Pracuję w tej firmie nie długo - od 18 roku życia pracuję praktycznie z niedługimi przerwami.
Czytając te opinie ciarki przechodzą po plecach...
Nie rozumiem osób piszących te wypowiedzi - zapewne z prawdziwą pracą (mam na myśli pracowanie i zarabianie na siebie bez pomocy np. rodziców) mają do czynienia po raz pierwszy.
Jeżeli chcesz coś w życiu osiągnąć pamiętaj jedną zasadę CIĘŻKA PRACA !!!
Nikt ci nie da za darmo ponad 2 000 zł wypłaty na rękę, umowy na pełny etat (w tym ubezpieczenie zdrowotne, chorobowe, składka emerytalna), wygodny fotel, biurko, laptop i słuchawkę; możliwość rozwoju zawodowego (firma bardzo prężnie się rozwija), doskonalenia swoich umiejętności. Nie ma problemu z "urwaniem się", żeby załatwić swoje sprawy, wyjść wcześniej, czy (jak w moim wypadku) jechać na uczelnię.
Firma wymaga sumienności, odpowiedzialności (!!!), rzetelności, zaangażowania - ten pracodawca docenia te cechy!
Nie można tylko brać, trzeba dać coś od siebie - w pracy muszą być osoby, które trzymają wszystko tzw. "twardą ręką" inaczej byłaby istna samowolka; dyscyplina pomaga zorganizować pracę w biurze gdzie przebywa nie 5 osób ale 15!! Musi być cisza, spokój, nie można ot tak sobie wyjść z biura i rzucić wszystko (mamy infolinię i ktoś zawsze musi odbierać telefon).
Jeżeli komuś to nie odpowiada to rozumiem, ale trzeba mieć odwagę żeby to powiedzieć wprost, porozmawiać, łatwiej nie pojawić się w pracy na drugi dzień "olać" i napisać komentarz na klawiaturze, ona wszystko przyjmie.
Zawsze jest wybór - zasiłek 700 zł lub praca na kasie w supermarkecie, bo nie sądzę aby takie osoby miały jakiekolwiek "wyższe" ambicje, skoro te warunki, które im proponuje Krakvet im nie odpowiadają, a nie sądzę żeby dłużej "zagrzały" w innej prywatnej firmie.
Przykro mi, że nie docenia się pracy tych osób które zostały wymienione w poprzednich postach. Naprawdę starają się ogarnąć to wszystko... Jak można wypowiadać się o kimś, kogo się znało parę dni? Wymienianie tych osób z imienia (co z łatwością pozwala ich identyfikację) jest po prostu naruszeniem ich dóbr osobistych i dobrego imienia - tak dla waszej wiedzy to jest karalne!!!
I tak na koniec tego długiego posta chciałam napisać - lubię pracę w Krakvecie, cenię ludzi którzy tam pracuję!!!
Z pozdrowieniami dla wszystkich pracowników Krakvetu i właściciela