Mogę wypowiedzieć się jedynie na temat pracy na magazynie - krótko rzecz ujmując - (usunięte przez administratora)
Po pierwsze, stawka na start 13,50/h brutto (do tego niby 30% premii do każdej godziny) co już
zdaje się mieć mało co wspólnego z prawem bo w sumie ledwo daje stawkę minimalną ( do
której nie powinny się wliczać dodatki i premie).
Po drugie. Premia za obecność - ucinana w przypadku odmawiania pracy w dni dodatkowe - 3 z 5
kolejnych sobót, co jest skrzętnie ukrywane przez kierowników i kadry przy rozmowie o pracę.
Potencjalny pracownik dowiaduje się wtedy bowiem, że premia za obecność zależy od frekwencji
za czas określony w umowie (nie zaś, że włącza się w to również czas dodatkowy - nadgodziny)
Druga rzecz to premia uznaniowa (za wyniki i wyrabianie normy) - tu nie ma zasady. Jedni dostają,
inni nie dostają. I nikt nie jest w stanie jasno określić dlaczego.
Brygadziści na magazynie to delikatnie mówiąc banda głupków. Niektórzy wyglądają jakby dopiero
od pługa oderwani. Bardziej interesuje ich to, kto donosi niż to, kto i jak efektywnie pracuje.
O tym czytałem wcześniej. O tym się niestety przekonałem z autopsji.
Podejście do pracownika jak do śmiecia. Przytoczę choćby sytuację sprzed dwóch tygodni...
21.02.2020 - w piątek, dzień po tłustym czwartku rozdano wczorajsze pączki informując, że sobota wolna.
Tego samego dnia między 21:30 a 22 kierownicy rozdzwonili się do wszystkich, że jednak jest obowiązkowa
sobota i to na Żuławskiej (nie pojawisz się - tracisz premię). 24.02 (poniedziałek) początek zmian nocnych.
o godzinie 19:30 sms - dziś macie wolne, jutro wypiszcie sobie urlopy. Dzień później podobnie,
jednak połowa zmiany zostaje odesłana do domu dopiero po przyjściu do pracy, bez wcześniejszej informacji.
(usunięte przez administratora) kiła, nie polecam. Firma oparta na kłamstwie, wyzysku, donosicielstwie, braku szacunku
i ciągłym ściganiu się z normami.
PS.
Niech Panie z HR dadzą sobie spokój z pisaniem sprostowań, a lepiej pomyślą dlaczego ostatnio
ląduje u nich na biurku tyle wypowiedzeń.