KORONAWIRUS/ JAK PRACOWNIKÓW POTRAKTOWAŁO CWT
Poniższa opinia jest z ostatnich lat, jak i z obecnej sytuacji pandemii koronawirusa. Może się komuś przyda, jak będzie po kwarantannie próbował się tutaj zatrudnić.
CWT jest dobrym pomysłem, jeżeli zależy wam na regresie - przychodząc tu pracownik może wierzyć, że nauczy się systemu rezerwacji, popracuje kilka lat, nabierze doświadczenia w turystyce/korpo i nawet jak mu w CWT nie wyjdzie, to będzie mieć większe szanse od innych kandydatów na znalezienie pracy w branży w innej firmie. To błąd - w CWT pracujesz na "nakładkach" na systemie rezerwacyjnym, które są programami nie wykorzystywanymi w ŻADNEJ INNEJ FIRMIE. Krótko mówiąc, zdobywasz wiedzę i doświadczenie, które mogą przydać Ci się w CWT i nigdzie indziej.
Z plusów można wymienić możliwość dorobienia sobie sporej kasy na zmianach nocnych, weekendach i ze znajomością dodatkowego języka poza polskim i angielskim, natomiast też nie zawsze takie możliwości są dostępne dla wszystkich pracowników - zależy, do jakiego zespołu trafisz, a to z kolei zależy od widzimisię wyższych menadżerów i wielokrotnie nie ma nic wspólnego z językami, którymi się posługujesz bądź gotowością pracownika do pracy w weekendy czy w nocy.
Minusów niestety jest dużo więcej i nie są błahe:
1) Mobbing. Ze strony klienta i ze strony przełożonych. Zgłaszany wyżej przez kilka bądź kilkanaście (!) osób nie spotyka się z żadną reakcją. Klient, z którym żadne biuro CWT na świecie nie chce pracować jest kierowany do biura w Warszawie. Kilkoro agentów zaczyna chorować psychicznie przez konkretne osoby i zgłasza L4 żeby się prywatnie leczyć, a firma nadal jest ślepa na problem. Ogólnie, jeżeli jesteś osobą, która w oczach ma tylko cyfry a w poważaniu drugiego człowieka to zajdziesz wysoko w CWT.
2) Niska jakość sprzętu i programów, z których korzystają pracownicy. Tak naprawdę firma mogłaby zatrudniać 3 razy mniej agentów, gdyby zainwestowali w sprawnie działające komputery i programy i pozwolili pracownikom wykonywać swoją robotę tak szybko, jak w rzeczywistości potrafią. W tej pracy większość czasu spędzasz na gapienie się w monitor i czekanie, aż coś się załaduje. Jeżeli coś ci przestaje działać, dodatkowo tracisz czas na kontakt z IT które i tak cię zepchnie i każe czekać, aż łaskawie się zajmą problemem. Co jest jeszcze zabawniejsze, pracownicy są rozliczani z czasu, który spędzają na każdym telefonie i mają narzucony target, który jest nie do zrealizowania jeżeli trochę nie oszukujesz w systemie. Oczywiście jeżeli oszukujesz i przełożony to zauważy, to masz pogadankę na ten temat.
3) Pensja. Za niska, jak na ilość obowiązków które narzuca się pracownikowi. Jeżeli nie planujesz robić nocek i weekendów to lepiej idź pracować do Lidla. Zarobisz tyle samo a narobisz się o wiele mniej.
4) Przerwy i lunche - CWT posiada dział w Indiach, który narzuca pracownikom w Polsce o której godzinie w czasie swojej zmiany mają chodzić na przerwy. Jeżeli nie przestrzegasz tego czasu bo np. rozmawiałeś z klientem przez telefon i przedłużyła ci się rozmowa - widać to w statystykach. Masz za niskie statsy? Uwaga na koniec miesiąca.
5) Zabieranie na rozmowy z podpisaniem aneksów korzystnych dla CWT a niekorzystnych dla pracownika po zmianach nocnych - jak najbardziej ma miejsce jak w poprzedniej opinii.
6) W połowie zeszego roku postanowili wysłać komunikację do wszystkich pracowników z oświadczeniem, że do końca roku nikt nie dostanie awansu, bo szykują się finansowo na kryzys. Poprzednio mieliśmy system premiowania pracowników którzy po przepracowaniu określonej ilości czasu i spełnieniu określonych warunków dostawali podwyżkę - wielu pracowników miało ją obiecaną, w związku z czym decyzja o zablokowaniu awansów znienacka była dla nich ciosem. Do dzisiaj firma nie zaproponowała żadnego nowego systemu premiowania i udzielania awansów pracownikom.
7) I WIELE INNYCH, ale kończą mi się znaki.
KORONAWIRUS:
Jak CWT potraktowało pracowników? Firma już oznajmiła, że nie przydzieli wszystkim pracownikom pracy zdalnej, nie wiedzieć zresztą dlaczego, bo uprzednio poprosili wszystkich o zgłaszanie się jeżeli byliby gotowi do pracy na prywatnym sprzęcie więc to nie kwestia braku sprzętu. Firma nikomu nie daje zapewnień, czy osoba chętna dostanie home office, przydzielane jest wyrywkowo i na niejasnych zasadach, do tego w pierwszej kolejności osobom, które są w firmie postawione wyżej. Obecnie do biura przychodzą agenci którzy całymi dniami siedzą bez żadnego menadżera nad sobą. Drogi managemencie, jeżeli to czytasz, to, co to robicie w świetle art. 113 Kodeksu Pracy nazywa się dyskryminacją.
Dodatkowo firma zaproponowała pracownikom, żeby dobrowolnie zmniejszyli swoją wypłatę by wesprzeć globalnie innych jej pracowników.
Życzę CWT szybkiego upadku i obyście się nie wypłacili w sądzie. Pytanie - gdzie się teraz podziały oszczędności których narobiliście od połowy zeszłego roku obcinając awanse w obawie przed kryzysem? Jak na moje to on już się zaczął.