Widząc skrajne opinie na temat pracy w VCC w Lublinie postanowiłem wrzucić opinię zawierającą głos rozsądku, nie zabraknie tutaj ani plusów ani minusów(podkreślę, że są to moje subiektywne odczucia, niektórzy mogą mieć inne doświadczenia, aczkolwiek starałem się napisać opinię jak najbardziej ukazującą to jak przebiega praca).
Jak wygląda praca?
Projekt dla PZU, rejestracja szkód i wyliczanie odszkodowań + proponowanie wyliczonej kwoty. Jeden z lepszych działów, najgorszy to dział statusu szkody(rozmawia się non stop, cisną za czasy rozmów, nieprzyjemni klienci najczęściej zdenerwowani i niezadowoleni z realizacji likwidacji szkody). Na dziale rejestracji szkód nie ma tragedii bo klient ma do Ciebie interes(chce zgłosić szkodę) więc jest najczęściej miły. Przerwa 6min na każdą godzinę pracy.
Plusy:
- atmosfera w pracy(mili współpracownicy, wszyscy raczej przyjaźnie nastawieni, można pożartować, poznać miłych ludzi)
- praca niefizyczna(nie dźwigamy cegieł, siedzimy przy biurku)
- czasem nie ma dużo pracy, gdy klienci nie dzwonią, siedzi się wtedy z telefonem w ręku i odpalonym internetem
- elastyczny czas pracy
- nowoczesne biuro( w lecie klima, w zimie ogrzewanie, cały rok można pracować w t-shircie)
- lokalizacja biura(środek miasta, dobry dojazd)
Minusy:
- za mała stawka godzinowa(13złbrutto/h, dla studentów wychodzi 11 zł z groszami, dla nie studiujących 10zł, przed styczniem 2017 było to 7,70zł na rękę!) taka stawka byłaby adekwatna w okresie, gdy jest mało połączeń, natomiast, gdy jest dużo połączeń, nagadasz się cały dzień, poczuje zmęczenie psychiczne i niestety te pieniądze tego nie rekompensują
- traktowanie konsultantów jak murzynów - pzu szuka oszczędności niestety na najniższych szczeblach, oszczędzają na rzeczoznawcach, konsultant musi i zarejestrować szkodę i wyliczyć odszkodowanie i zadbać aby klient zgodził się na zaproponowaną kwotę
- "okresy" wzmożonej pracy, okresem jesienno zimowym jest spokojnie, czasem siedzi się godzinę i nikt nie zadzwoni, natomiast latem ze względu na burze/ulewy/huragany dzwonią cały czas, nie ma przerw między połączeniami, kończy się jedna rozmowa zaczyna druga
- brak przerw między połączeniami(czasem rozmawia się ciągle przez całą zmianę) do tego wszystko musi być robione z klientem na lini(wyliczenie szkody, zrobienie raportu) to konsultant musi ciągle zwodzić klienta i prosić aby jeszcze chwilę poczekał, bo system zapisuje dane, bo generuje nr zgłoszenia a tak naprawdę robi się w tym czasie np raport
- brak perspektyw na rozwój(nawet konsultanci, którzy są najlepsi i potrafią wiele nie mają szans na jakikolwiek awans, podczas roku, który tam spędziłem wybrano kilku nowych liderów - siostra liderki i dziewczyna lidera zostały liderkami - czyli znajomości jak wszędzie)
- pozorne szalone dodatkowe profity - konkursy, premie motywacyjne, jedzenie w kuchni - jedzenie na święta typu jajka na wielkanoc, pączki tłusty czwartek itp. - wszystko ok, tylko reklamujac firmę ogłaszają, że w poniedziałki smaczna niespodzianka - niestety nie co poniedziałek a kilka razy w roku - jasne dobre i to, ale kłóci się to z reklamą, konkursy i premie motywacyjne są śmiesznie niskie i też nie są często
- nie zawsze dostaje się godziny takie jakie się określi, niby godzinka dłużej czy krócej nie ma znaczenia, ale czasem dla kogoś może mieć wielkie znaczenie, często też było to dużo więcej godzin lub zupełnie inne godziny niż podawało się w dyspozycyjności
Liderzy:
Kasia - przemiła osoba, konkretna, wymagająca, ale też rozumiejąca - wielki plus
Ewelina - podchodzisz do niej normalnie, ona do Ciebie też, ale często nerwowa wyładowująca swoje emocje, tak jakby to była jej firma
Marcin - najlepszy lider, koleżeńskie podejście do każdego, fajny człowiek
Żaneta i Klaudia - siostry dają się lubić, są normalne, pomocne, uśmiechnięte, brawo!
Tomek, Arek, Daniel - nie miałem zbytnio do czynienia z nimi, aby się dłużej wypowiedzieć
Koordynatorzy/wsparcie:
Michał - trochę cwaniak, niezbyt lubiany, męczący ludzi, aby brali dodatkowe godziny
Paulina - miła, fajna, ale czasami jędzowata
Michał P, Monika, Karolina - bez zarzutu, zawsze pomogą, zawsze otwarci
Podsumowując, praca dobra, ale nie pełny etat, nie na 365dni w roku po 8godz, można wtedy poczuć zniechęcenie i zmęczenie przede wszystkim psychiczne. Praca dobra dla studentów, kilka godz dziennie i można dorobić sobie kilka zł. Praca dobra jako praca dodatkowa, 4-5godz można śmiało pracować, więcej jest już męczące(przynajmniej dla mnie), a niestety pracując 4-5 godz dziennie to łatwo sobie policzyć, że za dużo się nie zarobi. Pracę oceniam neutralnie ani na wielki plus ani na wielki minus, można tam pracować, ale nie jest to szczytem marzeń.