byly pracownik OPEK_LOMIANKI 24.08.2013 04:44
Inne
no to tak: firma ta to jeden [usunięte przez moderatora]. jesli ktos wczesniej pracowal za biurkiem i przyjdzie do Opka na fizycznego to moze doznac szoku.
Pracownik sortera ma 8zl netto /h. Wozkowy 9zl/h.
Sam jezdzilem pare miesiecy ale tylko czekalem aby znalezc nowa robote i jak najszybciej stamtad zwiac. Pierwsze wrazenie nie jest najlepsze: gigantyczna hala, non stop chodzi halasujacy sorter, ludzie tylko sie mijaja co chwile jak mrowki w mrowisku.
Praca zaczyna sie od 17 od rozladunku kurierow oraz rozwozenia palet po rampach. o 21 jest polgodzinna przerwa podczas ktorej wjezdza firma cateringowa z zupa dla pracownikow. Potem zaczynaja sie rozladunki i zaladunki TIRow. I tak mniej wiecej do godziny 2 w nocy w okresie wiosenno-letnim. W okresie jesienno-zimowym jest duzo wiecej roboty (ostry [usunięte przez moderatora]) i zaladunki koncza sie 3-4 nawet. Po skonczonych zaladunkach zaczyna sie 'rozwozenie Warszawy' po rampach, to zazwycaj zajmuje ok godziny. Zatem pracujesz 10h za 9 zl masz dniowki 9 dych czyli niewiele. w miesiac uzbiera ci sie te 200-220h i moze jak dostaniesz laskawie premie od brygadzisty to ponad dwojke wyciagniesz.
Praca w zime nie nalezy do najprzyjemniejszych, na hali panuje mroz, rampy sa wiecznie pootwierane, nawierzchnia momentalnie robi sie sliska i mokra tak ze nie da sie normalnie jezdzic.naczepy samochodow zarabane sniegiem i lodem tez nie ulatwiaja roboty. Betki sie slizgaja a samochody musza wyjezdzac o czasie. Trzeba byc cieplo ubranym conajmniej jakby sie na syberie jechalo. Pizgawica czasem jest nie do zniesienia slowem MASAKRA.ta zupa troche ratuje tylek oraz zeton na herbate z automatu (w wysokosci 48zl na miesiac do wykorzystania).
Tyle o samej robocie teraz czas kilka slow o pracownikach. Szefem wozkowych jest [usunięte przez moderatora]. Ja z nim problemow nie mialem , raczej dla mnie byl w porzadku. Jednak przez kilka miesiecy ktore tam przerobilem to zwolnil cala mase ludzi. I za wieksze przewinienia i za mniejsze, czasem bez powodu. Np raz zwolnil chlopaka wozkowego poniewaz ten przewrocil jakas palete. Potem przyznal jednak ze zrobil to zeby zrobic miejsce dla Ukrainca. Przyszedl ten Ukrainiec pojezdzil 2 tygodnie, skonczyla mu sie wiza i wrocil do siebie. I tyle popracowal. [usunięte przez moderatora] jest wymagajacy i chyba dobry jako kierownik.
Jednak troche leci w kulki z pracownikami. ilez mozna pracowac na umowe zlecenie? pol roku? rok? dwa? niektorzy tak wlasnie robia. bez umowy o prace za psie pieniadze , wykrecajac jakies kosmiczne rekordy czasu pracy (rekordzisci po 350h maja na miesiac). Co jakis czas sa wspominki o nowych umowach juz z FedExem ze wozkowi beda mieli 2300 na reke i 8godzinny sytem pracy. ostatnio taka rozmowa byla w kwietniu i wtedy kierownik [usunięte przez moderatora] oglosil ze umowy beda od czerwca. Przyszedl czerwiec, potem lipiec, obecnie mamy koniec sierpnia i z tego co wiem to nadal cisza w temacie. I oczywiscie nikt z pracownikow sie tym nie zainteresuje.[usunięte przez moderatora] sie ciesza ze maja robote. Dojezdzaja z tego Plonska calymi przeludnionymi busami po 15 osob (placac za te przyjemnosc po kilkanascie zlotych dziennie) byle tylko moc robic w tym [usunięte przez moderatora].
Widocznie tak im jest dobrze, jak dla mnie to moga do konca zycia tam tyrac za grosze , bez umowy, bez zadnego socjalu, bez niczego.
Wrocmy do socjalu: warunki jakie panuja sa skandaliczne, brudne, smierdzace, kible. Stolowka rodem z PRLu (chociaz wtedy byly bardziej urokliwe z pewnoscia), wszedzie syf ,brud, kamery na kazdym kroku, nie ma nawet przyzwoitych warunkow zeby zjesc jakas szame przyniesiona z domu (bo zarcie przy sorterze albo na paletach przy rampach nie jest chyba szczytem luksusu). O mikrofalowce nawet nie wspomne, zbedny luksus. w Zime na hali sa moze ze 2 stopnie i nawet sobie obiadu nie podgrzejesz. Mikrofala to wiadomo olbrzymi koszt - pewnie i ze 400 zlotych potrafi kosztowac a na to przeciez firma nie moze sobie pozwolic. Co jest wiec w zamian? automat z herbata, kawa, czekolada, rogalikami albo zupka chinska. Postawisz butelke z napojem gdzies ,godzina i napoj prawie zamarzniety na lod. chyba mozna sobie wyobrazic jak wyglada jazda widlakiem w takich warunkach przez 10 i wiecej godzin. rak i nog to sie nie czuje po prostu tak sa skostniale. a ze zima w Polsce bywa dluga w tamtym roku od grudnia do kwietnia lezal snieg to praca w Opku na magazynie to jakas farsa. nikomu nie zycze. W zime jeszcze jest duzo wiecej roboty, wiadomo szkola startuje we wrzesniu, firmy staja na nogi i duzo wiecej wysylaja, do tego dochodza swieta. czasami z roboty wychodzilo sie i o 7 rano. wiadomo jak czlowiek wyglada po takim maratonie od 17 do 7. jak wyrzyganyz zycia trup.pare godzin snu i znowu, powtorka z rozrywki. jedyny plus to wolne weekendy. ale co ci po weekendzie jak konczysz robote nad ranem w sobote. za wiele nie skorzystasz, i tak w kolko.
Brygadzisci. t