Prawda jest smutna no ale lepsza prawda niż to śmieszne ogłoszenie w którym cuda na kiju obiecują.
Jest to praca w punkcie Oney na terenie Auchan lub Leroy Merlin, od pn do nd 7:30 do 22 ( w niedziele krócej ale za to ponad 12h ) często wykorzystują Cie że musisz przychodzić kilka dni z rzędu potem tylko jeden dzien przerwy i kolejne iles tam dni, więc jesteś ciągle zmęczony ale ciągle masz latać po sklepie gadać jak katarynka bo przecież klienci tego nie chcą a ty masz wzbudzac potrzebę. Nie interesuje ich czy ty jestes chory czy cos sie stalo, ciągle pełne obroty. Czesto są łamane przepisy i po popoludniowce (do 22) przychodzisz rano na 7:30. Oczywiscie w systemie jest prawidlowo zeby nikt sie nie przyczepil a w rzeczywistosci obowiazuje inny grafik. Nie ma czesto pracownikow bo ludzie szybko sie zwalniają a nikt nie chce nowy przyjsc do pracy i wtedy ty musisz ciągle przychodzić bo punkt nie moze byc zamkniety. Odwołują urlop ! Zarabiasz 1450 na rękę, na premie nie masz co liczyc bo masz jakies żałosne przeliczniki w ktorych mozesz sie narobic caly miesiac i ubezpieczen i kart i wszystkiego ale nie wchodzisz w "progi" i nic z tego nie masz a firma się cieszy. Druga opcja osiągasz cel bo miałeś farta juz sie cieszysz ze wpadnie ci 350 zł brutto (majątek!) ale nie bo firma stwierdziła ze wypłaci ci 70zł bo jednak coś tam wyliczyło inaczej, na pytanie co ? Niech wyjasnią. Mają Cie gdzieś i nic nawet nie chcą wyjasniac. Oczywiscie czy to poczatek miesiaca czy srodek czy koniec ciągle jesteś ciśnięty że masz sprzedawac i sprzedawac że punkt ciągle nie wyrobił celu. Wciaz ci gadaja w taki sposob jak bys nic nie robil. Managerowie na prawde są niekompetentni, robia wrazenie na dzien dobry zeby dostac ta posade a potem okazuje sie ze nie mają bladego pojecia o tym stanowisku i to zwykly pracownik musi go uczyc i odwalac wiele rzeczy za niego a kase zgarnia manager. Szkolenia tylko jakies podstawy podstaw na poczatku, potem nic. W poprzednich firmach czegos takiego nie mialem tam czlowiek byl szkolony co jakis czas. W dodatku jak co jakis czas wyślą jakies skrypty obiekcji to smiejemy się z tego caly dzien, kto to pisze? ktos kto nie zna w ogole pracy w klientami! Firma zapewnia stroj sluzbowy? haha tylko jakieś marne koszule i to 2 szt na rok jak łaskawie akurat mają jak nie to czekaj 2 miesiace a pracowac musisz więc wlasciwie kupuj sobie sam, manager oczywiscie nic nie zalatwi bo sie wstydzi zadzwonic.
Ciągle musisz się tlumaczyć dlaczego nie masz czegos sprzedanego, dlaczego ludzi nie bylo w sklepie, co robiles caly dzien? Oprocz latania z ulotkami, musisz dzien w dzien dzwonic po klietnach i wciskac kredyt jak telemarketer, i ciagle gadac komunikaty przez mikrofon. Oczywiscie jak ktos chce cos na raty to dorzucasz mu jakies ubezpieczenie na sile bo tak to klient nie chce tak każą Ci robic po cichu, w razie afery umywają rece. Bywa tak ze co godzine masz odpisywac na maila lub smsa "jak tam?? ile masz?"
stres, mobbing, straszenie . Awans? hahah tylko na pokaz że są takie możliwości programy pracownicze, firma ma swoj tajny plan ze np w ktoryms miesiacu robi cel przez ktory caly rok pracy idzie w las żeby Ci powiedziec nie starałeś się wystarczająco teraz musisz dawac z siebie 150% zeby to nadrobic, a ze w calej Polsce tak wyszlo to juz nie widzą. Jawnie oszukują pracownikow, obiecuja konkursy nagrody ktorych potem trzeba sie domagac i prosic czekac 2-3 miesiace albo uslyszysz nawet ze nie ze zle zrozumiales nie spelniles kryteriow. Strata czasu i nerwow na taka prace. Zespol to tez loteria, z jednymi pogadasz i jest dobrze a z drugimi musisz uwazac bo są fałszywi i gadaja z toba na managera a z managerem na ciebie.
Jak jest jakis problem to dzwoniac na centrale malo co sie dowiesz albo wcale, tak samo manager nic nie wie telefonow nie odbiera, nie odpisuje, rob co chcesz, najlepiej dzwonic po innych punktach i pytac. Najczesciej odsylają do strony www z procedurami, napisanej kiepskim jezykiem. W dodatku wszystkiego i tak się tam nie znajdzie. BHP? kolejny zart podpisujesz papier ze bylo i tyle, jakby się cos działo to nawet nie wiesz gdzie uciekac :-)