Pracowałam w Decathlonie na magazynie ponad rok. W pełni się zgadzam z tym co napisała Hihi.
Na rozmowie o prace nie było nic na temat testów sprawdzających wiedzę.
Co do tej pracy można na prawdę dużo powiedzieć. Są plusy i minusy.
Minusy:
- rotacja kierowników tak duża, że co miesiąc zatrudniają kogoś nowego. To samo z pracownikami. Nie ma szans, żeby kierownikiem został ktoś z magazynierów. Wolą zatrudnić kierowników tzn "z olx'a", którzy maja po 21 lat i nic nie wiedzą o zarządzaniu ludźmi, ba, po kilku miesiącach szkolenia uważają, się za masterów a nie potrafią wykonywać podstawowych procesów magazynowych. Często latają na szkolenia do magazynierów. Dla mnie to trochę chore, bo były osoby które miały ogromną wiedzę a niestety nie były awansowane na kierowników.
- dostanie umowę na stałe praktycznie graniczy z cudem, chociaż mi się udało. Najpierw dają 3 umowy po 3 miesiące, 4 jest już na stałe. Przed umową na stałe odbywa się rozmowa z dyrektorką. Trwa on średnio 15-30 minut. W trakcie tej rozmowy wydaje się, że wszystko jest ok. Pani Kamila się uśmiecha i normalnie z Tobą rozmawia ale nie powie Ci w twarz co o Tobie uważa. O wszystkim dowiesz się od swojego kierownika. Okaże się, że nie nadajesz się na stałe bo przykładowo nie masz w sobie witalności (???), albo nie masz przywiązania do firmy. Ogólnie powody są komiczne, nie liczy się to jak pracowałeś przez ostatnie 9 miesięcy. Ocenianym się jest przez pryzmat 15 minut z dyrektorką. Twierdze, że to mega krzywdzące, bo świadczy o tym, że nie warto się starać, wystarczy skakać na krześle podczas rozmowy (by pokazać witalność).
- niby elastyczny grafik, ale nie do końca. Przymus pracy w co najmniej dwa weekendy. Nie ma co liczyć na uczciwy grafik, bywało tak że niektóre osoby miały praktycznie cały czas na rano a inne cały czas na popo. Wprowadzili międzyzmiany, np 9-17, 12-20. Mają bzika na tym punkcie, a tak na prawdę nie ma co robić i ludzie szukają sobie zajęcia. Jak powie się kierownikowi, ze to nieuczciwe to padnie odpowiedz: "nie mów mi co jest nieuczciwe", albo "nie ucz mnie jak być kierownikiem",
- firma ma swoje wartości, wśród nich szczerość. Nie warto być szczerym, bo długo się nie popracuje. Chcesz być szczerym, powiesz kierownikowi co uważasz o jakieś sytuacji usłyszysz, to co w poprzednim przykładzie.
- praca w weekendy, święta, Wigilia, sylwester. Ciężko o wolne na jakieś długie weekendy.
- jeżeli coś jest nie tak, na wszystko pada odpowiedź: "nie taka jest polityka firmy". Nie potrafią podać sensownych argumentów, tylko chcą mydlić oczy jednym zdaniem. Niestety pracownikom to nie wystarcza, głupi nie są. I tak w tym roku Decathlon sobie zapewnił, że po wakacjach zwolniło się bardzo dużo doświadczonych pracowników, tylko przez głupotę zarządu, bo nie dały wszystkim podwyżek. Wyraźnie zostali pracownicy podzieleni na tych lepszych i gorszych. Plus tej sytuacji taki, że firma przejrzała na oczy i dali spore podwyżki.
Plusy:
- teraz była podwyżka, na start dają 2700 zł brutto,
- ogólnie fajna atmosfera, idzie pogadać z ludźmi między alejkami,
- od tego roku kładą duży nacisk na sport wśród pracowników, więc organizowane są różne turnieje czy zajęcia sportowe, np fitness na trampolinach, tzn collectivy, czy imprezy integracyjne działowe (4 do roku).
- praca na prawdę łatwa, chociaż bywają cięższe momenty. W ostatnich miesiącach mojej pracy raczej nie było spiny i można było się obijać.
Podsumowując: praca na prawdę fajna, tylko złe traktowanie ludzi. Ciężko o awans, mimo że cały czas podkreślają o takiej możliwości. Z grafikiem też lekka bujda.