wet13.08.2019 01:53
Inne
Z Panem Fischerem zasada jest prosta - póki klient nie zapłaci za sprzęt, Pan K.F. zachowuje się wzorowo. Jak już klient zapłaci (i jest tak głupi jak ja, że zrobi to przed dostawą sprzętu), Szanowny Pan zmienia się o 180 stopni - nie odbiera telefonów, nie odpisuje na maile/smsy, nie dostarcza sprzętu (w moim przypadku, po długiej i dość żenującej walce dostałem sprzęt z 2-miesięcznym opóźnieniem).
P.S. po roku, nasz skaner RTG zaczął działać wadliwie - zadzwoniłem do Pana K.F., przedstawiłem sytuację, po czym usłyszałem, że na "milion procent" trzeba wymienić pewien moduł za 50 tyś. zł. (bez żadnej diagnostyki problemu... ot, po prostu na podstawie opisanych przeze mnie "objawów"). Zadzwoniłem do niezależnego serwisanta, który PRZYJECHAŁ DO NAS, sprawdził o co chodzi, wymienił jeden kabel za 80 zł + koszty usługi (ok 200 zł) i problem rozwiązany...
Rzadko piszę jakiekolwiek opinie (a zwłaszcza negatywne) ale uznałem, że warto przestrzec kolegów po fachu przed usługami Pana Fischera z Vetexpress.
Pozdrawiam