a ja wam powiem tak, byłam 2 miesiące w Axidusie, pracowałam na produkcji w Rotterdamie (pakowanie kapsułek z kawą - praca monotonna, lekka, jak są fajni ludzie na taśmie i fajna liniowa to żadnych problemów nie ma) na żadnej innej firmie nie byłam, ale koleżanki były na sortowaniu warzyw, owoców i np. na firmie ERP chodziły na 6, czasami 5:30 i nigdy nie wiedziały o której skończą (czasami o 11, a czasami o 21 - szczegolnie przy piątkach, kończenie zamównień itp). Na kapsach jest najniższa stawka - poza wiekówką 8,70 brutto, na chłodniach 9.54. Nigdy nie wiesz czy następnego dnia pójdziesz do tej samej firmy czy gdzieś indziej. Ogólnie - chcesz mieć prace - nie narzekaj, w końcu przyjechało się do pracy a nie na wakacje. Co do biura.. Planningi w moim przypadku były w 95% ok 22:30/23, trochę nie halo, bo jak masz na chłodnie to o 4 musisz wstać. Źle się czujesz? ok, dzwonisz do biura lub do niektórych panów z biura (dużym problemem jest dodzwonienie się, czesto mają Cię w czterech literach) ale jak już się dodzwonisz i mówisz jaka sytuacja to przyjdzie do Ciebie koleś z biura na kontrole czy aby nie kłamiesz. W okresie wakacyjnym jest mało pracy, duzo ludzi (szczegolnie studentów), ściągają co chwilę nowe osoby. Biuro w Polsce obiecuje gruszki na wierzbie a wychodzi co wychodzi ;) Chcesz cokolwiek załatwić, dowiedzieć się - musisz pisać meila, a jak pójdziesz do biura to Panie J. i M. oczywiście nic nie wiedzą, każą kontaktować się z poszczególnymi osobami i oczywiście pisać maile. Co do solarisów - uważnie trzeba je przeanalizować bo często brakuje godzin. (zapisujcie sobie godziny i firmy gdzie pracowaliście). Coś jest dla Ciebie niezrozumiałego w solarisie? "sprawdz na google co to jest" Pani z biura powiedziała że Ona też go nie rozumie i nawet holendrzy go nie ogarniają (bez komentarza). Mieszkanie - ja mieszkałam w Hotelu w Maasdijk .. co mogę powiedzieć, warunki w pokoju naprawde bardzo fajne, dwa razy w tygodniu kontrola hotelowa (sprawdzają tylko toaletę czy fajek nie ma), kontrola z axidusa raz w tygodniu (tutaj już patrzą czy jest posprzątane) - jak masz brudno to każą tylko ci posprzątać, żadnych kar nie ma. Ogólnie mieszkając w hotelu musisz płacić za obiady (20euro), bo nie ma kuchenki, tylko mikrofalówki. Często przenoszą ludzi z hotelu do Scheidamu czy np Hagi (na bungalowy). Na hotelu mieszka sam margines społeczny, totalna patola ;/ "normalnych" ludzi naprawdę cięzko znaleźć. Trzeba liczyć się z tym że nie będzie godzin pracy. Nie ma żadnych kar za zerwanie umowy, tylko trzeba napisać meila z wypowiedzeniem umowy z tygodniowym wyprzedzeniem. Aaa i pamiętajcie że mieszkanie macie opłacone za cały tydzień! jeśli dostaniecie "kare" 24 godziny i do Polski np w środe, możecie opuścić mieszkanie w niedziele, a jak się będą spinać to mówicie że macie opłacone i tyle, a jak dalej jakieś problemy to powołujcie się na konsulat czy ambasadę, bo nie mają prawa cię wyrzucić skoro masz zapłacone ;) a konsulatów oni się boją bo już raz płacili dosyć wysokie odszkodowanie :). Jak nie bedzie pracy przez dłuższy okres czasu albo ciągle rezerwy to szukajcie sobie w międzyczasie innych agencji, napewno was przyjmą jak się dowiedzą że jesteście już w Holandii ;)