to nie tylko nieprawdziwe, ale po prostu nie fair, przez co liczę że karma wróci szybciej niż później i rozliczy tę firmę należycie. To ze względu na szacunek do ludzi z którymi miałem przyjemność pracować oraz budować z nimi relację.
Trzymam kciuki że biznes zostanie przekazany szybko dzieciom! Im szybciej, tym lepiej.