Witam,
długo rozmyślałem czy wyrazić opinię odnośnie firmy... żartuję to była łatwa decyzja...zwyczajnie tą firmę wydmuszkę i panujące w niej zachowania trzeba opisać, aby przestrzec potencjalnych nowych pracowników. Od czego tutaj rozpocząć...można by powiedzieć, że od początku tylko że tam nic nie funkcjonowało poprawnie.
Równe traktowanie i dobra atmosfera? Zapomnij... Kierownik cechował się zwłaszcza tym, że kilka razu w ciągu dnia przemieszczał się z nienaganną wyprostowaną sylwetką wśród swych poddanych, czyli kierowników działów i specjalistek (do tych grup zaraz przejdziemy, nie obawiajcie się drodzy czytelnicy) Merytorycznie nie miał zbyt wiele do dodania i przekazania. W biurze urzędowała też jakaś kobieta...nie wiem o niej zbyt wiele, nie wiem czym się trudniła poza zarabianiem łatwych pieniędzy na nic nierobieniu i plotkowaniu podczas palenia kolejnych papierosów z "pseudo specjalistkami", mówię celowo pseudo ponieważ w jakim kraju specjalistkami mogą być osoby które nie posługują się poprawną polszczyzną. Chyba tylko w Polsce. Taki sam kraj wydmuszka jak i firma.
Kierownicy działów....zacznijmy od Pana XYZ. Jest to bohater niezwykle przewrotny, knujący intrygi,postać tragiczna. Przestrzegam Cię przyszły pracowniku, chociaż mam nadzieje, ze nie dostąpisz zaszczyt poznania wspomnianych osób. Będzie udawał Twojego przyjaciela, natomiast niczym giermek słucha każdego polecenia swojego Rycerza z akwarium. Zrobi dla niego wszystko, jest niezwykle oddanym uniżonym sługą. W czasie trwania pracy potrafi wysłać około kilkunastu wiadomości mailowych z natarczywymi zachętami do lepszych wyników. Tak, Twój wzrok Cię nie myli Drogi czytelniku. Praca kierowników działów spłyca się wyłącznie do wysyłaniu wiadomości milowych o treści: " Czemu tak mało?", "W tej godzinie ma być 5 umów", "Dzisiaj chcę widzieć każdego z 10 umowami". Ja zaś chciałbym widzieć Ich w roli dzwoniących, radziliby sobie tak samo marnie jak pospolity motłoch próbujący naciągnąć kolejnych seniorów na przedłużenie tych samych warunków umowy na kolejne lata z jedną małą różnicą.. 10 złotych drożej. Pozostałe dwie kierowniczki są tak nijakie jak kolor Écru. Nawet już zapomniałem jak się nazywają. Mniejsza z tym. Przechodzimy teraz do dania głównego....specjalistki. Żadna z nich nie zna poprawnej polszczyzny, każda ocenia jakość rozmów pracowników. Czy ten sam fakt nie jest już wystarczającym Roastem tych Pań? Kompletnie nie znają ofert, a mają przekazywać wiedzę. Szkolenie skraca się do przewertowania kilku stron wydruku, na których też są błędy językowe. Ale w jaki sposób mamy wymagać od nieudolnych osób czegokolwiek? Skoro dzień pracy Tych Trzech Muszkieterów to przeglądanie telefonu, oglądanie meczów CS Go na Twitchu wertowanie YT i to wszytko między przerwami na palenie papierosów. Świetna posadka, radzą trzymać się rękami i nogami bo lepszej już na pewno nie znajdziecie. W dodatku traktują niektórych pracowników z niesamowitymi ulgami. Wystarczy że pracownik XYZ przyjdzie i powie; "tej i tej rozmowy nie odsłuchuj" i tak się dzieje...magia czy zbiegi okoliczności?Myślę, że nic z powyższych. Nie potrafię rozumieć jak takie osoby mogą pracować w takiej firmie na takim stanowisku. Szczerze mówiąc potrafię zrozumieć, ponieważ ta firma to zabawa w call center. Nic poza tym...Jaki cyrk, takie małpy. Skoro mamy już przedstawioną strukturę firmy...czas na charakter pracy i wynagrodzenie. Premie? Nie zawracaj sobie nimi głowy, i tak ich nie zobaczysz. Tak samo jak pieniędzy za czas szkolenia. Jest pewna grupa osób, która otrzymuje lepsze bazy do dzwonienie i jest objęta specjalnym traktowaniem. Ty na pewno nie będziesz w tym gronie. Cele są nie do osiągnięcia dla zwykłego śmiertelnika, a gdy będziesz już blisko...i zobaczyć światełko w tunelu to Twoja baza zostanie zmieniona na gorszą i nie wyrobisz normy...tak to działa. Przygotuj się. Czas pracy jest rozliczany co do sekundy. Jednak obozy pracy wciąż istnieją w tym marnym kraju, mam nadzieję że Ty Drogi Czytelniku nie będziesz jednym z osadzonych.