Nie wiem jak teraz, ale kiedyś strach było z niektórymi przenosić większe szkła. Część pijana, operatora wózka widłowego widziałem tylko raz w ciągu kilku lat trzeźwego, gdy dostał wylewu od alkoholu. Premie wypłacane do ręki żeby było mniej na umowie. Mam nadzieje że chociaż teraz jest tam lepiej i pracownicy są w końcu doceniani :)