To jest moja osobista opinia na temat pracy w firmie, oparta wyłącznie na doświadczeniu z okresu zatrudnienia.
Pracowałam tam krótko, ale wystarczyło, żeby zrozumieć, że to miejsce kompletnie nie jest dla ludzi, którzy oczekują profesjonalizmu, równego traktowania i elementarnego szacunku.
HR: Już po kilku tygodniach byłam świadkiem prywatnych historii, które w mojej opinii były kompletnie nieadekwatne do środowiska pracy i wzbudzały niepokój. Kiedy zgłosiłam sytuację, w której byłam traktowana inaczej niż inni pracownicy, zamiast wsparcia usłyszałam, że „przesadzam”, a moje uwagi zostały zbagatelizowane. W moim odczuciu HR interesował się wyłącznie problemami wybranych osób – głównie mężczyzn.
Nierówne traktowanie kobiet: Moje doświadczenie pokazało, że jako kobieta można liczyć na mniejsze wynagrodzenie i dodatkowe obowiązki, które nie mają nic wspólnego ze stanowiskiem. Byłam proszona o sprzątanie biura, mycie podłóg czy okien – podczas gdy inni pracownicy na tym samym stanowisku nie musieli tego robić. Każda próba zwrócenia uwagi była odbierana jako „roszczeniowość”.
Przełożony: Współpraca z menadżerem była dla mnie jednym z najgorszych elementów. Kiedy jedyna osoba, która mnie wdrażała, pojechała na urlop, zostałam praktycznie bez wsparcia. Wystarczyło jedno niewinne pytanie o agencję celną – i w efekcie menadżer podjął decyzję, która wygenerowała dla firmy koszty około 1200 euro + dodatkowe 800 euro. To przykład pokazujący, jak według mnie wyglądała kompetencja osób zarządzających.
W mojej opinii menadżer nie miał podstawowej wiedzy, a przy tym był osobą, do której bałam się podejść z jakimkolwiek pytaniem – zero pewności, zero merytoryki, za to ogromny chaos. Co najgorsze, kiedy sam był na urlopie, potrafił wydzwaniać do mnie wielokrotnie tylko po to, żebym pomogła mu w rzeczach, których – według mojego odczucia – powinien wiedzieć po 10 latach pracy.
Atmosfera przypominała mi realia sprzed kilkudziesięciu lat: kolesiostwo, wulgaryzmy, nieprofesjonalne komentarze, ciągłe wywieranie presji. Rozmowy o podwyżkach były prowadzone w sposób lekceważący, a oczekiwanie sprawiedliwego wynagrodzenia traktowano jak fanaberie. Zamiast konstruktywnej rozmowy – teksty typu
Jak ci się nie podoba, to spadaj.”
„Chcesz więcej zarabiać? Zrób wynik +100%.”
„Za dużo spędzasz czasu z dzieckiem.”
„Jak masz problem, to kupuj tańszy chleb.”
Dodatkowo dostrzegałam bardzo dziwne praktyki organizacyjne – przetargi prowadzone w sposób dla mnie niezrozumiały, rotację klientów i praktycznie brak pozytywnego feedbacku od przewoźników czy zleceniodawców.
Premie? W mojej opinii fikcja.
Przez cały okres pracy słyszałam jedynie obietnice: że „zaraz będą”, że „pracujemy nad systemem”, że „na pewno będzie ekstra motywacjaW moim odczuciu system premiowy istniał tylko jako element motywacyjnej bajki, którą opowiada się nowym pracownikom, żeby ich przytrzymać
Podsumowując
Według mnie firma ma poważny problem z kulturą pracy, kompetencjami kadry zarządzającej i równością traktowania. Moje doświadczenia były wyjątkowo negatywne i nie poleciłabym tego miejsca nikomu, kto oczekuje normalnych standardów, szacunku i profesjonalizmu.