Pewnie Ci nie wyszło i teraz bajki opowiadasz. Zawsze jest pytanie "czy możesz". Zawsze!
Pracowałam w Active 2 lata i w sprawie zastępstwa jedyną natarczywością było pytanie czy nie mogłabym przesunąć czegoś zaplanowanego, bo akurat nikt w tym czasie nie może przyjść na zastępstwo.
A poza tym myślicie, że zastępstwa się tworzy tylko po to, żeby dowalić roboty? Otóż nie! Oświecę Was.
Większość z nas to studenci, wyobraźcie sobie, że dwa razy do roku mamy sesję! I czasami egzamin koliduje z zajęciami i jakoś nie wyobrażam sobie nie poprosić o zastępstwo w tym czasie! I wyobraźcie sobie, że nikt nie przechowuje w rękawie dodatkowych instruktorów tylko na zastępstwo ida inne osoby wolne w tym czasie, albo takie które mogą nagiąć swoje sprawy, bo np jest sytuacja krytyczna.
A co jeśli któreś z instruktorów zachoruje? Też potrzebne zastępstwo i co? Pani sprzątaczka ma na nie isc?
Nie robcie z active jakiegos nie wiem obozu jak w oswiecimiu. To jest normany zaklad pracy - moja mama jak zachoruje to tez idzie na zwolnienie i inny pracownik ja zastepuje. To jest normalne! NORMALNE! Rozumiecie to slowo?
Nie zaluje zadnej minuty spedzonej w active, gdyby nie fakt ze przyszlo mi zalozenie rodziny, ciąża i wyjazd do innego miasta nadal bym tu pracowala.
Szkoda tylko ze studenci osoby niemajace pojecia o pracy, o zasadach ogolnych "mądrują" się tutaj, bo mysla ze skoro pracuja to już paniska są i czerwony dywan trzeba im dawać. No ale to młodość, jak dostaniecie po (usunięte przez administratora) raz czy dwa razy to moze sie Wam w glowach poprzestawia troche :)
A ex zleceniobiorca - Ty naprawde chyba nie masz co robic tylko wklejac jedna wypowiedz na wszystkie miejsca ktore dotycza active :) żal mi Ciebie, bo życie piękne a Ty z siebie kretynke robisz, no ale osoby ledwo co po maturze to młodziaki, które w sumie maja prawo jeszcze sie jak dzieci zachowywac :)))