Emitor S.C. Zakład Wykonywania Pomiarów

Opole

Ocena pracodawcy 1/6

na podstawie 492 ocen.

Emitor S.C. Zakład Wykonywania Pomiarów
1 492

Opinie o Emitor S.C. Zakład Wykonywania Pomiarów

Pracodawco! Chcesz wiedzieć ile osób odwiedziło Twój profil?

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Emitor S.C. Zakład Wykonywania Pomiarów

Auditek

My tu gadu gadu a tu AUDIT się zbliża!!!!!!!! Kadra znowu wymieniona tylko LABOR trwa

   
Królfaraon
@AUDITEK 17.06.2018 15:49

Być może jakiś dzielny funkcjonariusz dostał się na strych przeprowadzając tam wizję lokalną i ten incydent właśnie na potrzeby maluczkich (czyli zwyczajnych pracowników, którzy mogli to zauważyć) przez najwyższe kierownictwo oficjalnie nazwany został auditem. Trzymajmy więc kciuki za Emitor i jego audity.

   
Była pracownica

Pracowałam w tej firmie kilkanaście lat i doczekałam emerytury. Praca trudna ale ciekawa, doświadczenie zdobywa się po wielu latach. Dobrze wspominam, fajna kierowniczka.

   
EMIkea
@Królfaraon 09.06.2018 08:43

Czy do obecnego zakresu obowiązków pracowników dołączyły oficjalnie prace remontowo-budowlane, wykonywane na rzecz właścicieli posesji przy Olimpijskiej 6?

   
archiwista kustosz

parampampam 11.05.2018 23:58 Droga Edyto. Ciężko powiedzieć ale nasuwa się kilka rozwiązań. Może się dokształcić, matura, studia, ogólnie zdobyć wiedzę pozwalający zrozumieć lepiej swoich pracowników i ich pracę od strony merytorycznej. Może nie oszczędzać na nich, żeby dziewczyny w laboratorium, trując się oparami nie musiały nigdy prosić o porządny wyciąg. Zrozumieć, że codzienne wielogodzinne dojazdy do klienta i powroty, często po wielu godzinach pracy czasem w środku nocy to dla pracowników ryzyko. Może pozwolić im samemu decydować kto ma prowadzić, kto się lepiej czuje, kto jest lepszym kierowcą i nie patrzeć na to ile kto będzie miał nadgodzin. (pracownicy lepiej wiedzą, „że jest kierowca ten i ten”) Czasami zakwaterować pracowników już dzień wcześniej w hotelu. Płacić pasażerom za czas spędzony w trasie. Nie umawiać ciężkich i długich pomiarów na piątek. Nikt nie lubi w ten dzień tygodnia wracać o 22 i mieć krótszy weekend. Zabrać pracownikom kamery znad głów bo to dla nich deprymujące. Nie robić pracownikom stanowisk pracy przy komputerze w małym przechodnim pokoju bez otwieranego okna, latem można się tam udusić. Dopuścić do głowy myśl, ze pracownik może mieć rację a zarozumiałość i złośliwość zanieść na strych i tam zostawić. Wybierać na funkcje kierownicze zdolnych i szanowanych przez załogę pracowników a nie tylko posłusznych którzy wykonają każde nawet najgłupsze polecenie szefowej. Zadbać o kadrę, żeby młody pracownik miał się od kogo uczyć a nie tylko od rówieśnika który zatrudnił się rok wcześniej. Nie mieć pretensji za chorobowe jak ktoś sobie coś połamie albo zachoruje bo na każdego może trafić. Może zadbać o szacunek pracowników być dla nich autorytetem, nie ośmieszać się przed nimi i ich do siebie nie zniechęcać. Np. Nie mówić że się jedzie do Kołobrzegu kiedy się leci do Egiptu bo to głupie. Nie oskarżać nikogo, że Cinek nim steruje bo można mieć wrażenie, że to już ciężki przypadek. Kto Go tam z resztą wie, może mną teraz steruje ?. Usuwać swoje prywatne zdjęcia i filmiki z telefonów zanim się je wyda pracownikom jako służbowe. Oni nie powinni tego oglądać. Zadbać o psy żeby już nigdy nie robiły kupy w laboratorium. Nikt nie lubi po nich sprzątać, takie coś jest uwłaczające. Umieć czasem pochwalić pracowników oraz ich motywować. Zamiast powiedzieć z żalem no no no musiałem Ci wypłacić nadgodziny. Lepiej powiedzieć przelałem Ci pieniądze za nadgodziny dziękuję za dobrą pracę. Forma męska nie jest przypadkowa. Myślę, że tych kilka wskazówek może zmniejszyć rotację pracowników w tej zacnej firmie.

   
Sylwuś
@parampampam 22.05.2018 01:02

W ,,Dniu Świra" !!! Ha Ha Ha

   
archiwista kustosz

-Leszek,proszę cię,zwolnij trochę.Co będzie jak najedziemy na jeża i złapiemy gumę?-zmartwił się Andrzej. -Nie martw się Andrzej,mam z tyłu schowany mały zestaw naprawczy,tak więc bez problemu sobie z tym poradzisz-odparł wujek Leszek. Jechali dalej,pokonując ostry zakręt w lewo wujek Leszek nie zdjął nogi z gazu w wyniku czego łóżko wpadło w poślizg,z pod kół posypało się błoto i trawa.Andrzej trzymał się kurczowo łóżka jednak nogami machał poza nim,nawet zdarzyło mu się kilkakrotnie odbić od ziemi. -Andrzej,wskakuj do srodka i nie rób takich sztuczek,to niebezpieczne. -Ty,diadia Fiedia,słuchaj no.Jak ci przerobię to cos na łóżko fakira,to dopiero będzie sztuczka jak wskoczysz nieświadomy nie wiedząc co cięco cię czeka. Nagle rozbrzmiało "Live and Let Die" Wings-to telefon Andrzeja. -My name is Broda Andrzej Broda-dowcipkował dalej wujek Leszek. -Halo.Czesć Terenia właśnie jedziem... -Gdzie ty się podziewasz-grzmiało w słuchawce-całe popołudnie szukam cię na strychu!Myslałam że się schowałes w kredensie czy w jakims tam twoim schowku a ty sobie wycieczki robisz!Napewno idziesz jak zwykle na kręgle z Leszkiem!? -Nie idę a jadę.Wyobraź sobie,że Leszek przyjechał po mnie łóżkiem,które dostał wczoraj w prezencie. -Dwa stare durnie.Tyle powiem.-zakończyła rozmowę zdenerwowana Terenia. Dojechali do celu.Wujek Leszek wjeżdżając na parking przegonił wszystkich w promieniu kilkunastu metrów hamując tak gwałtownie,że tył łóżka oderwał się sporo od ziemi.Andrzej nie zdążył się przytrzymać i fiknął kozła momentalnie znajdując się przed nim. -Co za idiota -krzyknął ktoś z tłumu. -Popatrz na to-powiedział ktoś inny.-To cos jest równie dziwne jak ten facet. -Hej,ja chyba znam tego gościa.To wujek Leszek-powiedział wielki gość z jeszcze większą brodą parkując swojego Harley`a. -Andrzeju,jestesmy już na miejscu-oznajmił wujek Leszek.Powiedz jak ci się podobała przejażdżka i czy znałeś ten skrót którym cię poprowadziłem? -W drodze powrotnej ja prowadzę albo jedziesz sam a ja wracam na piechotę . -Będziesz miał swoje łóżko,to będziesz sobie nim jeździł.Póki co idziemy trochę potoczyć kule. Gdy wchodzili cały klub witał ich entuzjastycznie.Wujek Leszek z Andrzejem kupili wszystkie z możliwych kul,po czym początkowo rzucali je pomiędzy sobą a później również pomiędzy innymi w klubie.Zabawa rozkręcała się na całego.Wujek Leszek z Andrzejem rzucali kulami na wszystkie strony,zachwyceni tym jak pięknie się toczą.Andrzej tak mocno pchnął kulę,że przeleciała przez całą salę,wzbudzając ogromny zachwyt pozostałych gości klubu.Oklaskom nie było końca,tłum skandował BRODA!!!BRODA!!!BRODA!!!Nagle w tym całym hałasie wujek Leszek usłyszał jak włączył się alarm w jego łóżku.Sparaliżowany strachem padł na kanapę nie mogąc za nic się ruszyć.Leżał tak pół minuty,choć wydawało mu się, że leży już tu pół godziny.Gdzies w oddali słyszał jakies hałasy i szum toczących się kul.Nawet nie zauważył jak usiadł, zamrugał powiekami,wydawało mu się że jest w swoim pokoju.Nie,to niemożliwe.Tak, siedział na łóżku,a budzik oznajmiał mu nadejście poranka. Pierwsze promienie słońca wpadały do pokoju,usmiechnięty już wujek Leszek przeciągnął się leniwie,zrobił kilka przysiadów i skłonów,uczesał brodę i pojechał otworzyć swój sklepik.

   
archiwista kustosz

Żeby trochę bardziej przybliżyć wam postać wujkaleszka i pokazać więcej jego przygód zAndrzejem przesyłam pełną wersję opowiadania,niestety ze względów technicznych w dwóch częściach. NIESAMOWITE PRZYGODY WUJKA LESZKA Był piękny letni lipcowy poranek,wujek Leszek właśnie się przebudzał przeciągając się leniwie.Obudził się bardzo podekscytowany ponieważ dzisiaj popołudniu w domku wujka Leszka organizowane będzie przyjęcie na jego czesć. Wujek Leszek cały dzień pracowicie przygotowywał się na przybycie gości.Pierwsi z nich pojawili się już około 14.W ogrodzie,od strony wejścia dało się słyszeć jakies hałasy.Wujek Leszek otworzył drzwi i zobaczył gości z trudem próbujacych cos wnieść do domu. -Dzień dobry Wujku Leszku! -Witajcie,powiedzcie co tam tak taskacie? -Prezent dla wujka.Pozwól nam wnieść to do srodka a wszystko ci pokażemy. Po krótkiej chwili przeciskania się i manewrowania udało się wprowadzić ów przedmiot do domu. -Ooo jakie piękne łóżko-zawołał wujek wyraźnie uradowany. -Zobacz dźwignię z prawej strony-powiedział jeden z gości. Wujek Leszek obszedł łóżko dookoła,pociągnał dźwignie,i w tym momencie,z pod łóżka wysunęło się osiem kółek.Radosć i zdziwienie wujka nie miała granic.Zaraz usiadł na łóżku i wypróbował je robiąc kilka rundek dookoła pokoju. Impreza przebiegała w wyśmienitej atmosferze,wujek jeździł łóżkiem tam i z powrotem pomiędzy gośćmi przywożąc nowe drinki i przekąski.Goscie prosili wujka żeby trochę odpoczął i usiadł z nimi lecz wujek tylko kursował swoim podarkiem po całym domu.W końcu przysiadł się do stołu,lecz mimo to kursował pomiędzy siedzącymi,z każdym zagadując przez chwilę. Zbliżał się wieczór,przyjęcie się skończyło, ostatni goście już wyszli,wujek Leszek wjechał swoim łóżkiem na piętro do pokoju i położył się z uśmiechem na ustach,zasnął i snił.Snił co przydarzy się jutro.Pojedzie łóżkiem otworzyć sklep,a po pracy może wpadnie odwiedzić Andrzeja. Dzień ciągnął się strasznie,klientów było bardzo mało,Leszkowi przez cały dzień udało się sprzedać jedną parę rajstop spieszącej się gdzies dziewczynie(sprzedał by więcej,ale w ofercie zostały tylko grube zimowe),puszkę napoju gazowanego młodzieńcowi wracającemu ze szkoły oraz najnowszy numer "Faktów i Mitów" pewnemu starszemu,eleganckiemu panu,z którym to wujek przez dłuższą chwilę bardzo miło sobie pogawędził. Nadszedł czas aby zamknąć interes i udać się na zabawę,tak więc wujek Leszek szybko założył wszystkie trzy kłódki,co ciekawe,zamykane jednym kluczem,po czym wskoczył szybko do łóżka i już po chwili podjechał pod Emitor trąbiąc dwa razy.Z okienka na strychu wyjrzał Andrzej i bardzo się ucieszył widząc Leszka. -Ho ho się masz wujek.Już do ciebie schodzę-przywitał się Andrzej. -Nie trzeba,przyjadę po ciebie-odrzekł wujek i wjechał krętymi schodami po kumpla. Andrzej rozsiadł się wygodnie zachwalając nowy pojazd wujka i dopytując się szczegółów technicznych jak i to skąd wujek wytrzasnął to cudo.Po krótkiej rozmowie ruszyli spokojnie w dół,lecz nagle wujek Leszek sciągnął stopę z hamulca i zaczął się popisywać.Łóżko jak szalone wyrwało w dół mocno się rozpędzając, z piskiem opon skręcili w główną ulicę,wujek Leszek jechał jak szalony wciskając gaz do dechy.Pędził srodkiem ulicy spiewając na całe gardło "Highway to Hell"ACDC.Brody powiewały im na wietrze,Andrzej kurczowo trzymał się łóżka mówiąc Leszkowi że chyba trochę przesadza ale wujek rozpędzał się coraz bardziej.Nagle wujek Leszek gwałtownie zahamował i energicznie skręcił w prawo,w polną wąską drogę,tak że Andrzej musiał się mocno przytrzymać bo omal nie wyleciał na zewnątrz.Ponownie wcisnął gaz do dechy,łóżko podskakiwało na wertepach jak szalone.

   
Królfaraon

Aby nieco cieplej pomyśleć o Emitorze pozwolę sobie przytoczyć jedną z historii krążących po internecie - nie mówi ona bezpośrednio o Naszej Firmie niemniej jednak występują tam postaci z Nią związane. Udanej lektury ! Był piękny letni lipcowy poranek,wujek Leszek właśnie się przebudzał przeciągając się leniwie.Obudził się bardzo podekscytowany ponieważ dzisiaj popołudniu w domku wujka Leszka organizowane będzie przyjęcie na jego cześć. Wujek Leszek cały dzień pracowicie przygotowywał się na przybycie gości.Pierwsi z nich pojawili się już około 14.W ogrodzie,od strony wejścia dało się słyszeć jakieś hałasy.Wujek Leszek otworzył drzwi i zobaczył gości z trudem próbujących coś wnieść do domu. -Dzień dobry Wujku Leszku! -Witajcie,powiedzcie co tam tak taszczycie? -To prezent dla wujka. Wujku Leszku. Po krótkiej chwili przeciskania się i manewrowania udało się wprowadzić ów przedmiot do domu. -Ooo jakie piękne łóżko-zawołał wujek wyraźnie uradowany. -Zobacz dźwignię z prawej strony-powiedział jeden z gości. Wujek Leszek obszedł łóżko dookoła,pociągnął dźwignie,i w tym momencie, spod łóżka wysunęło się osiem kółek. Radość i zdziwienie wujka nie miała granic.Zaraz usiadł na łóżku i wypróbował je robiąc kilka rundek dookoła pokoju. Nadszedł czas aby zniknąć i udać się na prawdziwą zabawę,tak więc wujek Leszek wskoczył szybko do łóżka i już po chwili podjechał pod Emitor trąbiąc dwa razy.Z okienka na strychu wyjrzał Andrzej i bardzo się ucieszył widząc Leszka. -Ho ho się masz wujek.Już do ciebie schodzę-przywitał się Andrzej. -Nie trzeba,przyjadę po ciebie-odrzekł wujek i wjechał krętymi schodami po kumpla. Andrzej rozsiadł się wygodnie zachwalając nowy pojazd wujka i dopytując się szczegółów technicznych jak i to skąd wujek wytrzasnął to cudo.Po krótkiej rozmowie ruszyli spokojnie w dół,lecz nagle wujek Leszek ściągnął stopę z hamulca i zaczął się popisywać.Łóżko jak szalone wyrwało w dół mocno się rozpędzając, z piskiem opon skręcili w główną ulicę,wujek Leszek jechał jak szalony wciskając gaz do dechy.Pędził środkiem ulicy śpiewając na całe gardło "Highway to Hell"ACDC.Brody powiewały im na wietrze,Andrzej kurczowo trzymał się łóżka mówiąc Leszkowi że chyba trochę przesadza ale wujek rozpędzał się coraz bardziej.Nagle wujek Leszek gwałtownie zahamował i energicznie skręcił w prawo,w polną wąską drogę,tak że Andrzej musiał się mocno przytrzymać bo omal nie wyleciał na zewnątrz.Ponownie wcisnął gaz do dechy,łóżko podskakiwało na wertepach jak szalone. -Leszek,proszę cię,zwolnij trochę.Co będzie jak najedziemy na jeża i złapiemy gumę?-zmartwił się Andrzej. -Nie martw się Andrzej,mam z tyłu schowany mały zestaw naprawczy,tak więc bez problemu sobie z tym poradzisz-odparł wujek Leszek. Jechali dalej,pokonując ostry zakręt w lewo wujek Leszek nie zdjął nogi z gazu w wyniku czego łóżko wpadło w poślizg,z pod kół posypało się błoto i trawa.Andrzej trzymał się kurczowo łóżka jednak nogami machał poza nim,nawet zdarzyło mu się kilkakrotnie odbić od ziemi. -Andrzej,wskakuj do środka i nie rób takich sztuczek,to niebezpieczne. Nagle rozbrzmiało "Live and Let Die" Wings-to telefon Andrzeja. -My name is Broda Andrzej Broda-dowcipkował dalej wujek Leszek. -Halo.Cześć Terenia właśnie jedziem... -Gdzie ty się podziewasz-grzmiało w słuchawce-całe popołudnie szukam cię na strychu!Myślałam że się schowałeś w kredensie czy w jakimś tam twoim schowku a ty sobie wycieczki robisz!Na pewno idziesz jak zwykle na kręgle z Leszkiem!? -Nie idę a jadę.Wyobraź sobie,że Leszek przyjechał po mnie łóżkiem,które dostał wczoraj w prezencie. -Dwa stare durnie.Tyle powiem.-zakończyła rozmowę zdenerwowana Terenia. Dojechali do celu.Wujek Leszek wjeżdżając na parking przegonił wszystkich w promieniu kilkunastu metrów hamując tak gwałtownie,że tył łóżka oderwał się sporo od ziemi.Andrzej nie zdążył się przytrzymać i fiknął kozła momentalnie znajdując się przed nim. -Co za idiota -krzyknął ktoś z tłumu. -Popatrz na to-powiedział ktoś inny.-To coś jest równie dziwne jak ten facet. -Hej,ja chyba znam tego gościa.To wujek Leszek-powiedział wielki gość z jeszcze większą brodą parkując swojego Harley`a. -Andrzeju,jesteśmy już na miejscu-oznajmił wujek Leszek.Powiedz jak ci się podobała przejażdżka i czy znałeś ten skrót którym cię poprowadziłem? -W drodze powrotnej ja prowadzę albo jedziesz sam a ja wracam na piechotę . -Będziesz miał swoje łóżko,to będziesz sobie nim jeździł.Póki co idziemy trochę potoczyć kule. Gdy wchodzili cały klub witał ich entuzjastycznie.Wujek Leszek z Andrzejem kupili wszystkie z możliwych kul,po czym początkowo rzucali je pomiędzy sobą a później również pomiędzy innymi w klubie.Zabawa rozkręcała się na całego.Wujek Leszek z Andrzejem rzucali kulami na wszystkie strony,zachwyceni tym jak pięknie się toczą.Andrzej tak mocno pchnął kulę,że przeleciała przez całą salę,wzbudzając ogromny zachwyt pozostałych gości klubu.Oklaskom nie było końca,tłum skandował BRODA!BRODA!!BRODA!!! ...

   
Wielki Brat

Pracownicy mają tam kamery nad biurkami. Odradzam.

   
Królfaraon
@Wielki Brat 02.10.2017 10:58

No tak, na poziome zero czyli parterze totalna nuda i pajęczyna. Ileż można siedzieć w internecie, próbować połączyć dwa punkty na ekranie monitora, patrzeć na glonojada w akwarium, przez okno obserwować jak rośliny doniczkowe rosną, wypatrywać Pana piekarza czy też pojawienia się wyśnionego tańczącego kapitana ... a tutaj mamy TV EMITOR 24 - i to od razu kilka kanałów - co ważne nie objętych abonamentem !!! Jeszcze tylko szybki kurs czytania z ruchu warg ... (ależ spokojnie, bez egzaminu oczywiście, proszę się nie stresować !!!) i można dalej ... siedzieć i siedzieć i siedzieć ...

   
.

W ciągu ostatnich lat z firmy zwolniło się ponad 20 osób.

   
archiwista kustosz
@Królfaraon 31.05.2018 22:31

No po prostu brawo.Dla porównania w pewnej sieci sklepów sredni staż pracownika to 2-3 miesiące a podobno to ta branża boryka się z największym brakiem pracowników.

   
Andrzej Zaucha

Dom złej dziewczyny - dom złej dziewczyny Nikt w nim niepewien dnia czy godziny Tu się przykazań dziesięć zatraca Tu się przychodzi i już nie wraca Dom taki stoi przy dróg rozstaju Jedną z nich dojdziesz wkrótce do raju Druga, choć kręta, od pierwszej lepsza Bo zaprowadzi - prosto do piekła!... Z twego domu sny przez komin ulatują ciemną nocą A na progu sam Lucyfer ślad wyżłobił koźlą stopą Drzwi otworzysz - złe uczynki do nóg biegną jak psy wierne Przy kominku pragną ogrzać serca zimne sprawki ciemne Z twego domu nikt nie wyjdzie z czystym sercem i sumieniem Wszystko bierzesz - w zamian wiatrem karmisz puste ich kieszenie Ale oni wciąż wracają tu na co dzień i od święta Biedni chłopcy, co u ciebie pragną znaleźć trochę szczęścia.

   
Edyta

@Stary Wyga, wydaje mi się, że bierzesz mnie za inną osobę. Jestem moderatorem tego wątku i nie mam powiązań z firmą- zależy mi na tym, aby w miejscu publicznym, jakim jest forum, pojawiały się rzeczowe komentarze, zgodne z zasadami, niezależnie od tego, czy są negatywne, czy pozytywne. Zatem jeśli możesz przedstawić swoje zdanie zgodnie z regulaminem, zachęcam Cię do komentowania. Wszystkie informacje z pewnością przydadzą się potencjalnym kandydatom.

   
Królfaraon
@Stary Wyga 23.05.2018 22:33

Hop hop ... gdzie jesteś Edytko ! Jak widać trochę konkretnej merytoryki i gubimy się - co ? Poza tym wyraziłaś wcześniej święte oburzenie na wprowadzenie wątku cudzoziemskiego połączone z całkowitym brakiem wrażliwości na złe traktowanie polskich pracowników w ich własnym kraju. Współczuję niskiej wrażliwości społecznej. Przy okazji serdecznie pozdawiam Archiwistę Kustosza - pełniącego nieustanny dyżur w w słusznej sprawie.

   
archiwista kustosz

Droga Edyto.Proszę o odpowiedź odnośnie wpisu @zbulwersowana,czy aby na pewno jest on zgodny z regulaminem,bo według mnie ma na celu tylko i wyłącznie obrażenie i poniżenie byłych pracowników.Zwroty typu ciota czy (usunięte przez administratora) to wulgarne określenia mężczyzny zniewieściałego,jak również poniżająco odnoszące się do ludzi ogólnie rzecz biorąc nie radzących sobie w życiu(ciamajda,niedojda,oferma,nieudacznik).Okreslenie to wywodzi się z subkultury więziennej oznaczające skazanego najniżej w hierarchi więzienia.

   
archiwista kustosz

Zygmunt Freud 15.11.2017 23:35 @Szczery 01.11.2017 23:25 Jeśli masz ponad 3 lata stażu w Emitorze to zaczynasz słyszeć głosy, powoli nie odróżniasz dnia od nocy wzwodu od skurczu łydki, kury od jajka, żony od kolegi. Masz pogorszony wzrok, słuch, smak i początki pylicy, skóra robi się pomarszczona, oczy bez błysku, zaczynasz się garbić. Odruchy Pawłowa włączają się na dźwięk dzwoneczka. Gdy wracasz do Firmy i wysiadasz z auta to wchodzisz najczęściej w psią kupę ale już Cię to nie rusza. Nawet to lubisz. Przy drzwiach masz ochotę podjadać Kubie z miski. Wiesz już dobrze co się szykuje. Czeka Cię mentalna nagana, upodlenie. Spotkanie w którym weźmie udział cała Firma wraz z zarządem jest już nieuniknione, Zostaniesz na nim napiętnowany. Waga Twoich przewinień jest straszna. Pompa nie leżała na stoliku, skrzynki są zakurzone, tylko koszulką można je wyczyścić a jednostka nie była ustawiona w osi północ południe. Ogólnie wykonałeś pracę według polecenia służbowego 2362 ze spotkania kierowniczego 342 ale niestety zupełnie wbrew poleceniu 1320 ze spotkania 201. Nawaliłeś! Poległeś na całej linii. W zasadzie które polecenie jest dzisiaj aktualne zależy od fazy księżyca, odległości Jowisza od Saturna i nie jest to ważne, że są one sprzeczne.

   
wolność i swoboda

"komentarz nie będzie usunięty jeśli nie łamie postanowień regulaminu" :)))))

   
anonim

(usunięte przez administratora)

   
V

To była najlepsza odpowiedź w całej dyskusji (kulturalna, merytoryczna), ale widocznie komuś się bardzo niepodobała. Szkoda, że administrator ją usunął.

   
Edyta

@Stary Wyga, oczywiście każdy użytkownik forum ma prawo zgłosić jakikolwiek komentarz do usunięcia, jednak zapewniam Cię że każdy taki przypadek jest rozpatrywany przez administrację forum i żaden komentarz nie będzie usunięty jeśli nie łamie postanowień regulaminu. Tutaj znajdziesz link do niego: https://www.gowork.pl/regulamin @Dzwoń dzwoneczku, pracownicy z zagranicy są coraz bardziej doceniani w naszym kraju co nie powinno nikogo dziwić. @Parampampam, co Twoim zdaniem ten pracodawca powinien zrobić by zmniejszyć rotację?

   
Stary Wyga
@Edyta 09.05.2018 12:26

Droga Edyto (chodź pewnie słuszniej było by się do Ciebie zwracać innym imieniem) Dziękuję za tak pomocne przedstawienie oczywistego i nie podważalnego faktu jakim jest regulamin. Jednak nie stoi on na przeszkodzie aby i tak wezwać przed oblicze sądu wszystkich którzy mówią źle...

   
Dzwoń dzwoneczku

Obecnie tych ,,doświadczonych" pracowników z rocznym i dwuletnim stażem też została już garstka i muszą uczyć młodych, którzy zanim spadnie śnieg pewnie też będą uczyć młodych, którzy powiedzą im: Моя країна величезна. Його степи широкі. Що це таке? Я не бачив таку вежу з димом. Коли горілка ? Ти розумієш?

   
Dzwoń dzwoneczku.
@Dzwoń dzwoneczku 30.04.2018 14:08

Tym sposobem Firma wpłynie na suchego przestwór oceanu. Zanurzy się w zieloności i jak łódka będzie brodzić. Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi. Omijam koralowe ostrowy burzanu.

   
Nie gnijcie tam.

Drodzy pracownicy Emitora, lepsza praca jest tuż za rogiem, wystarczy tylko za niego zajrzeć. Tam będziecie traktowani jak fachowcy, z szacunkiem, okaże się, że w pracy może być normalnie i miło.

   
Stary Wyga

Pozdrawiam szefową T, szefową D no i oczywiście yhyyy yhyyy. Bo coś widzę że dużo tu przesiaduje i zgłasza do usunięcia komentarze.

   
Pracownik na dwa baty

"Wraz ze współpracownikami stworzyłem od podstaw laboratorium badawcze "Silesia Lab" zajmujące się wykonywaniem badań i pomiarów czynników szkodliwych w środowisku pracy. Uzyskanie akredytacji Polskiego Centrum Akredytacji o nr AB 1648 jest moim największym sukcesem i zarazem najlepszą wizytówką mojej osoby. Dowodzi determinacji, której mi nigdy nie brakowało" Miejsce pracy wyjątkowe , można pracować w dwóch konkurencyjnych firmach. Dają samochód służbowy i urlop by na spokojnie jeździć między dwoma firmami i spokojnie wszystko załatwiać. Takich pracodawców ze świecą szukać

   
V
@Pracownik na dwa baty 19.02.2018 20:56

*klask**klask**klask**klask*

   
Janusz

Czy te podwyżki wynagrodzenia są pewne? Jaka atmosfera w firmie, czy prowadzą aktualnie rekrutacje?

   
no no no
@C 12.02.2018 15:06

Jest bardzo FAJNO gdy wdepniesz w psie łajno.

   
.

Od marca 2017 roku sieć oferuje nowo zatrudnionym pracownikom od 2550 zł do 3300 zł brutto w zależności od lokalizacji sklepu. Po dwóch latach zarobki te jednak wzrastają. Wtedy pracownik obsługujący kasę może liczyć nawet na 3 tys. zł do 3800 zł brutto miesięcznie. Menedżerowie sklepów w Lidlu zarabiają z kolei od 4400 zł do prawie 7 tys. zł brutto.

   
Pyziorek

"Jeśli chcesz poznać człowieka, patrz jak traktuje podwładnych, a nie równych sobie" Joanne Kathleen Rowling (Harry Potter i Czara Ognia)

   
Balcerowicz

Przed Firmą Emitor otwierają się nowe perspektywy, nabiera ona rozpędu. Oto na naszych oczach powstaje nowy, prawdziwy ,,tygrys pomiarów". Konsekwentne dążenie do celu, maksymalizacja zysków, nieustanne poprawianie jakości oraz rzymska maksyma (myśl przewodnia) ,,Quod verum quidem est inconveniens" są filarami które skazują ją na sukces. Konkurencja, już wkrótce, będzie zazdrośnie spoglądać z oddali i prosić, błagać o podwykonawstwo. Gdy podczas audiencji na Olimpijskiej, któryś z delegatów wdepnie w psią kupę, na pewno będzie sobie to gorączkowo chwalił, natychmiast wprowadzi takie zwyczaje u siebie. Jestem skłonny się założyć, że nawet PCA, na obraz i podobieństwo, wyda zupełnie nową normę, która psie odchody uzna za integralną i nieodzowną część laboratorium analitycznego. Wszystko dzieje się dzięki temu, że zwolnili się ludzie ze starej ekipy, którym wyżej przytoczona maksyma jest zupełnie obca. Będzie można w końcu wprowadzić nową, lepszą, prawdziwą JAKOŚĆ. Polecam z całego serca pracę w tym wspaniałym, pełnym perspektyw miejscu.

   
anonim

(usunięte przez administratora)

   
.

Precz z cenzurą!

   
Szczery

Pracuje tu wielu młodych, ambitnych, błyskotliwych, wykształconych ludzi. Niestety zarządowi ciężko jest przypisać powyższe epitety.

   
Zachwycony
@Szczery 26.11.2017 21:42

Zarząd jest przykładem życiowego sukcesu, szczytu jaki można osiągnąć na drabinie społecznej. Podziwiam Ich. Robi to też każdy pracownik, który obserwując codziennie przy pracy swoje Szefowe, dochodzi do wniosku, jak nigdzie indziej i jak przy nikim innym wcześniej, że warto się było uczyć.

   
archiwista kustosz

Brudas. 25.10.2017 14:11 Pracownicy mają szatnię bez bieżącej wody.

   
archiwista kustosz

Emitorek 2017-10-17 23:11 Doswiadczony,stary pracownik z rocznym stażem,tak, smutne to ale prawdziwe,ale za to w butach z jakim stażem,to tez smutne ale prawdziwe.Praca idealna dla fetyszysty.

   
archiwista kustosz

Stary 2017-10-12 23:04 Jeśli masz ponad rok stażu w Emitorze to możesz z dumą nazywać się starym pracownikiem.

   
archiwista kustosz

Ewidentnie Monitorowany I Tylko Odrobinę Radosny 2017-10-07 11:52 Choć dzisiaj radosny bardziej ,ponieważ rozwiązała się zagadka strychu.Znajduje się tam wielkie centrum dowodzenia-monitoring,odczyt danych z gps zamieszczonych również w butach roboczych.I tutaj rozpatrzmy sprawę obuwia,to właśnie montaż nadajników jest problemem a nie zakup nowego obuwia.

   
archiwista kustosz

Ghosthunter 2017-09-28 20:58 Kai to straszy??? Na strychu??? Jo nie wiedziałah !!!

   

Zostaw opinię o Emitor S.C. Zakład Wykonywania Pomiarów - Opole

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Emitor S.C. Zakład Wykonywania Pomiarów