Byłam zainteresowana zakupem mieszkania i niestety moje doświadczenie z panią pośredniczką było bardzo negatywne. Pani nie chciała udostępnić numeru księgi wieczystej, który był mi potrzebny m.in. do weryfikacji nieruchomości przez bank w związku z kredytem. Tłumaczyła to przepisami RODO, co w mojej ocenie było bardzo problematyczne.
Dodatkowo usłyszałam, że weryfikacja może odbyć się dopiero u notariusza, przy wpłacie zadatku w wysokości 10%. Dla mnie jest to nieakceptowalne rozwiązanie — trudno oczekiwać, że klient wpłaci tak dużą kwotę, zanim będzie miał możliwość spokojnego i niezależnego sprawdzenia stanu prawnego nieruchomości, w tym ewentualnych obciążeń hipotecznych.
Miałam również wrażenie, że przedstawiana rzeczywistość była mocno koloryzowana, a rozmowa z panią była nieprzyjemna. Odniosłam wrażenie, że nie dopuszcza ona do siebie opinii innych specjalistów, twierdząc, że radcy prawni, rzeczoznawcy czy inni eksperci się mylą. Jednocześnie oczywiście proponowała skorzystanie z usług „swojego” specjalisty, z którym — jak wynikało z rozmowy — współpracuje od wielu lat.
Jako klientka oczekiwałabym przede wszystkim transparentności, możliwości niezależnej weryfikacji nieruchomości oraz szacunku do opinii i decyzji kupującego. Niestety w tym przypadku tego zabrakło