Opinie o Cheil Germany GMBH Sp. z o.o. Oddział w Polsce w Warszawa

Cheil Germany GMBH Sp. z o.o. Oddział w Polsce
counter
2 14 69 5 1
antytaktycznie

Po przepracowaniu paru ładnych miesięcy w firmie jestem w stanie odradzić każdemu składania CV. W firmie panuje miła i przyjazna atmosfera, jednak jest to jedyna wartość, która trzymała mnie tam przez dość długi czas. Kolesiostwo w firmie jest na porządku dziennym, trzeba wiedzieć z kim wypada wyjść na papieroska. Pracownicy nie są traktowani równo, ci bardziej ogarnięci muszą nadrabiać za tych mniej sprytnych (bądź co gorsza tych, którzy nie są skorzy do pracy). Brak jakiegokolwiek wynagradzania efektywnej pracy, przysłowiowe 'czy się stoi, czy się leży, to wypłata się należy'. O podwyżkach w tej firmie można zapomnieć. Na 100-200zl podwyżki trzeba przepracować w firmie przynajmniej 9 miesięcy, a i tak nie dostanie się gwarancji owej podwyżki. Aby osłodzić pracownikom życie, pchane są na siłę bezsensowne atrakcje i aktywności (typu dzień czekolady itp) w celu złagodzenia atmosfery. Brak jakichkolwiek perspektyw w firmie mimo standardowych zapewnień o wygodnej drabince awansu na rozmowie kwalifikacyjnej. Niektóre działania firmy nie są do końca zrozumiałe, awans potrafiły dostać osoby totalnie niekompetentne to wykonywania pracy na danym stanowisku (papieroski i te sprawy). Brak jakiegokolwiek sprawdzania efektywności wykonywanej pracy, gdy zaczęła być sprawdzana - robiono to w sposób komiczny. Liczenie ilości błędów zamiast stosunku błędów do wykonanej pracy jest nieco abstrakcyjne. Przy obecnym składzie szefostwa firma nie ma kompletnie żadnych perspektyw, a większość obecnych pracowników po powrocie z pracy siada i przeszukuje inne oferty. Jeżeli to czytasz - szukaj dalej, ta firma nie jest warta poświęcenia twojego czasu.

6
Kamil Szczerbiak
Były pracownik

Nie boję się podpisać imieniem i nazwiskiem. Nocna zmiana - czasem roboty za kilku czasem fifa w chill roomie. Czasem ciężko dogadać się było co należy zrobić a co nie - uroki nocnej zmiany w której nie mieliśmy niestety osoby która powiedziałaby nam co i jak. Pani kierownik mega w porządku - potrzeba wolne dostajesz wolne, nigdy nie uświadczyłem przymusowych nadgodzin. Według mnie starała się jak mogła, niestety cały projekt z góry skazany był na porażkę. Kontakt z HR-ami zerowy - mimo, że większa część z zatrudnionych osób miała umowy przez pośrednika (LeasingTeam), żadna z tych osób do ostatniego dnia trwania umowy nie dostała informacji co dalej. Kilka dni wcześniej byliśmy zapewniani o przedłużeniu umowy, a w dniu końca umowy okazało się, że nagle "do odstrzału" jest 50% osób pracujących przy projekcie. Nie chcę obwiniać nikogo pracującego przy projekcie - rozumiem jakie są realia korporacji i to, że każdy starał się jak mógł, ale odgórna część Cheila zachowała się bardzo nieprofesjonalnie zwalniając taką liczbę osób mimo wcześniejszych zapewnień o przedłużeniu umowy. Atmosfera między pracownikami - na plus. Każdy stara się każdemu w miarę możliwości pomagać. Na plus - unlimited ciepłe oraz zimne napoje, darmowe płatki razem z mlekiem, zdarzył się środa "dzień loda", owocowy czwartek. Ludzie na plus, góra nie.

Andrzej

Pracuje, uważam ,że fajnie rozwijajaca praca. Zarobki około 4000 zł na początek to fajna stawka moim zdaniem.

Pytanie Nowy wpis
 Pytanie

Czy można liczyć w Cheil Germany GMBH Sp. z o.o. Oddział w Polsce na prywatną opiekę medyczną?

prospero Nowy wpis
Były pracownik
@Pytanie

tak, ale nie jest wliczana opieka psychologa, która jest niezbędna do pracy w tej firmie :)

Xd Nowy wpis
Były pracownik
@prospero

xD so true

Pytanie
 Pytanie

W jaki sposób rozwiązany jest problem nadgodzin w firmie Cheil Germany GMBH Sp. z o.o. Oddział w Polsce? Są one dodatkowo płatne czy może jest możliwość odbioru godzin?

Prince
Były pracownik
@Pytanie

Płacą, poki co, ale można też odbierać.

Godny Nowy wpis
Pracownik
@Pytanie

Niestety nadgodziny juz nie będą wypłacane jedynie możliwe jest ich odebranie.

Były pracownik
Były pracownik

Unikajcie tej firmy jak ognia. Szef polskiego oddziału jest z Korei Południowej i nie ma zielonego pojęcia na temat procesów zachodzących w organizacji. PM-owie jedyne co potrafią to pytać za ile coś będzie zrobione i dlaczego tak długo, komunikując to z bardzo pasywno-agresywną manierą albo są skrajnie narcystycznymi dziwnymi korpoludkami lubującymi się w tzw. "coachingu", czyli bardzo tandetnymi próbami manipulacji (kto pracował jeszcze na początku 2021 ten wie o kogo chodzi). Brak jakichkolwiek długofalowych procesów, wszystko na wczoraj, jak PM da Ci zadanie to powinienneś upaść przed nim na kolana, oddać hołd i zrobić zleconą przez niego pracę najlepiej na już, pracując po godzinach i oczywiście nie upominając się o zapłatę za te nadgodziny. Stosunek PM, do devów jak pan szlachcic do chłopów. Pojęcia takie jak "jakość kodu", "refactor", "testy" w Cheilu to pojęcia abstrakcyjne. Podwyżki były obiecane, ale obietnica słowna to jak żadna, więc nie ma podwyżek. Cheil to jedna wielka zbieranina osób przepełniona nerwicami i frustracją, czego dowodzi fakt, że zadając pytanie z prośbą o nowy komputer bo mój obecny zaczął szwankować, zostałem intelektualnie obrzygany, że komputer musi być dobry bo działał do tej pory, ale za to ja migam się od pracy bo w tamtym czasie byłem na okresie wypowiedzenia.

Kamil Szczerbiak
Były pracownik

Nie boję się podpisać imieniem i nazwiskiem. Nocna zmiana - czasem roboty za kilku czasem fifa w chill roomie. Czasem ciężko dogadać się było co należy zrobić a co nie - uroki nocnej zmiany w której nie mieliśmy niestety osoby która powiedziałaby nam co i jak. Pani kierownik mega w porządku - potrzeba wolne dostajesz wolne, nigdy nie uświadczyłem przymusowych nadgodzin. Według mnie starała się jak mogła, niestety cały projekt z góry skazany był na porażkę. Kontakt z HR-ami zerowy - mimo, że większa część z zatrudnionych osób miała umowy przez pośrednika (LeasingTeam), żadna z tych osób do ostatniego dnia trwania umowy nie dostała informacji co dalej. Kilka dni wcześniej byliśmy zapewniani o przedłużeniu umowy, a w dniu końca umowy okazało się, że nagle "do odstrzału" jest 50% osób pracujących przy projekcie. Nie chcę obwiniać nikogo pracującego przy projekcie - rozumiem jakie są realia korporacji i to, że każdy starał się jak mógł, ale odgórna część Cheila zachowała się bardzo nieprofesjonalnie zwalniając taką liczbę osób mimo wcześniejszych zapewnień o przedłużeniu umowy. Atmosfera między pracownikami - na plus. Każdy stara się każdemu w miarę możliwości pomagać. Na plus - unlimited ciepłe oraz zimne napoje, darmowe płatki razem z mlekiem, zdarzył się środa "dzień loda", owocowy czwartek. Ludzie na plus, góra nie.

o lol
Były pracownik
 Pytanie
@Kamil Szczerbiak

To słabe, że tak wyszło z Waszymi umowami, ale serio, czego się spodziewaliście? Byliście beznadziejni. Zawsze trzeba było po Was poprawiać nawet najprostsze rzeczy. A "dostaniesz ticket po nocce" napawało grozą. Fakt, nie mieliście nocą nikogo nad sobą, ale podczas dziennej zmiany nic nie stało na przeszkodzie, by poprosić innych o pomoc i się podszkolić, szczególnie że niektórzy tam siedzieli rok. Nie ma co trzymać pracowników, którzy nic nie potrafią, takie są realia. Ale rzeczywiście lepiej narzekać i pykać Fifę w chill roomie, niż wziąć się do roboty.

Grubas
Pracownik
@o lol

Lolku odpowiadasz na komentarz z lipca zeszłego roku. Mało to poważne i chyba odnosi się do innego teamu i sytuacji.

o lol 2
Były pracownik
@Grubas

Nie, odnosi się do tego teamu i do tej sytuacji ;) Miałem nieprzyjemność z nimi pracować, ból 4 liter OPa nieuzasadniony.

Grubas
Były pracownik
@o lol 2

Niezły z Ciebie chojrak skoro postanowiłeś się podzielić anonimowo tymi rewelacjami po upływie roku czasu. Trzeba było przyjść i powiedzieć prosto w twarz co jest nie w porządku. Bardzo podoba mi się argument ( trzeba było przyjść po nocnej zmianie, żeby pouczyć się u tych za dnia). Nocka trwała 12H (21:00-9:00) - tu nawet substancje psychoaktywne by nie pomogły, żeby przyswoić jeszcze wiedzę. Nie wspomnę o sytuacjach gdzie za dnia nic nie robiliście i specjalnie przerzucaliście zadania kobyły na noc.

o lol
Pracownik
@Grubas

Grubasek ma ból dupki, że jego denna praca jest krytykowana. Substancje psychoaktywne czy nie, była też dzienna zmiana od 9, to był czas na szkolenie się, nie pisałem nic o zostawaniu po nocce - poziom czytania ze zrozumieniem taki sam, jak poziom wykonywanej pracy. To nie są żadne "rewelacje", opinia o nocnej była jednolita w praktycznie całej firmie, a jeśli jej nie znaliście, no to przykro mi. Nie było też sytuacji, że za dnia nic nie robiliśmy, by zwalać na nockę "(usunięte przez administratora)" - dostawaliście jednolity przydział roboty, albo rzeczy, których już nie zdążyliśmy zrobić - i to za lepszą kasę. Po to ta zmiana powstała. Wyszło, jak wyszło. Firma cudna nie jest, wręcz przeciwnie, ale nie ma co zwalać na nią za swoje niedociągnięcia.

Grubas
Były pracownik
@o lol

Wstyd!!! Poziom dyskusji jak z podrzędnym trollem internetowym. Właśnie widać ile zrozumienia jest po Twojej stronie. Bardzo mi przykro, że dalej musisz pracować w takim środowisku. Firma na pewno zatrudni jeszcze nie jedną ekipę, która niewiele czasu będzie miała, żeby się wykazać. Plujcie na nich jadem, daleko zajedziecie.

troche_empatii
Pracownik
@Grubas

Troche bez sensu argumenty (pana lolka). I bez jakiegokolwiek prőby zrozumienia drugiej strony. Firma zatrudniła sporo osób jak najnizszym kosztem. Niby 50% dodatek do pensji, ale jakoś nikt z doswiadczonych nie chciał sie zglosic (a chętnie by kogoś ogarnietego wzieli). Dlatego brali ludzi z zewnatrz, niedoswiadczonych i nie wdrożonych. O rodzaju umowy i tym, že zatrudniaļ ich Leasingteam już nie wspominam. Szkoleń w cheilu za bardzo nie ma. Ale celem tego zespolu nie było robic dobrze tylko po prostu robic cokolwiek, żeby "sprzedac" pomysł korei i zgarnac na niego $$$ za obslugę 24/7. To czy publishery się wdrożą i ogarną robote widocznie nie były istotne dla zarządzających. I tu jest sedno problemu i ludzie ktorych można obwiniac za jakość pracy nocnej zmiany. Pozdrawiam

gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Styczniu 2021r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 3 987 144
  2. olx.pl 3 551 040
  3. pracuj.pl 3 393 576
  4. jooble.org 3 374 784
copy_paster
Pracownik

Moja opinia z perspektywy "produkcji" (teraz to chyba Mint, czy jakoś tak się nazywamy) Jeśli chcesz się przebranżowić i nie masz doświadczenia - można aplikować. Możliwe stanowiska: - na start - Copypaster, czyli Web Publisher Obsługa wewnętrznego CMSa w Adobe. Potem jak masz szczęście i menadżerowie cie lubią możesz próbować awansować na: - Junior QA - Junior PM - Junior Frontdev (prawie nie ma nie juniorskich stanowisk, midów i seniorów nie ma) Pracy dla kogoś kto zaczyna od zera, pod warunkiem, że masz motywację sam zdobywać wiedzę i dokształcać się samemu. Praca na rok, max 2. Jak już złapiesz skila na papierze i masz co wpisać do CV warto zmienić pracę na bardziej sensowną. Jeśli masz już jakieś doświadczenie zawodowe i nie szukasz stanowiska juniorskiego - polecam omijać firmę szerokim łukiem. W 2020 firma zmieniła nieco politykę zatrudniania. Wcześniej każdy dostawał 3500 brutto na start i UoPa na czas określony. Ale w 2020 masowo zatrudniali ludzi poprzez zewnętrzną agencję na zleceniach i płacili śmieciową kasę. No i były masowe zwolnienia tych ludzi (bez ostrzeżenia, w ostatnie dni trwania umowy). Jeśli dalej proponują agencję i zlecenie - nie warto. Jeśli wrócą UoPy i jesteś początkujący - można próbować. W poprzednich latach bywały premie roczna dla pracujących na uopie, w tym roku nie bo wirus. Jeśli chodzi o zarządzanie - występuje tu zarządzanie poprzez "spychologię" - menager tłumaczy się HRami, HRy Koreą i procedurami a Korea się nie tłumaczy :P W dużym skrócie - typowe korpo bez RiGCzu, ale może komuś przypasuje taka firma jako pierwsza praca - byle na krótko :)

Gošč
Pracownik
 Pytanie
@copy_paster

"Osoby wykonujące w tym samym zakładzie pracę jednakową lub o jednakowej wartości powinny zarabiać tyle samo"- tak słyszałam. Jeśli jest inaczej, jest to dyskryminacja. Czy w cheilu dyskryminuje się pracowników?

1
Spec
Były pracownik
@copy_paster

copy_paster dziękuje za ten wpis. Wszystko co opisałeś/aś jest czystą prawdą. Tak właśnie wyglądają realia w tej firmie. Jeśli proponują podpisanie umowy przez agencję pracy, to prędzej czy później można spodziewać się [ro]zwolnienia choćby nie wiadomo jakby się człowiek starał. Swoją drogą takie praktyki powinny być karane, to jest czyste zło.....jeszcze w tak okrutnych czasach.

Marta

Kto u was układa grafik? Jesteście z niego zadowoleni?

ktoś
Klient
@Marta

Nikt nie układa grafiku. Pracuje się od poniedziałku do piątku. Można przyjść do pracy między 7-10

Januszeq
Były pracownik

Wysokie wymagania na rozmowie by zajmować się utrzymywaniem kiepskiego kodu w kilkunastu miejscach na raz.

Kandydat
Kandydat
 Pytanie

Cześć, na jaką stawkę może liczyć Junior Front End Developer?

leo
Były pracownik
@Kandydat

Ok 4 tys brutto

Stefo

@Guest czyli kompletnie gaszą chęć rozwoju ?

Gal
 Pytanie

Cześć, Dają dostęp do jakiejś platformy edukacyjnej dla pracowników?

Guest
@Gal

Oczywiście że nie. Rozwój pracowników, a także jakiekolwiek ich umiejętności są natychmiast zrównywane w dół. Traktowanie jest dosłownie odwrotnie adekwatne do ich umiejętności, jedyne takie miejsce, które znam.

Anonim
Pracownik
@Guest

Od jakiegoś czasu jest dostęp do bardzo wielu kursów na platformie Udemy, oczywiście za darmo. Z tego co wiem, są dostępne tylko kursy w języku angielskim.

Jest
Pracownik
@Gal

Owszem, ale nie ma kiedy korzystać, tyle pracy, że Ci się odechciewa wszystkiego

Niewinny
Były pracownik

Ta firma to (usunięte przez administratora) ! Cheil ma taką politykę, że zatrudniają świerzaków na 3 miesiące, żeby obrobili pole a potem wypad i bierzemy następnych na 3miechy. Współczuje garstce ludzi, którzy pracują tam na stałe i muszą szkolić hordy nieustannie pojawiających się nowych osób. Omijać z daleka, szkoda straconego czasu !!!

Julia
Były pracownik

Pracowałam tam jakiś czas temu. Nawet spoko wspominam niektóre rzeczy. Zdrofit w tym samym budynku, dobra stołówka, museli dla pracowników, duży taras, sporo przestrzeni do pobijania się, bardzo na luzie atmosfera. Już mniej fajnie wspominam pensje. Bardzo niską. Bardzo niejasne kwestie co się będzei z tobą dalej działo. Małe szanse na rozwój, jeśli w ogóle jakieś. Może jak ktoś chce iść w web developera to może tu postawić swoje takie naprawdę pierwsze kroki. Mogą z dnia na dzień się przerzucić do innych obowiązków. Tak jak ktoś napisał. Nic nie wiadomo jak będzie z przedłużaniem umowy do ostatniej chwili.

Pytanie
 Pytanie

Mógłbyś napisać czy poza podstawowym wynagrodzeniem obowiązują jeszcze ewentualne świadczenia dodatkowe?

Jack
Kandydat
@Pytanie

Premia roczna, karta lunchowa na 190 pln co miesiąc, multisport i darmowa opieka medyczna

Osiem i pół H
Pracownik

Dobre miejsce na rozpoczecie przygody z edycją stron. Mili ludzie, pomocni, mój PM jest bardzo spoko:), fajna atmosfera w biurze-jeszcze przed pandemią. Dobra organizacja tasków w jirze oraz materiałów, które przychodza od klienta (przynajmniej na zmianie dziennej). Karta lunchowa oraz owocki w kuchni, chill room z ps4. Jak odchodzisz z pracy to dostajesz bidon i skarpety XD Niestety to tyle dobrego. 1. absurdalne wymaganie (zapis w umowie) by siedziec w pracy 8,5 godziny 2. ocenianie web publishera i testera na podstawie ilości znalezionych błędów podczas implementacji/sprawdzania. Każdy drobniutki bład jest liczony i podsumowywany. Potem jest to wywlekane na rozmowie podsumowywujacej dany okres pracy 3. HR- porażka. Rozgrywanie pracownika umowami na 3 miesiace kilka razy zrzedu, np; z powodu zawodu spowodowanego ilościa wyłapanych błedów. Norma by o zwolnieniu bądz odnowieniu umowy dowiadywać sie na kilka dni przed końcem zatrudnienia. Wielką łaską jest umowa na rok po 6 miesiacach. 4. dziwny system by faworyzować pracowników z zewnątrz niżby dawać szanse awansu tym co już dłuższy czas pracuja w Cheilu. 5. awanse dawane na podstawie: lubię/ nie lubię kogoś. Prawda, papieros często otwierał możliwości, a jesli nie paliłeś to więcej pracowałeś przegrywieXD 6. jeśli już dostałeś/aś szansę na awans to przechodzisz przez okres próbny, czyli 3 miesiące pracujesz za starą pensję na nowym stanowisku. Jeśli jesteś dobry to awansujesz, jesli nie jesteś albo przełożony cie nie lubi to baj. Można też usłyszeć naprzykład, że sie nie pasuje do teamu i może lepiej byś spróbował gdzieś indziej, albo idź do innego teamu 7. śmiesznie niskie zarobki jeśli weźmiemy pod uwagę stawiane wymagania. Rozumiem, że Samsung chciałby mieć każda stornę perfekcyjnie wykonaną, ale niechby to szło w parze z zarobkami, ale to oczywiście marzenia. Sami decydujcie czy sie piszecie na to;)

Tomasz H
Kandydat
@Osiem i pół H

Dzięki za opinię, taki opis (zwłaszcza fragment dotyczący promocji pracowników) przekonał mnie, że nie chcę pracować w takiej firmie :) Pozdrawiam

Pytanie
 Pytanie

Czy Cheil Germany GMBH Sp. z o.o. Oddział w Polsce organizuje staże dla studentów?

Nie
Pracownik
@Pytanie

Nie, ale próg wejścia pod kątem umiejętności to końcówka podstawówki, ponieważ wszystkiego można nauczyć się w parę dni na miejscu, dla studenta zawsze jakiś początek, jeśli nie może znaleźć nic porządnego

Dramat
Były pracownik

Bałagan to mało powiedzane. Nie sadziłam, że tak wygląda praca w korporacji. Ludzie swieti (na nższych stanowiskach.) Super sprawa z platkami śniadowymi. Jak komuś nie starczy do pierwszego to nie umrze z głodu, są jeszcze banany, kawa i mleko. Raz były lody.

Ulubieniec tłumu
Użytkownicy czekają na odpowiedź 295 dni.
Były pracownik
 Pytanie

Praca przy zmianie treści na stronach internetowych. Typowe korpo w którym pracownik na dole drabinki dowiaduje się o każdym niuansie minute przed zakończeniem pracy. Obowiązkowe nadgodziny podczas których nie robi się ABSOLUTNIE nic. Pani Manager dwubiegunowa, jednego dnia ogłasza, że definitywnie się zwalnia z pracy bez jakiejkolwiek możliwości negocjacji, BO CI NA GÓRZE SĄ ZLI I W OGOLE, a dwa dni pózniej trach wielki powrót do firmy i do tragicznego zarządzania. Obiecane przedłużenia umów, zatrudnianie kilkudziesięciu osób w kolejnym rzucie, po czym ostatniego dnia obowiązywania umowy obwieszczenie (oczywiście minute przed zakonczeniem pracy), że jednak część osób nie dostanie przedłużenia umowy, a wszyscy niedawno zatrudnieni zostają zwolnieni. Notabene całkiem sprytne zagranie ze strony pośrednika (LEASING TEAM), przez którego otrzymuje się prace w Cheilu, który każdą wine moze zrzucić na zarząd Cheila, a z kolei Ci zasłaniają się klientem z Korei, który tupnął nogą w dniu przedłużania umowy i wydał rozkaz. Nie bardzo chce mi się wypisywać wszystkie beznadziejności korporacji, bo kto był w jakimkolwiek korpo ten wie jak co działa. Największy żal mam natomiast o jakikolwiek brak informacji ze strony przełożonych, notoryczne zmienianie zdania (a nawet bym powiedział, że konfabulowanie i kłamanie w żywe oczy) i traktowanie pracownika i jego czasu totalnie bez krzty szacunku. A tak apropo, ciekawy przypadek - jako, że szukam pracy po nieudanej kampanii w Cheilu, to siłą rzeczy przeglądałem oferty pracy. Ciekawe czy uda wam się zgadnąć jakich kilka ofert mi się przewinęło w tym czasie? I to jeszcze w dodatku z datą wystawienia oferty dzień po tym jak zostaliśmy grupowo zwolnieni z pracy. A ponoć ucięli 80 % etatów! Unikajcie Leasing Team i Cheila. Bardzo fajna atmosfera między pracownikami (nie mylic miedzy pracownikami a przełożonymi), darmowa kawa, herbata i płatki do mleka (A I JESZCZE CHILL ROOM Z PS4) sprawiają, że czujesz się swobodnie. Do czasu.

***** ****
Pracownik

Praca sama w sobie fajna, nie za ciężka jak już znajdzie się ktokolwiek kto wytłumaczy Ci co się robi w tej firmie, bo takie rzeczy jak wdrożenia szkoleniowe to jakiś zapomniany mit, a każdy nowy pracownik przecież na pewno już wie co ma robić... Jak dużo osób wspomniało, częste nadgodziny, na których koniecznie musisz być bo inaczej świat spłonie, po czym okazuje się że nie ma kompletnie nic do roboty, a Ty łaskawie możesz sobie je odebrać w inny dzień, bo przecież pieniędzy za to nie dostaniesz bez walki. Największym szokiem jest jedna z osób na wyższym stanowisku, która na otwartym forum potrafiła mówić takie rzeczy na temat SWOICH KOLEGÓW z pracy, że aż ciężko uwierzyć, a jedyne co szokuje bardziej, jest to, co musiała mówić o całej reszcie pracowników gdy nie słyszała. Gwałtowny charakter, który łatwo pomylić z pewnością siebie, nie przejawiający żadnych umiejętności managerskich czy lidera teamu, co skutkowało fatalną organizacją pracy, przepływem informacji, planowaniem, wdrażaniem zmian, a w następstwie zwolnieniem dziesiątek ludzi w jednym momencie, tak po prostu z dnia na dzień, bo "ktoś wyżej" zauważył, że Polska nie radzi sobie z powierzonymi zadaniami. Mimo wszystko atmosfera wśród pracowników panuje bardzo dobra, można spotkać bardzo fajnych ludzi, miło spędzić czas jeśli by zapomnieć o marnej pensji i generalnym chaosie panującym w firmie, niemniej jednak Ci ludzie stają się największym powodem dla którego chce się tu być. Ps4, owocowe czwartki i kawa z ekspresu na otarcie łez.

JW

Przez 10 lat tułania się po korporacjach, śmiało mogę powiedzieć że jest to absolutnie NAJGORSZA firma do jakiej trafiłem - niestety. Przymusowe nadgodziny, rzucanie tekstami " nie obchodzi mnie czy masz ślub swój czy kolegi, masz przyjść w weekend na nadgodziny", na pierwszym callu służbowym kierowniczka rzucała tekstyu "O, ten typ jest (usunięte przez administratora), sami zobaczycie jak przyjdziecie". Gdy umowa się kończy za trzy dni i pytasz o przedłużenie, usłyszysz "nie spinaj się" i żadnej informaji o swoim przyszłym losie. Jestem bardzo zawiedziony - najgorsze zarobki odkąd zacząłem pracę (nigdy niżej nie zarabiałem), brak szacunku do pracowników jest po prostu skandaliczny. Pierwszy raz również widzę kolesiostwo na taką skalę. Pracy brak, właściwie siedzenie na (usunięte przez administratora) przez 8h - i chodzisz, pytasz o zajęcie dla siebie, czy coś jest do roboty, potem nie krępują się stanąc Ci za plecami i patrzą co robisz, mimo że SAM upominasz się o pracę. Na nadgozinach do których jesteś po prostu zmuszany, nie ma co robić. Moje dane zostały ponadto wysłane do firmy zewnętrznej, do ich marketigu przez cheil. Same porażki - zdecydowanie odradzam, choć łudziłęm się że będzie to dobre miejsce.

bywało różnie

Praca przy zmienianiu contentu na stronach internetowych nie należy do rzeczy najtrudniejszych, ktoś z głową na karku jest w stanie nauczyć się najpotrzebniejszych operacji w systemie w zaledwie kilka tygodni. Zależnie od teamu praca jest mniej lub bardziej powtarzalna - jedni klepią te same strony przez kilka tygodni, inni, co tydzień zajmują się czymś innym. Tutaj duży plus dla produkcji lokalnej, która ma tą zaletę, że zadania są ciekawsze. Opisane tutaj stanowisko jest początkiem drabinki, ale o niej później. Na produkcji panuje luźna, rodzinna atmosfera, każdy mniej lub bardziej zna każdego. Ludzie są pomocni, przyjacielscy, z pewnością da się tu nawiązać znajomości, które pielęgnuje się dalej. Nikt nie robił problemu, jeżeli poprosiło się go o pomoc, to z pewnością na plus. Praca na produkcji charakteryzuje się tym, że często występują okresy, gdy nie robi się praktycznie nic (klienci nie zakładają tasków, zatem cała firma pcha się do gry w fifę, co jest całkiem przyjemne :) ), ale występują też okresy, gdy rzeczywiście należy podkręcić tempo. Rekrutacje odbywają się zgodnie ze sztuką, zatem wyższe stanowisko (tester, developer, PM) dana osoba dostaje, jeżeli rzeczywiście wykaże się odpowiednimi kwalifikacjami. Jednak można mieć wrażenie, że nie zawsze tak jest. Z pewnością byli jak i aktualni pracownicy są w stanie przypuścić, że niektóre osoby dostają stanowiska za oglądanie (usunięte przez administratora) i bycie dobrymi znajomymi szefostwa (mimo wszystko można mieć wrażenie, że ten, kto pali oprócz choroby płuc ma też większe szanse na rozwój w firmie). To obniża morale, tak jak ktoś niżej napisał: spryt i inicjatywa nie zawsze pomagają tu dostać się wyżej. Wrażenie nadawania immunitetu pewnym jednostkom też może wpływać na samopoczucie pracowników. Współpraca z HR dość sprawna, można stwierdzić, że sam skład HR po wielu zmianach w końcu dotarł do punktu, gdzie sprawy są załatwiane sprawnie i bez stwarzania zbędnych problemów. Na plus też szeroki zakres benefitów i trochę śmieszne, ale urozmaicające dzień atrakcje organizowane przez HR. Podsumowując: Atmosfera ok, poziom trudności pracy na stanowisku entry raczej niski, drabinka awansu to dość skomplikowana sprawa, jednakże da się wspiąć wyżej. Jeżeli ktoś chce zacząć swoją przygodę z korporacją, to jest to całkiem ciekawy sposób, można nauczyć się kilku rzeczy oraz nabrać doświadczenia. Mimo zgrzytów i niesmaków uważam, że nie jest najgorzej, aczkolwiek kilka rzeczy kwalifikuje się do zmiany.

xW
@bywało różnie

Tak właściwie, to ogarnięci w kilka dni potrafią ogarnąć 90% prac. Ci mniej ogarnięci niestety potrafią siedzieć pół roku, nic nie robić i dostać za to awans, częste przypadki niestety... Natomiast ogólnie to dobre podsumowanie.

Paris
@xW

Dzięki. Też masz rację, zdarza się, że mniej ambitne osoby otrzymują promocję, a pracownicy oceniani dobrze przez ogół stoją w miejscu

Zostaw merytoryczną opinię o Cheil Germany GMBH Sp. z o.o. Oddział w Polsce - Warszawa

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia ... Czytaj więcej

gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Styczniu 2021r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 3 987 144
  2. olx.pl 3 551 040
  3. pracuj.pl 3 393 576
  4. jooble.org 3 374 784
Cheil Germany GMBH Sp. z o.o. Oddział w Polsce
2/5 Na podstawie 14 ocen.
Cheil Germany GMBH Sp. z o.o. Oddział w Polsce