brak logo

Alpha Bavaria

München

Opinie o Alpha Bavaria

anonim 2011-08-31 17:26:16
Witam, czy ktoś także wybiera się do pracy w Niemczech (Monachium) za pośrednictwem firmy Alpha Bavaria Monachium jako pracownik odlewni ? Pojawiło się ogłoszenie na jednym polskim serwisie i wydaje się że biorą każdego z łapanki, nie przeprowadzają rozmowy kwalifikacyjnej tylko od razu zapraszają do Monachium na podpisania umowy. Nie pobierają żadnych pieniędzy, ale także nie chcą przesłać skanu umowy. Wszystko na miejscu i w dodatku umowa w języku niemieckim, a co jeśli okaże się że umowa jest niekorzystna i albo się podpisuję ja na kilka miesięcy albo zostaje się na lodzie w Monachium bez pieniędzy ? Co jeśli wypłata nie będzie wypłacana ? Nie ma zaliczek. Żadnych informacji, ani też o tym że są jakieś kary umowne, na ile jest podpisywana. Jeśli ktoś zastanawia się nad podjęciem pracy prosze o kontakt wszystkie osoby które pracowały lub zamierzają pracować dla tej firmy
pracownik 2011-09-02 13:54:37
Pracowalem dla tego posrednika. Zreszta w tej odlewni wlasnie. Praca bardzo prosta. Tyle, ze jest goraco. Jak to na odlewni... Robota jest w Niemczech, wiec z jakiej racji zadasz umowy w jezyku polskim?? Zakwaterowanie raczej srednie warunki. Ale na poczatek dobre i to. W biurze siedzi Polak, wiec jak sie nie dogadasz z Niemcami to on Ci wyjasni. Ale bez znajomosci podstaw jezyka nie masz co jechac. Badz pod tym wzgledem wobec siebie szczery. Musisz rozumiec polecenia w pracy. No i dla wlasnego komfortu dobrze jest umiec sie dogadac w razie problemu. Na umowie masz wszystko czarno na bialym. Ja generalnie robote oceniam dobrze. W odlewni sa 3 zmiany. Ale moze bedziesz mial farta i trafisz do roboty jednozmianowej. Zawsze mozesz zagadac w biurze, co i jak, jesli posiadasz jakies konkretne umiejetnosci, zeby Cie w razie czego przeniesc, bys robil w swoim zawodzie. Powodzenia. ( usunięte przez administratora )
2
pracownik 2011-09-02 14:08:05
To jeszcze raz ja, bo o czyms zapomnialem... Nie klam, ze nie ma zaliczek, bo sa 4x w mc-u. W Monachium na lodzie bez pieniedzy? Czlowieku, kto jedzie za granice bez kasy na przetrwanie pierwszych tygodni! Musisz miec na start na jedzenie i bilet miesieczny. I troche rezerwy na drobiazgi. To agencja pracy, a nie organizacja charytatywna, ktora zaplaci za miesiac z gory, a ty sie zawiniesz do chaty! Popatrz na to od drugiej strony! Ty jestes pracodawca i placisz pracownikom za miesiac, ktorego jeszcze nie przepracowali! Dasz rade, co? A z wyplata zawsze miescili sie w terminie. Co prawda pracowalem tam 7 miesiecy. Ale z tego, co wiem, nadal jest okej.
codegen 2011-09-26 09:17:17
Powyższa wypowiedź użytkownika "pracownik" jest najprawdopobniej spreparowana przez pracownika agencji pracy Alpha-Bavaria. Prawdziwe oblicze pracy dla agencji AB w Monachium może by jeszcze nieznane ze względu na to że dopiero od niedawna zaczęli rekrutowac Polaków, myślę że moja opinia dostatecznie przestrzeże kogokolwiek, nawet desperata przed wyjazdem za granicę do pracy za pośrednictwem Alpha Bavarii.
Po pierwsze, dwóch polaków pracujących w Alpha Bavarii mają zadatki na polityków, obiecują gruszki na wierzbie a rzeczywistośc jest zgoła odmienna.
Odwołuję się tu do warunków umowy, której de facto przed wyjazdem żaden Polak nie ujrzy, a to ze względu na to że pracownicy zasłaniją się tajemnicą handlową, niby nic dziwnego i wszystko było by w najlepszym porządku gdyby tylko mówili prawdę. Większośc warunków które skutecznie zniechęciły by Polaków do wyjazdu wolą przemilczec, na przykład to że większośc miejsc pracy do których zostaną wysłani są oddalone o >20km od miejsca zakwatrowanie, tak więc wolą nie wspominąc o tym że transport nie jest przez nich organizowany. Problemu nie stanowi sam dojazd do pracy, ale jego koszta. Kupując miesięczny bilet (w przypadku dojazdu do pracy DB odległośc 24km) ubywa nam blisko 200E, ale w końcu to tylko "drobny" i nic nie znaczący "szczegół".
Sama organizacja wyjazdu już powinna wzbudzic pewne wątpliwości. W ogłoszeniach notorycznie wspominają o konieczności znajomości języka niemiecku przynajmniej w stopniu komunikatywnym. Oczywiście wyjazd do Monachium musimy zoorganizowa sobie na własną rękę i umowa jest podpisywana dopiero na miejscu, wydawało by się logiczne że przed wyjazdem należy się upewni czy faktycznie umiejętności językowe kandydataa będą wystarczające, sami w końcu możemy przeceniac swoje umiejętności. O dziwo, nawet w rozmowie przez telefon nie jest organizowana żadna pogadanka. Wniosek ? Albo ci ludzie są albo po prostu są dorobkiewiczami którzy ściągają do pracy kogo popadnie, wyższa ilośc kandydatów= wyższa liczba pracowników ergo wyższe zarobki.

O samej pracy też warto napomnknąc. Najcześciej oferują pracę na odlewni, teoretycznie praca polega na oczyszczaniu form odlewniczych, na miejscu często okazuje się że oferta jest juz zdezatkualizowana i dostępna jest praca na odlewni w innym charakterze, intencjonalny zabieg. W końcu, niczego nie mają na "papierze' i o nic nie można ich oskarżyc. Praca na odlewni najcześciej wiążę się z pracami przy żarzących się elementach, nie trudno o oparzenie nawet zachowując dużą ostrożnośc, o zabezpieczeniu w postaci ciuchów roboczych które przypominają ubranie pracownika budowy już nawet nie wspomnę. Dowodem na to że wypowiedź kolegi o nicku "pracownik" jest spreparowana jest fakt że nikt nie przepracował by na odlewni 7 miesięcy, praca odbywa się w pomieszczenie słabo wentylowanych przy temperaturach >50*C, więc więcej aniżeli 2 miesięcy nikt tam nie wytrzyma.
Godziny do przepracowanie które teoreytcznie są zagwarantowane to też bajka, z zapewniach 40h często wychodzi 20-30h a to wszystko nie z winy pracownika.
Cała organizacja pracy jest też śmieszna, rekrutujący lakonicznie wypowiadają się o warunkach pracy bo tak na dobra sprawę ściągają ludzi w ciemno, jeden z Polaków mówił mi jak jednemu pracownikowi firmy się wymsknęło i tu cytuje "Czego się Pan dziwi że są jakieś odstępstwa od tych warunków o których rozmawialiśmy, w końcu ja sam wtedy nie wiedziałem jak ona wygląda" To chyba wystarczający dowód na niekompetencje i ignorancje pracowników tej firmy.

O warunkach zakwaterowania też warto wspomniec. Nikt oczywiście nie oczekuje luksusu i wysokie standardu, w końcu przyjechał do pracy a nie na wakacje. Jednak to co zobaczyłem na miejscu przerosło moje wszelkie oczekiwania. AB kwateruje w hotelu przy ulicy Bayerstrasse 55, w internecie jest kilka zdjęc pokoi hotelowych jednak prosze nie dac się zwiesc. cześ hotelu stanowią hotele gościnne, pozostałe miejsca to kwatery przeznaczone dla pracowników. Pietra na których mieszkają pracownicy bardzo łatwo rozpoznac, wystarczy popatrzec na otwarte okna na ościerz przez 24h na dobę. Nic dziwnego że okna sa otwarte nawet nocą, bo odór i stęchlizna która weszła już w wykładziny w pokojach jest po prostu nie do zniesienia. Nawet z otwartym oknem trudno jest powstrzymac sie od odruchu wymiotnego, po chwili człowiek może się przyzwyczai jednak na początek radzę wejśc do pokoi na bezdechu. Warunki w pokojach oprócz odoru są tragiczne. Każdy pokój jest czteroosobowy, dwa piętrowe łóżka w każdym, które wyłozone są skrawkiem gąbki tapicerskiej, tak żeby człowiek nie spał na sprężynach. Jednak nie to jest najgorsze, zupełnie obrzydzające są poduszki i kołdry, na których co prawda po kilku prośbach zostały wymienione poszewki, jednak nie zabiło to zapachu żółtych plam, które nie są zapewne wynikiem rozlanego soku pomaranczowego. Polacy których zastałem na miejscu narzucali swoje koce na te łóżka. O waru
thomas 2011-09-26 15:25:39
codegen !!!dostałem ofertę pracy z tej firmy, chciałbym z tobą pogadać!!mój numer telefonu to +(usunięte przez administratora)! mogę odzwonić do ciebie jak zadzwonisz do mnie!jeżeli istnieje możliwość daj znać dziś!
codegen 2011-09-26 19:07:50
W trosce o moją anonimowość, wolał bym porozmawiać przez internet.
Jeśli chcesz się ze mną skontaktować, proszę wyślij e-mail na adres:
c(usunięte przez administratora)t.pl
codegen 2011-09-26 20:58:52
Z góry przepraszam za literówki i błędy stylistyczne które pojawiły się w mojej wypowiedzi, mam problemy z wgraniem polskiej klawiatury na nowym komputerze, myślę jednak że jest w miarę czytelna i będzie miała znamienny wpływ na podjęcie decyzji w sprawie wyjazdu do Niemiec.
anonim 2011-11-04 20:15:18
Pracowałem w tej Firmie w odlewni 2,5 tyg. i największemu wrogowi bym jej nie polecił! Z opisem warunków zgadzam się z przedmówcą.Za 2,5 tyg. 12 dni roboczych po 7,5 godz.dziennie otrzymałem 200 € zaliczki .Z tego ok. 55€ zapłaciłem za dojazd U-iS-banh.Powinienem otrzymać jeszcze ok. 300€ i od sierpnia do tej pory Firma mi nie wypłaciła reszty ciężko zarobionych pieniędzy .Jeden z pracowników polskiego pochodzenia powiedział mi , że mam udać się do sądu . Pracowałem poprzednio w kilku miejscach i inne firmy zapłaciły mi zgodnie z umową. Przestrzegam wszystkich przed takimi szujami z firmy AB.
Lukasz 2012-02-23 17:14:36
Przestrzegam przed ta firma. Obiecuja zlote gory przez telefon, po przyjezdzie okazuje sie ze nie ma obiecanej pracy, ale w zamian jest praca w odlewni. Mam wyzsze wyksztalcenie, SEP do 1KV i doswiadczenie w branzy, mialem robic szafy sterownicze, mowilem otwarcie ze nie znam niemieckiego za to angielski bardzo dobrze - polak o imieniu Jarek ktory zajmuje sie naganianiem ludzi z Polski w tej firmie powiedzial ze nie ma problemu angielskim bedziesz sobie pomagal przyjerzdzaj czekamy od 13 lurego 2012 zaczynasz prace. Po przyjezdzie okazalo sie ze bez niemieckiego nie ma szans ale zalatwimy cos innego. Po 10 dniach siedzenia w domu znalazla sie praca - oczywiscie w odlewni. Bylem tam 2,5 godziny, obtlukiwalem mlotkiem na tasmie niepotrzebne elementy od odlewow. Trzeba w ciagu 7,5 godz obrobic 3000 sztuk. Oczywiscie nie ma szans sie nie poparzyc i to ostro nie mozna odejsc od tasmy nawet schlodzic oparzenia zimna woda. Rzucilem tym mlotkiem po 15 min po oparzeniu i za chwile otrzymalem telefon ze jak nie chce tam robic to zebym sie pakowal i jechal do Polski co uczynilem bez zastanowienia. Sluchajcie przy tej pracy dostaniecie od ALPHY 1100 euro na miesiac minus 250 za mieszkanie czyli na reke dostajecie 850 euro, dojazdy i jedzenie pochlonie wiekszosc tych pieniedzy takze odlozyc mozna max 300 euro co najlepsze turasy co robia nie przez alphe maja 2200-2400 euro miesiecznie + 60 euro za kazdy tydzien za szkodliwe warunki (temp min 50 stopni, glosnosc 100db, zapylenie jak choroba, smrod amoniaku i bog wie czego jescze). Jesli rezygnujesz z pracy automatycznie masz sie wynosic z mieszkania za ktore sami sobie sciagaja pieniadze z kazdej wyplaty, jesli chcesz pomyslec o wynajeciu czegos na wlasna reke musisz miec min 2000 euro w kieszeni, min 500 euro za kawalerke 30 m + 3 miesieczny depozyt ktorego na 95 procent nie odzyskasz. Takze omijajcie ta firme jak najwiekszym lukiem.
pan_życia_i_śmierci 2012-04-09 21:33:41
No proszę, nawet przedstawiciel Alpha Bavarii pofatygował się żeby odpowiedzieć na niektóre \"zarzuty\" stawiane \"firmie\" dla której pracuje...
Szkoda tylko, że nie potrafi się ustosunkować do wszystkich uwag.
Ponadto jego wypowiedź to typowe mydlenie oczu i omijanie tematu.
Dziw mnie bierze, że ktoś dał się jeszcze nabrać na te ( usunięte przez administratora ) Pierwsze co powinno Was przestrzec przed pracą dla AB, to sposób zawierania umowy. Jak widać nic się nie zmieniło w tej \"materii\" i nadal umowa jest podpisywana dopiero na miejscu (tj. w Monachium), co znacznie ułatwia pracownikom AB przedstawianie utopijnej wizji pracy dla ich agencji na warunkach o których nie śnił żaden emigrant...
Rzeczywistość jest zgoła odmienna. Panom z AB oficjalnie nie można nic zarzucić, w końcu każdy może rzucać słowa na wiatr i nikt nie spisywał i nie spisze z nimi umowy na takich warunkach o jakich wspominają.

Więc oficjalnie są( usunięte przez administratora ).

Odpowiadając na te przygłupawe wywody ( usunięte przez administratora ) muszę oznajmić że żaden Polak nie pojawi się w biurze po odbiór swoich należności, bo nikomu nie chce szarpać się z przygłupami. Droga sądowa o której Pan wspominał ? Proszę uważać bo kto mieczem wojuje, ten od miecza... Dziwi mnie że nikt jeszcze nie zgłosił sprawy do Gewerbeaufsicht, bo za te warunki w tym obskurnym motelu na Bayerstrasse powinni już dawno zamknąć całą to pożal się boże agencje.

O warunkach zakwaterowania i pracy jakoś Pan nie raczył napomnknąć ? Przypadek ?
Raczej nie, nadal kwaterujecie Polaków ( usunięte przez administratora ) na Bayerstrasse ?
Nadal werbujecie ludzi do pracy w odlewni nie zapewniając im odzieży ochronnej i nie spełniając podstawowych zasad BHP ?
Cóż, wydaję się że całą agencją zarządzają ludzie bez wyobraźni, a na pewno bez pojęcią o organizacji. Gdy pojawi się tylko jakaś oferta pracy w Monachium, ściągają na gwałt Polaków nie wspominając o warunkach o których zdają sobie sprawę, mogących skutecznie odstraszyć ludzi od pracy.

Jak wam nie wstyd ?

( usunięte przez administratora ). Bo w końcu znajdzie się Polak który zada sobie tyle trudu by udać się z całą sprawą do sądu albo najlepiej do jakiejś inspekcji pracy i wtedy zobaczymy kto będzie śmiał się baranim głosem.






liza11 2012-08-31 16:04:37
potrzebuje numer telefonu do tej firmy nie ma go nigdzie na stronie jak ktos zna prosze o napisanie dziekuje
anonim 2013-05-23 11:17:40
Czy ten telefon był po polsku?
Jeśli tak, to wg moich rozeznań świadczy to o ostatnich podrygach firmy na forum polsko-niemieckim. Nie ma tam możliwości i chęci rozmawiania z Polakami (jedyna polskojęzyczna praktykantka nawet gdyby chciała pomóc nie jest w stanie), reszta niemieckich urzędasów to kompletny brak kompetencji, żadnego zainteresowania zatrudnionymi pracownikami, zanik ludzkich odruchów i niechęć do współpracy. Zatrudnić i wypiąć się. Czasami proponują miejsce w pokoju w hotelu robotniczym, gdzie można nawiązać kontakty z innymi Polakami, ale do pracy trzeba dojeżdżać nawet 20 km, a ja już wiem, co znaczy samemu znaleźć mieszkanie w Monachium, zaliczek nie dają, chociaż w umowie pisze, ze można brać co tydzień, telefonów nie odbierają a płacą najmniej jak można. Ale prawie zawsze płacą, chyba że się pomylą i pieniądze prześlą na inne konto, albo tak jak mi odciągną czyjąś wyżebraną zaliczkę. Polacy to dla nich nielubiana ostateczność... Chyba ze mąż mówi dobrze po niemiecku, jest psychicznie odporny albo na granicy bankructwa. Zawsze można spróbować się zaczepić. Jako zwykły niefachowiec (nawet jeśli jest fachowcem) zarobi jakieś 900-1100 euro. I jeśli po zapłaceniu dojazdów do pracy i mieszkania zostanie mu 500-600 euro to znaczy, ze go dobrze Pani wychowała. Jak długo będzie pracował zależy od wszystkiego, a najbardziej od klienta, który może się rozmyślić już w pierwszym dniu i tu zakończy się pomoc ze strony Alphy. Alpha Bavaria nigdy więcej! Jest tych firm od groma i ciut ciut. Życzę szczęścia u innego pośrednika!
"Max" 2013-06-29 02:42:53
Premie?! Tam wypłaty nie ma.Zjechalem 01/06/13 wypłate mieli przelać 15/06 i do dzisiejszego dnia nie ma pieniędzy na koncie!! Pracowałem miesiąc, w hotelu ani poduszki ,ani kołdry, do pracy dojeżdżaliśmy ok. 20 km,z początku dochodziłem 2 km, mieli oddawać za dojazdy, jak mówiła pani Patrycja werbując mnie do pracy- same kłamstwa!!! Itylko 7-8 godzin pracy.
Poczekam na odzew z Firmy, jak nie to zgłaszam sprawę.
fenixzpopiolu 2015-02-21 21:46:55
ja również chciałbym się zatrudnić w tej firmie no ale gdzie bym nie szukał ogłoszeń to pusto. Wolałbym bezpośrednio z firmą podpisać umowę bo przez agencje to zawsze są jakieś wałki i nigdy nie można dojść do ładu wysyłają tylko od jednej firmy do drugiej. Alpha Bavaria działa jeszcze na naszym rynku ?
pikuś 2016-05-15 14:53:45
kiss, wydaje mi się, że fakt, że nie ma rekrutacji nie oznacza ostatecznie, że nikogo nie poszukują do firmy. Z tego co słyszałem to wypłaty księgują na czas, ale nie ma nic oprócz podstawy. To mnie np. nie urządza.
Zostaw swoją opinię o Alpha Bavaria - München
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Alpha Bavaria