Ja też miałam przyjemność być na praktykach, ogólnie byłam zadowolona. Zdobyłam doświadczenie i nie uważam, że był to stracony czas.
Niepokorny
10.01.2015 20:36
Inne
Lista ludzi, którzy szczerze i oddanie nienawidzą słowa wrocławian jest długa, a to przede wszystkim konkurencja. Od kiedy słowo weszło na rynek zbankrutował tygodnik wrocławski, wrocławianin i kilku innych mniejszych, a wyborcza i wrocławska straciły znaczące wpływy z reklam. Zgadnijcie gdzie dziś są ci klienci. Tak, tak w magnes media… a wyżej wymienieni kupują słowo, żeby zobaczyć kto się reklamuje… A że się komuś gazeta nie podoba, to już jego problem, nie musi kupować i czytać. Pewnie nikt tam nie jest święty, wręcz przeciwnie… ale trzymają się już ponad 5 lat na powierzchni i się rozwijają. Pewnie, gdyby nie wywalili w mniej lub bardziej elegancki sposób balastu, to by sami tonęli. Znam ten rynek od kiedy wrocławska była jeszcze robotniczą i wiele widziałem. Dlatego ja im kibicuję, bo tworzą gazetę z innym punktem widzenia od mainstreamu.
Praktykantka
02.01.2015 22:15
Inne
Byłam w Słowie na praktykach trzy miesiące, faktycznie trochę tekstów napisałam, ale nie uważam by były one słabe. Widomo, że nikt z praktykantów nie jest profesjonalistą, ale szczególnie na praktykach każdy się bardzo stara, aby artykuły były dopieszczone. Mi osobiście dało to dużą satysfakcję zobaczyć swoje teksty wydrukowane, obok tekstów innych, profesjonalnych autorów. Są rubryki stałe pisane przez naprawdę dobre osoby, które współpracują z redakcją np. prof. Natusiewicz, dr. Sutowicz, czy prawnicy z działu prawo. Nie były to jedyne praktyki na których byłam, ale za to na nich nauczyłam się chyba najwięcej. Każdy mój tekst był korygowany przed publikacją i dostawałam feedback, co jest dobrze, a nad czym muszę popracować. Praktyki są bezpłatne, to prawda, ale tego nie żałuję. Po ich zakończeniu dostałam propozycję pracy na stałe, nie przyjęłam tylko dlatego, że studiuję dziennie i rozpoczynałam jeszcze drugi kierunek. Odnosząc się do innych wypowiedzi, to szefa znałam właściwie tylko z widzenia, ale za to redaktor był zawsze bardzo miły i sympatyczny, nawet gdy było dużo pracy. Atmosfera bardzo koleżeńska, wszyscy bardzo przyjaźnie nastawieni, a co najważniejsze mimo, że byłam tylko na praktykach nikt mnie nie traktował gorzej.
Współpracuję z firmą od ponad roku - jestem na działalności. Trzymam się tego co zostało ustalone w ramach współpracy i zawsze firma Magnes Media gra według zasad. Z tego co wiem u moich kolegów jest podobnie więc, dziwię się takim wpisom. W żadnej firmie nie ma 100 % zadowolenia i ja też mam pewne uwagi i też czasami szaleję, ale patrząc na całość współpracy nie zamierzam jej kończyć. Wesołych świąt
Prawda
16.12.2014 21:10
Inne
Czytam twojego posta i tyle żółci nie czytałam dawno, To wygląda już na prywatną wojenkę. Dobrze, że mnie nie przyjęli, trzymam za Ciebie kciuki, jestem z Tobą.
mikołaj
05.12.2014 15:08
Inne
miłych mikołajek :-)
Tans
27.11.2014 10:31
Inne
Młodzi ludzie mają to do tego, że szukają miejsca idealnego i odpowiedniego do ich wyobrażeń o pracy. Wcale się nie dziwię, że jest taka rotacja skoro ludzie szukają jak najlepszego miejsca dla siebie.Powiedzcie chociaż czy rzeczywiście warunki oferowane przez Magnes Media można uznać za przeciętne czy ponadprzeciętne?
Kolega
13.11.2014 02:10
Inne
Mówicie, że prezes jest osobą w czepku urodzoną? Cóż - i tacy mają szczęście, chociaż jeżeli jest to młoda osoba to dobrze by było jakby zadbała o swój dalszy rozwój skoro planuje dalej działać w firmie. Zastanawiam się ile realnie można zarobić na stanowisku handlowca i co ma do tego podpisywanie umów za ponad 2000zł Wyjaśnicie?
Kama
19.09.2014 22:42
Inne
Młodzi, gniewni, roszczeniowi, ale bez doświadczenia i sukcesów. Pojawiło się kilka wpisów o MM, gdzie autor jedzie po firmie z góry na dół, ale nie pisze ani słowa czy przepracował więcej jak dwa tygodnie, jakie miał wyniki i za co go wywali… No ale wiadomo forum anonimowe i każdy leje pomyje…
anonim
17.09.2014 16:50
Inne
(usunięte przez administratora)
vvv
17.09.2014 18:40
Inne
Konkretnych kwot nigdy sie nie dowiesz. Raz, nie mozna tego mowic publicznie na forum. Dwa, kazdy w tej firmie jest inaczej/osobno rozliczany. Jak jestes po studiach, szukaj stazu, praktyk by nabrac doswiadczenia. (usunięte przez administratora)
Chcesz być na bieżąco z opiniami o tej firmie? Otrzymuj powiadomienia mailowe, gdy pojawi się coś nowego!
była pracownica
12.09.2014 15:20
Inne
Piękny, dość skrócony opis działalność MM! Koleżanka ma w pełni rację i nie kłamie. W tej firmie tak się dzieje. Zwolniłam się z tamtą i nie żałuje, żal mi jedynie czasu który tam zmarnowałam.
(usunięte przez administratora)
Wywiadu udzielił/aEmil Baran
02.09.2014 11:37
Proszę opowiedzieć krótko o początkach firmy Magnes Media.
Początek naszej firmy to 2009 rok, kiedy zaczęliśmy wydawać pierwszą z gazet – „Słowo Wrocławian”. Tamten okres miał w dużej mierze charakter działalności społecznej, a całą gazetę postrzegać można w tym czasie jako dzieło oddolne i obywatelskie. Była to inicjatywa prospołeczna, łącząca osoby realnie zaangażowane w życie miasta z odbiorcami, którzy byli ciekawi tego, co dzieje się we Wrocławiu poza mainstreamem. Gazetę założyliśmy w trzech: przedsiębiorca Bogdan Ludkowski, reżyser Grzegorz Braun i ja, wówczas można powiedzieć, działacz społeczny. „Słowo Wrocławian” ukazywało się co dwa tygodnie i było czasopismem bezpłatnym. Potem wiele się zmieniło - gazeta rozrosła się, przekształciła w miesięcznik i stała się płatna. Miało to miejsce wraz z 30-tym wydaniem „Słowa Wrocławian”, które ukazało się w sprzedaży 24 marca 2011 roku. W ostatnim czasie mamy do czynienia z dużym rozwojem naszej działalności wydawniczej; mowa tutaj o kolejnych nowych tytułach prasowych – łącznie w 2017 roku wydawanych będzie 11 gazet w największych miastach Polski. Ideę naszej firmy oddaje nazwa Magnes Media - media, które przyciągają. Przyciągają Pracowników, Czytelników i Klientów, ponieważ to, co robimy staramy się wykonywać jak najlepiej.
Czy wciąż jest to ta sama siedziba co na początku?
Siedziba naszej firmy zmieniała się podobnie jak sama firma. Zaczynaliśmy w pokoju o wymiarach 10m2, w którym był tylko jeden komputer. Potem wynajmowaliśmy niemal całe piętro w jednym z budynków niedaleko wrocławskiego centrum. Od roku 2016 siedziba firmy mieści się we Wrocławiu, na ul. Kazimierza Wielkiego 1. Dziś w 2017 roku firma posiada kilka biur na terenie różnych miast Polski. Nie popadamy jednak w związku z tym w samozachwyt, ponieważ zawsze jest jeszcze wiele do zrobienia.
Jak wyglądała Państwa działalność od początku założenia firmy? Co udało się osiągnąć?
Patrząc na datę założenia naszej gazety w 2009 roku, trzeba zauważyć, że był to akurat środek kryzysu ekonomicznego, który przewrócił wiele firm. Od czasu naszego powstania mieliśmy okazje obserwować upadki lub bankructwa wielu rynkowych konkurentów. Tak naprawdę kilka z tych lokalnych pism, na których się wzorowaliśmy, dziś już nie istnieje. One upadły - my przetrwaliśmy. „Sukces to maksymalne wykorzystanie możliwości jakie masz” – jak powiedział Hilary Hinton "Zig" Ziglar. Podstawą naszego sukcesu jest fakt, że to właśnie tutaj, lokalnie, staliśmy się wyraziści. Jeśli chodzi o rynek czasopism we Wrocławiu, to jest on mocno rozwarstwiony. Są dzienniki wychodzące codziennie, należące do dużych korporacji. Później występuje przerwa i jesteśmy my, wydając spory miesięcznik. Następnie zaś długo, długo nic, później dopiero mniejsze, lokalne, czy wręcz dzielnicowe inicjatywy. Przez ostatnie lata rynek bardzo mocno się zmienił, z obiegu wypadło kilka tytułów, po których pozostała luka, którą staramy się zagospodarować. Podsumowując branżę, wbrew wypowiedziom sceptyków, renesans prasy jest nieunikniony, ze względu na wartościowe treści. Internet nie daje tak dużych możliwości jak prasa drukowana, ponieważ wszelkie informacje tam publikowane są dość płytkie, co wynika z braku źródeł finansowania contentu.
Jakie jest założenie firmy, plany na przyszłość i realistyczne cele?
Po otworzeniu gazet na terenie całego kraju cały czas zastanawiamy się nad kierunkiem dalszej ekspansji. Nie zapominamy jednak o swoich źródłach czyli działalności społecznej, obywatelskiej, oddolnej, ponieważ wiemy, że to jest jeden z motorów napędowych naszego sukcesu.
Czy granice naszego kraju są dla Państwa ograniczeniem?
Z formalnego punktu widzenia na pewno, z praktycznego nie ma rzeczy niemożliwych. Dlatego też przygotowujemy oddziały naszych czasopism w największych miastach u naszych południowych sąsiadów – w Czechach i na Słowacji. Na początek będzie to „PRAŽSKÉ SLOVO” i „BRATISLAVSKÉ SLOVO” – posiadamy już zarejestrowane tytuły prasowe, skompletowaną część redakcji, ale jeszcze dużo pracy przed nami.
Czy można powiedzieć, że nie zamierzacie już dalej się rozwijać na rynku krajowym?
Na pewno będziemy się rozwijać, natomiast w segmencie prasy lokalnej osiągnęliśmy już bardzo wiele i trzeba przekroczyć granicę tego segmentu. Aktualnie nasze wydawnictwo zakupiło od dotychczasowego wydawcy kultowe, bo istniejące od 25 lat czasopismo dla mężczyzn „Twój Weekend”. Jesteśmy przekonani, że będzie to dobry przyczółek do ekspansji na rynku ogólnopolskiej reklamy prasowej.
Jakie jest największe osiągnięcie firmy, z czego jest Pan najbardziej dumny?
Największym z nich jest ilość Klientów, których obsługujemy. Możemy pochwalić się tą ilością nawet w porównaniu do firm korporacyjnych, z którymi konkurować jest wyjątkowo trudno. Średnio jest to tysiąc Klientów miesięcznie. Niektóre dzienniki, licząc łącznie wszystkie wydania w miesiącu, nie mają tylu reklamodawców. Nie bez znaczenia jest także ich jakość, długo pracowaliśmy, aby pozyskać pierwszy supermarket, bank, dealera samochodowego, czy dewelopera. Dziś nie ma z tym problemu. Zdarza się, że to oni sami zwracają się do nas z prośbą o ofertę. Ważna jest dla nas także relacja z dotychczasowymi Klientami, którzy wracają i są zadowoleni z naszych usług.
Jakie są silne cechy Państwa firmy, a co chcieliby Państwo jeszcze ulepszyć?
Jedną z cech, o których można powiedzieć, że jest zarówno mocną, jak i słabszą, to fakt, że jesteśmy firmą dość niewielką. Dzięki temu wszystkie procesy zachodzą u nas szybko. Jesteśmy przez to elastyczni - pozwala to nam na szybkie dostosowywanie się do zmiennego rynku. Jeśli ktoś u nas ma dobre pomysły, chęć zmiany i udoskonalania ich, to nierzadko wchodzą one w życie. Choć nie możemy sobie pozwolić na beztroskie działanie, jak to ma miejsce w niektórych korporacjach.
W jaki sposób podnoszą Państwo jakość swojej pracy?
Uważamy, że naszą rolą jest nie tylko spełnianie rynkowych oczekiwań i standardów, ale także je tworzenie treści, dodatkowo wysoko stawiając poprzeczkę. Jedną z takich decyzji było przystąpienie naszego wydawnictwa do Związku Kontroli Dystrybucji Prasy. Jest to największa w Polsce organizacja tego typu skupiająca największych wydawców prasy. Jak sama nazwa organizacji wskazuje podstawą uczestnictwa jest transparentność działania wydawnictwa. Opiera się to nie tylko na deklaracjach wydawców będących członkami, ale także na weryfikacji przez zewnętrzne firmy audytorskie zgodności oświadczeń ze stanem faktycznym. Bierzemy także udział w programie Rzetelna Firma, której celem jest promocja wysokich standardów płatniczych oraz dobrych wartości kupieckich i biznesowych. Jesteśmy przekonani o właściwości podejmowanych działań w zakresie podnoszenia standardów i transparentności.
Jak wygląda proces rekrutacji?
Rekrutacja na wszystkie stanowiska zaczyna się od ogłoszeń publikowanych w prasie i internecie. Potem przychodzą aplikacje. Nie spieszymy się z wyborem kandydatów, dlatego też niekiedy mija trochę czasu od momentu wysłania aplikacji do ewentualnej rozmowy telefonicznej. Natomiast, jeśli już do niej dojdzie, jest ona zwyczajowo zaproszeniem na spotkanie w naszej siedzibie. Podczas rozmowy sprawdzamy kwalifikacje i przydatność kandydata do pracy na konkretnym stanowisku. Jeśli kompetencje danego kandydata są wyższe, to taka osoba rozpatrywana jest do obsadzenia innej posady. Jeśli cały proces przebiegnie pozytywnie, powiadamiamy kandydata telefonicznie z zaproszeniem na drugie spotkanie. Podczas niego proponowane są warunki. Po zaakceptowaniu ich, kandydat rozpoczyna pracę. Zatrudniamy i współpracujemy ze studentami w formie praktyk i staży. Osoby posiadające status studenta mają możliwość zdobycia dużego doświadczenia w pracy redakcyjnej, dziennikarskiej, ale także w zakresie administracji. Nie są to bezproduktywne zajęcia, ale często wymagające kreatywności i własnej inwencji. Naszym praktykantom zawsze sprawia najwięcej radości moment, w którym widzą napisane przez siebie materiały utrwalone drukiem w gazecie – to pamiątka na całe życie. Ponadto najlepsi mają szansę na pracę u nas po odbytych praktykach w ramach dostępnych wakatów.
Czy firma Magnes Media jest zaangażowana społecznie?
Oczywiście, poczynając od naszych korzeni – jakimi są media obywatelskie i przekazywanie rzetelnych informacji społeczeństwie. Ponadto angażujemy się w różnego rodzaju akcje na rzecz organizacji pozarządowych. Szczególnym czasem jest okres rozliczeń 1% podatku. W ostatnim okresie rozliczeniowym wspieraliśmy Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta oraz Fundacje Wsparcia Policjantów. Nie zamykamy się na współpracę i chętnie będziemy wspomagali także inne organizacje społeczne.
Czy Magnes Media uczestniczy w targach pracy?
Jesteśmy obecni na bardzo wielu imprezach targowych, różnych branż, najczęściej nasze gazety są rozdawane przez hostessy, co ma duży walor promocyjny - wiele osób dzięki temu zetknęło się z nami po raz pierwszy.
Czy to właśnie młode osoby najczęściej znajdują u Państwa zatrudnienie?
Nie do końca. Jako pracodawca celujemy raczej w osoby z pewnym doświadczeniem. Zatrudnienie u nas znajdują przede wszystkim osoby pomiędzy trzydziestym a pięćdziesiątym rokiem życia. Tacy ludzie mający już staż pracy czują się u nas najlepiej. Mają skonkretyzowane cele zawodowe, nie szukają nadmiernej zmienności. A ich praca jest u nas doceniana.
Chciałem zapytać jeszcze o pracę zdalną - czy jest możliwa i jak ona wygląda?
Praca zdalna świetnie się sprawdza przy współpracy z autorami i dziennikarzami, jej charakter nie wymaga codziennej obecności w redakcji. Natomiast w przypadku działu handlowego, próbowaliśmy pracy zdalnej, ale ona się nie sprawdza – zaangażowanie na miejscu, w siedzibie firmy, jest bardziej produktywne. Pozwala na szybki przepływ informacji i pożądany przebieg procesów zadaniowych.
Na koniec, proszę powiedzieć, czy Magnes Media organizuje imprezy integracyjne?
Jak najbardziej, choć nie jest do zadanie łatwe, biorąc pod uwagę rozproszenie lokalizacji, dlatego też najczęściej takie spotkania mają miejsce lokalnie. Wiem, że nasi Pracownicy często także we własnym zakresie rozwijają wzajemne kontakty, przyjaźnie i innego typu znajomości. Może nie zawsze są one zorganizowane przez firmę, ale takie spotkania mają miejsce, a nasi Pracownicy cieszą się własnym towarzystwem.
Dziękuję za rozmowę.
Kazik
27.08.2014 10:45
Inne
Ja się akurat handlowaniem tam nie zajmuję(nie nadawałbym się do tego), ale otworzone zostały dwie nowe gazety i szukają nowych handlowców. Zadzwoń do firmy, to Ci powiedzą gdzie wysłać CV. Jak wszędzie opinie są różne, jedni sobie chwalą, inni narzekają. Ale nikt nie kwestionuje tego, ze pracują tam świetni ludzie i atmosfera jest bardzo w porządku. Są oczywiście też minusy, ale to jak wszędzie.
stary prawconik
28.08.2014 13:46
Inne
Owszem, ludzie swietni poza kierownictwem i szefostwem. A to chyba najwazniejsze xD no i minusy sa jak najbardizej.. szkoda ze jest ich na tyle duzo, ze nie warto podejmowac tam wspolpracy. Nie wiem w sumie po co pisze ten komentarz skoro i tak zostanie usuniety, ale niebawem napisze jeden wielki nt wspolpracy z MM. Powodzenia :D
anonim
26.08.2014 15:37
Inne
(usunięte przez administratora)
luiz
27.08.2014 11:20
Inne
Jeśli zarobki grają dla Ciebie mniejsza rolę to z całego serca moge ci polecić pracę w MM
kama
13.08.2014 20:06
Inne
napiszcie, ile mozna zarobic na tej sprzedazy i co dokladnie i komu sie sprzedaje?
Zlozylam swoje cv bo lubie pracowac w sprzedazy, ale glowne pytanie, czy da sie z tej pracy godnie zyc, czyli czy zarobie 2000-2500zl netto?
xyz
13.08.2014 21:23
Inne
nie ma szans....
anonim
12.08.2014 12:34
Inne
(usunięte przez administratora)
Anka
12.08.2014 15:44
Inne
Ja byłam i powiem szczerze, że całkiem miło wspominam, choć czasami bywało naprawdę spoooro pracy. W sumie dużo się nauczyłam. Praktyka jest trzymiesięczna, ale spokojnie można się jakoś dogadać, jeśli się ma studia czy coś innego :)))
taka ja
08.08.2014 15:59
Inne
Omijać szerokim łukiem! Tyle w temacie.
Szary
18.07.2014 12:08
Inne
Napisz tez kiedy dostaniesz wypłate
Nowy
17.07.2014 21:38
Inne
Rozpocząłem pracę kilka dni temu, jak na razie jest spoko. Pierwszą sprzedaż miałem czwartego dnia, więc jest ok. Koledzy mega pomocni, klimat spoko. Jest parcie na wynik, nie ma czasu na fejsa :-) Na początek dostałem umowę zlecenia, ale kasa nie najgorsza. Jak coś będzie nie tak to będę pisał.
Nowy
20.07.2014 20:46
Inne
@stażysta jest spoko, jak w sprzedaży, dużo telefonów, starsi mówią, że lipiec to najgorszy miesiąc a mimo to idzie, więc pozytywnie patrzę w przyszłość i czekam, aż się skończy sezon ogórkowy . Wcześniej pracowałem CCIG, tam straszna monotonia, automat wybiera numer, atmosfera słaba, tutaj sam wybieram do kogo dzwonię i jak rozmawiam, fajna ekipa, ale jest mocne parcie na wynik. Na status studenta chyba nie patrzą, bo mnie nawet nie pytali o to, skończył mi się. Teraz młyn jest, szukają nowych, bo gazety w nowych miastach otwierają, chociaż do mnie zadzwonili dopiero 4 tygodnie po wysłaniu cv.
Nowy
27.07.2014 21:04
Inne
Ciężko mi o wszystkim napisać, bo sam jestem na początku drogi. Jeśli chodzi o wakacje to w CCIG też była lipa podczas lata, chodzi o to, że nie ma z kim rozmawiać, wszystkie osoby decyzyjne są na urlopach... Mi obiecali umowę o pracę po trzech miesiącach, jak się sprawdzę. Jak rozmawiałem, to wszyscy starzy pracownicy ją mają, więc chyba luz. Na żadnym firmowym wypadzie jeszcze nie byłem, z tego co zauważyłem część osób dojeżdża spoza Wrocka i ekipa jest mocno zróżnicowana wiekowo, to nie ułatwia wspólnych baletów. A atmosfera jest mega, nie przez wyjścia, tylko przez codzienny kontakt - jak czegoś nie wiesz, to pytasz kogokolwiek i każdy ci pomoże, łącznie z kiero. Jeśli chodzi o kasę, to raczej wszyscy mają jakąś podstawę, a reszta zależy od wyników.
Wrocławianin
08.07.2014 10:18
Inne
Jeśli rzeczywiście chcesz się czegoś nauczyć, zobaczyć od wewnątrz jak wygląda praca dobrze zgranej redakcji, działać przy tworzeniu materiałów na przynajmniej średnim poziomie itp. to slowo wroclwawian jest jednym z ostatnich miejsc, które bym Ci polecił (mówiąc wprost - tam tego nie znajdziesz). Współpracowałem z nimi 3 miesiące i jednego się nauczyłem (o czym inni też tu wspominają) - sprawdzać dokładnie pracodawcę przed podjęciem pracy i uważnie czytać umowy (oraz ważne pytania o wypłatę, obowiązki, czas pracy nie zostawiać na później). (usunięte przez administratora)
Masz doświadczenie związane z procesem rekrutacyjnym w Telewizja i Czasopisma Słowo?
Dodaj raport ze swojej rozmowy kwalifikacyjnej
Dodaj raport z rozmowy kwalifikacyjnej
Rozmowa kwalifikacyjna
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.
stażysta
07.07.2014 14:55
Inne
aktualnie jestem na wakacjach od studiów, sesja zaliczona. więc trzeba poszukać jakiejś praktyki. Powiecie mi czy Słowo Wrocławian to miejscd dla praktykantów? próbowałem w większych dziennikach, ale niestety tam jest bardzo duża konkurencja. Mam teraz jeszcze 2 miesiące wolnego to chciałbym to wykorzystać produktywnie. Nie liczę na wynagrodzenie, bo utrzymują mnie rodzice tylko na naukę. pozdrawiam i czekam na opinie
anonim
25.06.2014 16:07
Inne
(usunięte przez administratora)
Nie polecam
25.06.2014 19:28
Inne
(usunięte przez administratora)Wiele osób tutaj odpowiedziało na pytanie dlaczego odeszli ze slowa wroclawian i po jakim czasie. W każdym razie osób, które przwineło się przez tą firmę jest sporo i większość z nich nie ma dobrego zdania o niej (ja dołączam do tej grupy).
Kasia
24.06.2014 16:29
Inne
Razem ze mną zaczynały jeszcze dwie osoby. Z jedną trzymałyśmy się razem i jej też dobrze szło. Została w pracy jeszcze z resztą po tym jak ja odeszłam. Drugi był facet, nie chciało mu się dzwonić, kombinował, siedział na fejsie to go wywalili po dwóch tygodniach… Trzeba robić swoje systematycznie, dużo dzwonić, wymyślać fajne tematy i nie ma problemu. :)
Kasia
09.06.2014 10:30
Inne
@przed rozmowa, na początku powiedziano mi, że po trzech miesiącach. Po przepracowaniu dwóch miesięcy byłam o to zapytać i tydzień później dostałam.
anonim
06.06.2014 12:49
Inne
(usunięte przez administratora)
Zuzia
06.06.2014 16:04
Inne
Byłam tam kiedyś na praktykach, a razem ze mną kilka innych osób. Czasami było sporo pracy, ale fajne jest to, że większość tekstów napisanych przez stażystów jest umieszczana w gazecie (oczywiście po odpowiedniej korekcie). Daje to sporo satysfakcji :)
Kasia
06.06.2014 09:06
Inne
Fajerwerków niema, normalna praca, brakowało mi socjalu, ale za to atmosfera świetna, super ludzie. Kierownictwo jak robisz swoje też jest w porządku, gorzej jak masz obsuwy. Na początku jest najciężej. Po okresie próbnym jest ok, wszyscy dostają umowy o pracę.
Gruby
05.06.2014 16:05
Inne
Ta stronka to opinie dwóch – trzech hejterów pod kilkoma nickami. W gazecie pracuje stały skład handlowców – wystarczy spojrzeć na ilość reklam, żadne inne wydawnictwo(Wyborcza, Wrocławska, Fakt, Ekspres) na Dolnym Śląsku nie ma tylu klientów i takiego składu handlowego. Wypłaty zawsze są na czas i każdy wie ile dostanie(nie słyszałem, żeby ktokolwiek dostał choćby z jednodniowym opóźnieniem) – część ekipy pracuje w trybie na wydania, cześć na miesiące – to nie wszystkim pasuje.
Rotacja jest, na okresie próbnym, w dziale handlowym. Tam sprawa jest prosta – sprzedajesz, zostajesz. Jeśli nie, to sam/sama zrezygnujesz. Jak ktoś przetrwa pierwsze trzy miesiące próbne, to potem już jest z górki i dołącza do stałej ekipy. Hejterzy i wylewacze żalów z pewnością sobie z tym nie poradzili(albo nie chcieli) i teraz mają pretensje.
Bez ściemy, to nie jest lekka praca i trzeba się mocno napracować, żeby mieć dobre wyniki, ale się da. Jak jest problem, to zawsze każdy Ci pomoże, ale nikt nie zrobi sprzedaży za Ciebie. Atmosfera jest ciepła, wszyscy współpracują, nieczęsto zdarzają się jakiś napięcia. Teraz z firmie szukają ludzi, bo otwiera się wydanie w Krakowie i tyle.
Narmalna
23.04.2014 23:13
Inne
W firmie pracuję już długo, wiele widziałam... muszę przyznać, że na początku jest ciężko, ale dłuższa współpraca przynosi satysfakcje i pieniądze.
Ekipa jest stała, nie ma problemów. Praca - jak wszędzie w sprzedaży, jest ciężka, ale jak ktoś lubi kontakt z klientami to sprawia mu przyjemność.
Nie jest to praca żmudna jak w fabryce, ale luźna, swoje trzeba zrobić i tyle.
Zdziwiona
22.02.2014 15:24
Inne
Pracuję tam od końca ubiegłego roku i jest super. Nie wiem, wy chyba o jakiejś innej firmie piszecie. Ekipa jest super, atmosfera w porządku, na pieniądze nie narzekam, weekendy mam wolne.
Jak mam jakiś problem zawsze ktoś pomoże, wszyscy są dla siebie mili i uprzejmi. Sama gazeta też jest fajna, ciekawe artykuły, dużo stron i reklam dużo, bo o to chodzi.
buhah
14.02.2014 19:57
Inne
12 wydań w roku (?)
Były 2
13.02.2014 20:56
Inne
'Sami swoi' - jeśli jest tak dobrze to dlaczego w firmie jest taka spora rotacja i co chwilę poszukują tzw Specjalistów ds Sprzedaży i grafików? Ja również tam byłem, zorientowałem się co i jak (umowa o pracę? urlop? to dobre...) i szybko podziękowałem; Również nie polecam.
Doris
13.02.2014 10:13
Inne
Widziałam oferty pracy w tej gazecie pt. Specjalista ds Sprzedaży ale jestem z Wrocławia i nigdy o niej nie słyszałam, nigdzie jej nie widziałam a to chyba nie ułatwia pracy sprzedawcy powierzchni reklamowych :-)
anonim
26.01.2014 17:55
Inne
(usunięte przez administratora)
Sami swoi
13.02.2014 18:42
Inne
Chyba nawet nigdy tam nie byłeś…
Umowę o pracę dostajesz z automatu po trzech wydaniach. Zlecenie masz na początku, ale na nim KAŻDY handlowiec ma urlop(płatny!), nazywa się to przerwy w zleceniu i masz to w umowie. A składki emerytalne i zdrowotne masz opłacane.
Nie widziałem, aby tam ktoś z handlowców robił nadgodziny, szef mówi czasem, że nie wychodzimy póki nie ma sprzedaży, ale zostają ci co chcą.
Wydania faktycznie masz nieregularnie co 4 albo 5 tygodni, ale łącznie masz 12 wydań w roku, więc masz 12 pensji i wszystko gra. (usunięte przez administratora)
Zarobki masz takie, jak wypracujesz. Jak się obijasz i czekasz, aż klient sam zadzwoni to najwyżej podstawę dostaniesz. Jak umiesz sprzedawać to łapiesz premie, prowizje, a i zawsze na coś dodatkowego możesz liczyć.
Rotację w sprzedaży masz wszędzie, jak pracowałeś wcześniej gdzieś, to wiesz. Zawsze ktoś nowy przyjdzie, czasem ktoś odejdzie, ale bez przesady.
Piotr
17.01.2014 15:02
Inne
Mam za sobą doświadczenie pracy w Słowie wrocławian i niestety muszę potwierdzić wszystkie negatywne oceny dotyczące tej firmy. Jednym słowem (wrocławianina) - odradzam.
Nic nadzwyczajnego
14.01.2014 16:12
Inne
Żebyś awansował musisz ciężko pracować, czasem zostać dłużej, wziąć na siebie dodatkową robotę, a nie każdy to lubi. (usunięte przez administratora)
Zostaw merytoryczną opinię o Telewizja i Czasopisma Słowo Sp. z o.o.
Opinia
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.