brak logo

Ocado Limited

Hatfield

Opinie o Ocado Limited

ana111 2015-05-16 10:47
czy możecie mi podać numer telefonu bądż stronę na której mogę złożyć aplikację do ocado w hatfield.
EQ 2015-06-03 00:16
Tak jak pisalem wczesniej w google wpisz ocado careers. Ocado w tym momencie ma tysiace osob chetnych do pracy wiec od momentu wyslania aplikacji do kontaktu ze strony firmy moze minac nawet kilka miesiecy.
4
Marcinoo 2015-07-08 11:52
Siemasz Stefanero mam okazje pracować jako van driver jaka płacą? Teraz mam na warehouse około 300 funtów 5 dni weekendy wolne czasem dorabiam czy warto zmieniać
OcadoSlave 2015-07-16 02:07
ciekawe jak na tydzien mozna osiagnac ponad 500 funtow skoro w ocodo placa co miesiac
stawka lekko powyzej 7 gbp +1 gbp za nocke po godz 22
aha i wazne na 40 godz pracy - 4 dni nie placa za przerwy (2 po pol godziny) czyli placone jest za 36 godzin
srednia na magazynie na nocki to jakies 1100 na miesiac
przy 5 dniach nadgodzin 1400-1500
2
OcadoSlave 2015-07-16 02:21
Ocado Dordon
jezeli szukacie pierwszej pracy w uk to tak
praca to ciezko nazwac, raczej niewolnictwo
7 gbp na godz
pick rate na poziomie 350 sztuk na godz
praca po 10 godz
przerwy nieplatne
team manager czyli teoretycznie kadra zarzadzajca na magazynie to tempaki po zawodowkach z lokalnych wioch
i ponad polowa pracuacych w Dordon to Rumuni

powodzenia rodacy
3
Zainteresowany 2015-07-29 00:29
Na stronie Ocado Careers pojawiło się ogłoszenie, że poszukują do pracy: Permanent Warehouse Operative - Hatfield. Jako miejsce pracy podano: Inbound, Frameload or despatch, freezer pick. Czy ktoś z pracujących tam może napisać czym się charakteryzują te stanowiska pracy? Na które najlepiej aplikować, a na które nie? I czy pod którąś z tych nazw kryje się pakowanie na taśmie?
13
EQ 2015-08-16 22:54
Inbound to przyjęcie towaru. Nowi trafiają na chill decant najczęściej.. A tam praca polega na przenoszeniu produktow z palet do koszy, obliczenie ilosci, wpisanie dat waznosci do systemu i tak dalej i tak dalej.. Dobre miejsce na start w Ocado.

Frameload to przekładanie pełnych koszy na ramy (frames) - praca dla silnych, mozna zaoszczedzic na silowni bo dziennie nawet do kilkunastu ton mozna przerzucic..

Despatch to zaladunek do vanow badz ciezarowek przy wykorzystaniu paleciakow..

Freezer Pick - jak sama nazwa wskazuje pakowanie w zamrazarce.. Raczej odradzam na poczatek.. Mozna sie skusic na warm up przerwy co godzine i wyzsza stawke ale jak ktos nie lubi zimna to nie ma co sie tam wciskac.

Ocado to bardzo fajna firma. Wiadomo, ze nie kazdemu sie dogodzi.. Na magazynie kazdy o kazdym plotkuje ale ludzie sami sobie winni bo wszystkim o sobie opowiadaja.. Najlepiej trzymac sie z boku z daleka od kwasow.. Najczesciej najbardziej narzekaja ci co juz tu sa z 5 lat albo i wiecej.. A jak zapytac czemu nie pojdziecie gdzie indziej to sie obruszaja strasznie..

Pzdr, EQ
13
Jo 2015-10-20 03:31
Wy mi lepiej wszyscy powiedzcie, co to jest, to całe "Ocado"? Dzis dostalam maila- skąd, bladź, mieli mój adres? ( wiem, wiem, sprzedaja!)- że mam dostać jakąś przesyłkę pomiędzy 12- 14! Nigdy, nic, w ogóle nie znam, a tu przesyłka i list przewozowy (doc), który chyba tylko informatyk rozwikła! Dla mnie to jakieś kolejne oszustwo!!! Piszcie tutaj, by ostrzec innych przed oszustwem i oszustami! To ich adres: customerservices@ocado.com
Wygląda na niby normalny, ale nawet jeśli jest ok, to metody stosują bandyckie!
1
Thomas 2015-10-21 10:35
Witam, Pytanie dla kumatych. Czy warto wypelniac aplikacje z ich strony (ocado careers) bedac jeszcze w kraju czy lepiej juz po przyjezdzie do UK z angielskim adresem?
10
Moniek 2015-10-28 16:30
Ja dostałam od Ocado oferty pracy jako nauczyciele znający język włoski w Gdańsku i przyznam, że lepszego kontraktu wcześniej nie miałam. Warunki pracy są dobre do tego warunki kontraktu są przestrzegane. W obecnych jest mało agencji pracy które byłyby tak rzetelne jak ta http://preply.com/pl/gdansk/oferty-pracy-dla-nauczycieli-języka-włoskiego
EQ 2015-11-07 23:52
A jak dostajesz phishing maila od banku to tez uwazasz ze to wina banku? Ktos sie podszywa pod Ocado a ty wyskakujesz z jakimis bzdurami. Ocado to sklep online ktory dostarczy ci do domu zamowienie za ktore wczesniej zaplacisz i raczej bedziesz wiedzial ze je zlozylesz. Zainwestuj lepiej w jakis program antywirusowy z filtrem poczty..
EQ 2015-11-07 23:55
Chyba cos ci sie pomylilo. Ocado w Polsce ma dwa oddzialy informatyczne w Krakowie i we Wroclawiu i raczej nauczycieli tam nie zatrudniaja. Bzdura totalna.
1
Kurs 2015-11-23 18:03
Witam
Kiedyś tam pracowałem i chciałbym się znowu zatrudnić. Nie jest tam tak źle, chociaż praca w fabryce jest uciążliwa psychicznie. Pamiętam że działały mi na nerwy troleye z którymi się chodziło i wkładało do nich produkty. Oczywiście pomału pomieszczenia przebudowywano i robiono taśmy, po których jechały koszyki na produkty. Powiedzcie mi czy te durne troleye jeszcze gdzieś tam są? Czy też już wszędzie zrobili linie?
9
EQ 2015-12-05 20:14
juz nie ma wylaczajac freezer. tam do tej pory nic lepszego nie wymyslono.. teraz masz nowy osr z prodem 600 sztuk na godzine :)
9
Hammer 2015-12-15 15:30
Witam : ) Pracowalem w Ocado Hatfield w 2012 roku. Bardzo dobrze sie tam czulem i chcialbym tam wrocic. Czy jest jaka s agencja ktora tam przyjmuje? Czekam na odp ;)
9
krewtka 2016-01-04 17:11
6 stycznia mam interview w mailu napisali , ze bedzie jakis test, ktos sie orientuje blizej na ten temat? a moze jest ktos z Luton kto ma interview tego samego dnia ))
3
krewetka 2016-01-04 17:16
jeszcze jedno pytanie czy ktos dojezdza pociagiem albo busem z Luton do Hatfield? znalazlam polaczenie pociagiem za 88.00 funtow miesiecznie ktos ma lepsza opcje ?
1
Krzychu 2016-01-17 20:41
A wiecie jak jest z zakwaterowaniem w Hatfield ? czy jest duży problem żeby coś znaleźć i za ile? Chciałbym złożyć do Ocado CV ale nie mam zakwaterowania. Poradzicie coś? :-)
7
EQ 2016-01-18 23:43
Wybor jest spory. Jak chcesz miec blisko to wchodzi w gre ok 450-500f za pokoj - dosc drogo jesli jest sie singlem. Lepiej generalnie w dwie osoby jako para w pokoju dwojce za ok 650f. Jak chcesz taniej to wglab Hatfield za ok 320-400f. Dojazd wtedy rowerem badz piechotka.

Test o ktorym ktos tu wspomnial to taki test na inteligencje troche ale bardzo prosty nie ma sie czego bac. chyba ze jest sie anglikiem bez zadnego wyksztalcenia nie umiejacym myslec..
8
nowy 2016-01-23 01:42
witam. ja kolei szukam kogos kto dojezdza z luton do hatfield do ocado. na nocki od 21.45 , moj mail leo.jedrzej@gmail.com
lukasz 2016-01-25 13:49
Witam. A jak wygląda praca jako kierowca w ocado? Jakiego języka wymagają?
m 2016-01-31 09:36
Też dołączam się do pytania, jednak bardziej chodzi mi o to, czy wymagają experience do Delivery Driver i czy prawko może być polskie czy uk?
2
Andrzej 2016-02-01 14:29
Krzysztofie "Errorze" Podwysocki... generalnie to potwierdzam co piszesze z tym, że Stec miał na imię Robert, a nie Sebastian. On się nie nadawał na teamlidera, a miał takie ambicje by nim być. Słaby psychicznie koleś. Miał raz egzamin na teamlidera i nie zdał bo nie znał angielskiego zbyt dobrze i nie potrafił odpowiedzieć na zadane pytania. Spadł przez to na zwykłego robola na produkcji i chodził przestraszony jakby ducha zobaczył. Całe Ocado się z niego śmiało. Kasia Piszeczek to prawda, że bardzo krzyczała na szkoleniach dla nowo zatrudnianych. Ali Sigirmatic zbok i dewiant jak to arabowie. Polacy którzy awansują są przeważnie bardzo podli dla pozostałych. Nic nowego tak jest wszędzie w całej Anglii. Ocado polecam, kasa dobra, praca lekka (ale tylko na produkcji), psychicznie tylko męcząca z powodu monotonii, sztucznego światła, tej samej muzyki z głupiego radia.
9
ali 2016-02-02 10:30
Czy na prdukcji można jakoś podszkolić język angielski czy raczej nie ma na to szans?
Mam też pytanie odnośnie lokalizaji, Dordon lub Hatfield która z nich jest lepsza dla pracownika produkcji?
Chciałbym tam pracować jednak jeszcze jestem w Polsce. Ktoś rekrutował właśnie z Polski czy trzeba już być tam na miejscu?
7
Arci 2016-02-15 19:45
Jak można się dostać do Ocado na kierowcę słyszałem o jakimś teście czy ze słabym angielskim przejdę go mieszkam w Luton licencja brytyjska jak się dostać ?
salvador 2016-02-16 15:50
witam

Czy jezdzi ktos do ocado z luton ?
dajcie znac czy bylo by miejsce wolne dla 1 lub 2 osob na 21.30 na maila leo.jedrzej@gmail.com
pozdawiam
robo 2016-02-29 09:21
witam

ocado ocado, coz ty mi za los dałes. Jak to wygląda od strony pracowniczej ? cóż, idąc do ocado myślałem o dobrych zarobkach za ciężką pracę jednak prawda okazała sie zupełnie inna. Praca b. ciężka , z góry jeślki chca dać ci kontrakt to szykuj się na najgorszą pracę w ocado. Freezer czy Frameload. Ja trafiłem na te drugie, Framload. Target tutaj jest jak z kosmosu 385 skrzynek trzeba załadować na wózki w ciągu jednej godziny. Dla wyjasnienia, koszyk przeważnie , średnio, ważą ok 10 kilogramów. Ciężko jest zrobic target, jesli zrobisz ok 300 to jest super, wiec latwo przeliczyc ze to ok 3 tony na godzine co daje w przeliczeniu ok 24 tony dziennie. Plecy siadają, z mojej grupy ostały sie tylko 2 osoby. Njgorsze to jest to że mówią ci że po 3 miesiącach charówki, bo umówmy się , nie jest to lekka praca, możesz przejść na inne stanowisko [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] prawda bowiem oni wiedzą że w ocado frameload to najgorsze z najgorszych i nikt tam nie chce tyrać wiec nie ma mozliwosci praktycznie by przeniesc sie na inny dział, chyba ze na freezer, minus 28 stopni. Dla mnie bezsensowny jest system płacowy w Ocado, za frameload masz taką samą kase jak za dispatch czy pickowanie, a o bonusy tam jest o wiele łatwiej. Ludzie z frameloadów i freezerów powinni być na piedestał wystawiani i winni dostawać lepsze pieniadze niżeli reszta.

Jak dostaniesz 300 funtow za tydzien to bedziesz happy, nic poza tym.
A ci co winduja target powinni sie w łeb puknąć bo takich jest moze 3 na kilkanascie osob, zamiast zwolnic tempo i pokazac im , tym z góry że praca ciężka, to moze by target zmniejszyli do 300 tak jak to mialo miejsce pare miesiecy temu.

Ps. OCADO to poczekalnia, jak nie frejmy czy lodówka na kotrakt to pikowanie i inne bzdury poprzez agencje.


pozdrawiam

Bodek 2016-03-16 14:23
Gdzie jestes w hatfield czy w dordon? Czyli jak chcesz miec permament contract to tylko frajmy albo lodowka?
1
robo 2016-03-16 18:00
hatfield, ale z tego co sam wiem z doswiadczenia to kontrakt na frejmy albo lodówkę, choc slyszalem ze niby kierowcow na vany szukaja
1
pati123456 2016-03-25 12:46
Hej , z tego co wiem to Kasia Piszczek awanasowała na TL a później managera , i nie wydaje mi się aby traktowała chamsko i arogancko , po prostu była wymagająca również w tej firmie pracuje i jest dobrze płatna praca jesli ktoś nie boji się pracować ciężko , chociaż uważam że niektorzy Polacy to wykorzystują !
robo 2016-03-25 13:34
Dobrze płatna ?

Mówisz chyba o pikowaniu. Idz na frejmy i zrób bonusa . Denerwowało mnie to że ludzie zatrudnieni poprzez agencję na najnizszej stawce podchodzili do nas , ludzi z frejmów, oznajmując nam jak to zrobili bonusa na 100 funtów w jeden tydzień a my, frejmowcy, do takiego bonusa dojść nie możemy, pomimo że praca bardzo ciężka , bonusów brak bo wywindowany target. Zechciała byś napisać zapewne ze mozna sie przeniesc, ale tam , na frejmach ludzie po 5-6 miesięcy czekają na przeniesienie, juz po próbnym okresie .
Pati 2016-03-26 11:35
witam robo, tak mowie o pikowaniu , wiem ze frame jest ciezki bo pracowal tam moj maz ale o tym tez moge cos powiedziec na pocatku bonusy na framech byly duze ludzie bili sie aby tam isc ale jak Polacy pokazali jak szybko moga robic UPH ak szybko poszedl on do gory. Sami jestesmy sobie winni . Ciagle narzeamy ze jest gorzej ale jak komus ie nie podoba i ktos nie ma ambicji aby isc dalej to niech zamknie buzie na klodke i szuka czegos innego. Ocado to miejsce plotek ludzi ktorzy pracuja tam po 6-10 lat bo sa tacy i nie maja odwagi odejsc bo nie ukrywajmy jezyk zly lub nie maja jaj aby isc dalej naprzod. Prace polecam osobom ktore chwilowo nie wiedza co chca robic lub chca byc tylko na chwilowy okres w Anglii. jestemy narodem ktory ciagle narzeka nawet jak cos jest dobrze!
robo 2016-03-26 14:12
Gratuluję, w 110 % zgadzam się z Tobą. Rozmawiając już tam, na miejscu w Ocado z ludzmi którzy pracują tam ponad 5 lat i więcej, przygnębienie mnie łapało. Szkoda że marnują się tam, aczkolwiek jeśli rozmawiam z kimś i mówi mi że po 5 latach pracy w Ocado nie zna języka, sam jest sobie winien. Co do historii Frejmów, po części tylko z Tobą się zgodzę, bowiem kiedyś, kiedy była możliwość robienia bonusów, nie tylko Polacy ale i Anglicy potrafili wyrobić 200 funtów bonusa a teraz ? Żadnen z nas się tego nie podejmuje, szkoda zdrowia. ocado, tak jak powiedziałaś, to jest poczekalnia a pracy w UK jest wiele. Może to chamskie co teraz napiszę, ale dobrze że są ludzie którzy poprzez barierę językową nie blokują pracy w innym miejscu ludziom którzy język znają, bo jaja ma każdy, nie każdy ma język
1
robo 2016-03-31 15:24
dodam jeszcze coś od siebie, jako że przepracowałem trochę w Ocado i nigdy nie zdarzyło mi się iść na holidaya, wobec czego mam paredziesiąt godzin niewykorzystanego urlopu za który należy mi się wynagrodzenie. Z myślą taką, otwieram payslip4you w nadziei że do wypłaty zostaną mi dodane pieniądze za niewykorzystany urlop.I co ? i nic, goła wypłata. Zaniecierpliwiony i dosadnie wkurwio...y zaistniałą sytuacją slę maila do HR w Ocado z zapytaniem kiedy mogę oczekiwać w/w dodatku za niewykorzystany urlop. Z dniem dzisiejszym dostaję maila od Pani X. z HR w którym pisze że ..... to jest najciekawsze - zwrócę im całą odzież jaką dostałem od Ocado, czyli RĘKAWICZKI, BLUZY, SPODNIE. Najciekawsze jest to że dostałem od nich tylko buty, za które defacto potrącili mi 15 funtów, plus cotygodniową rację świeżych rękawiczek które po tygodniu nadawały się juz tylko do wyrzucenia na śmietnik. Żadnych bluz, żadnych spodni. To już jest na tyle żenujące i denerwujące iż utwierdzam się nadal w przekonaniu że Anglicy to idioci ( nie wszyscy, nie chcę szufladkować ).
Odnośnie maila, odpisałem że mogę im dostarczyć schodzone buty i podartą kamizeleczkę, lecz będe miał problem z rękawiczkami.
Ocado polecam, jako poczekalnię.

Ps. w/w sytuację opisałem w usdaw, zobaczymy czy pomogą.
5
Krawiec 2016-05-02 15:24
( usunięte przez administratora )miała straszny akcent. Wypowiadała angielskie słowa z polskim akcentem. Była wszędobylska i rozplotkowana. Unikajcie jej wszędzie gdzie się na nią natkniecie. Czy Ocado czy gdzie indziej. Chłopi się z niej śmiali, to prawda, że żaden by jej nie przerżnął ze względu na brzydotę, ale jednak jakiś frajer się znalazł, bo ona kilka lat temu urodziła bachorka. Ona krzyczała na ludzi w czasie szkolenia niczym histeryczka, jak coś ci nie wyszło to reagowała tak, jakbyś popełnił najgorszą zbrodnię !!! Jeżeli zaś chodzi o Ocado to praca jest tutaj różnoraka, najlżejsza na taśmie, najcięższa na frameloadingu.
6
Anka 2016-07-06 14:02
Czy teraz w związku z Brexitem zaobserwowaliście może wzrost niechęci do Polaków w UK ? Mam zamiar wyemigrować do UK w ciągu najbliższych miesięcy zanim pozamykają rynek pracy dla nas. Też myślę nad Ocado bo znam kogoś kto tam pracował (oczywiście również miał również negatywne wspomnienia związane z Kasią Piszczek).
5
rysiek 2016-10-11 04:08
Ocado to najgorsza firma w jakiej pracowałem ,zero szacunku do czlowieka i wykonanej przez niego pracy a najgorsi managerowie polacy (zwłaszcza taki grubas robert)przyczepia sie do wszystkiego jezeli nie jest sie ich przydupasami. Ciezko tam przepracowac zmiane normalnie zeby cié nikt nie wkur...ił, ciagle za mało pikow zrobione a to karton zle rzucony ktos powinien nakrecic materiał do tv jak sie tak traktuje ludzi gorzej jak zwierzeta
2
Mike 2016-10-12 21:58
W ocado kierowców na vana zawsze szukaja. Praca hmm jak dla mnie średnia ale w porównaniu z taśma i magazynem to wolę vana. Dostawy do domu wiec trochę po schodach trzeba się nachodzić. Trzeba sie spinać z czasem bo na każdego klienta jest okienko czasowe o którym klient wie. Inaczej trzeba dzwonić do klienta i informować.
Po 2-3 dniach jazdy ze wszystkim sie da wyrobic a nawet wrócić przed czasem. Nie odliczają godzin za wcześniejszy powrót i wyjście. Liczone jest 8h a jak sie ociagasz to liczą overtime. Auta z kamerami.
Jada przeważnie północny Londyn i centrum jeśli tyczy się Hatfild. Czasami trafia sie Ipswich albo Cambridge.
Na Londyn dają 20-28 dropow. Jak Ipswich i tamte rejony to raz mialem 5 dropow.
Dwie zmiany rano w przedziale 6-9 start albo popołudnie 13.30-16 start.
Tygodniowka 330-360. Przy overach czasami dojdzie do 380-400.
Angielski musi byc w miarę rozumieć. Dogadać sie z klientem poinformować go o spóźnieniu...dlaczego ect. Czasami anulacja zamówienia to dzwoni do ciebie centrala. Tygodniowe szkolenie w klasie.
Na assessment-cie test z jazdy okolo godzinę i test pisemny 20 pytan z kodeksu.
Umowa o pracę. W trakcie szkolenia stawka godzinowa jest niższa o 1£ ale tylko przez dwa tygodnie.
Praktycznie prowadzą jak dziecko za rękę
Rekrutacja na stronie ocado. Mają depo do okoła Londynu i inne miasta
https://www.ocado.com/careers/cloud/#/
1
Mike 2016-10-12 22:02
Ja odchodzę po zrobieniu C+E.
Jam 2016-10-12 22:47
Wiesz co, no jesli tak uważasz i jeśli musisz to odchodź, twoja w tym rzecz, ja uważam, że nie powinieneś, bo jeszcze dużo dobrych lat w firmie przed Tobą, ale to już jest Twoja własna decyzja jeśli Cię to nie insteresuje, mówi się trudno, zrobią nowe ogłoszenie
2
Ewa 2016-11-11 18:34
chciałabym aplikowac do ocado i mam pytanie czy bez znajomości języka angielskiego też przyjmują?
2
Stary Wiarus 2017-01-27 05:24
Pracowałem w tej firmie w Hatfield ponad 10 lat. Kiedyś to była fajna i przyjemna firma. Chodziłem tam z przyjemnością. 4 i pół roku temu wprowadzono agencję która zaczęła przyjmować tak jak leci każdego.
Dodatkowo samo Ocado obniżyło level i standardy którymi się kierowali kiedyś przy naborze ludzi. Ponieważ na rynku pracy pojawili się rumuny, warehouse ten szybko przeistoczył się w nowoczesne niewolnictwo.
Agencja przyjmując ludzi straszy ich że jak nie będą na zielono 100% targetu to nie dostaną kontraktu albo że będą wyrzuceni jeśli nie będą na zielono. Ludzie ci zapie...ją jak dzikie dżinksy i doprowadzili
do tego że tak wywindowali targety, że ja stary pracownik, który lekko sobie przez wiele lat robił 100f bonusa, nagle straciłem połowę swoich zarobków. Z tego co tu zaobserwowałem przez kilka lat, to pracownik Ocado
nie ma być inteligentny, nie musi znać za bardzo języka i może mieć pół mózgu tylko. Najważniejsze jest to aby machał szybko rękoma, niczego sie nie domagał ani o nic nie upominał, tylko robił/ zapierd...ał
ile fabryka dała i zostawał na overach jak się coś wysypie w trakcie shiftu. Atmosfera w tej firmie stała się żałosna, a to wszystko dzieki ludziom którzy tu przyniesli ze sobą dziadostwo z którego przyjechali.
Nowi przychodzą do tej firmy i nie potrafią nawiązać
żadnych relacji ze starymi pracownikami. Pojawiają się w firmie i po dwóch tygodniówkach na koncie, okazuje się że pana boga za nogi złapali. Oczekują że starzy pracownicy będą sie przed nimi kłaniać i łamać
w pół, bo im (nowym) się poszczęściło w życiu bo dostali pracę w tej firmie. Polepszyło się na koncie a słoma z butów jak wystawała tak wystaje. Takie słowa jak "cześć" "proszę" "dziękuję" "przepraszam" to chyba są jakieś zagraniczne słowa,
trudne w użyciu i wymowie dla większości niewolników którzy się tu pojawili. Kiedyś 10 lat temu polacy się naśmiewali z murzynów z Zimbabwe których tu było bardzo dużo i mówili że "wypędzisz murzyna z dżungli, ale dżungli z murzyna
juz się wypędzić nie da" Po tym co tu zobaczyłem jaki poziom kulturalny przywieźli ze sobą polacy którzy sie tu pojawili ostatnio, stwierdzam że "wypędzisz polaka z polskiego dziadostwa, ale polskiego dziadostwa
z polaka już nie. W tym [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] poznałem co to znaczy polak polakowi wilkiem. Tak jak ktoś wspomniał we wcześniejszych postach, najgorsze łajno to ci którzy kiedyś pikowali i jeździli na szmacie, a potem zostali
menagierami, karjerowicze z koziej wólki. Dorobili sie stanowiska a potem gnębią ludzi i piszą na nich maile do biura. oczywiście najwiecej na swoich. Ci co awansowali jeszcze wyżej, potrafią odwracać głowę i udawać że nie widzą
albo nie poznają kogoś z kim przepracowali 5-10 lat. Są jeszcze i tacy którzy dostali się do biura do HR i RP.
Na początku to było fajnie bo nie trzeba było się wysilać jak sie chciało coś załatwić bo "swój" był w okienku i mozna było po polsku sie dogadać. Niestety po jakimś czasie i tam dotarły hieny. I jak chcecie coś załatwić,
zabukować urlop, nadgodziny, czy zrobić swapa, to najlepiej iść wtedy gdy siedzi w okienku Anglik albo ciapak. Z polakiem nic nie załatwisz. Znane wymówki to : nie mam planów, przyjdz jutro, przyjdz za tydzień, nie mogę,
przyjdź jak będzie Ździchu, idz do HR bo ja tego nie mogę, napisz forme z requestem do HR, przyjdź jak będzie nowy grafik w systemie, mam za mało ludzi, mam za dużo ludzi itepe & itede. Generalnie spychoterapia.
Dochodzi do tego że firma zaczęła oszukiwać pracowników. Jest taka wewnętrzna aplikacja MIOCADO. Za pomocą tej aplikacji można sprawdzić dostępność urlopów, rote, czy bonusa.
Jednego razu wchodzę w te aplikację aby sprawdzić dostępność urlopu. Cały miesiąc jest na czerwono ani jednego dnia na zielono co bym mógł go zabukować. Kumpel z piętra,
otworzył te aplikację na smartfonie i u niego na jego koncie cały listopad na zielono. Może bukować do woli. O oszukiwaniu na bonusie to za mało mam czsu żeby to opisać. Nadmienię tylko że ludzie z agencji którzy biegali
po fabryce jak wściekłe psy i robili po 12-16 SPH W 10 godzin nagle po dostaniu kontraktu mają problem żeby zrobić 10 SPH pracując tak samo ciężko i nawet sie nie zastanawiają dlaczego to tak jest. Nieliczni rumuni
przez jakiś czas skrobali sie w głowy o co kaman, a potem jak im ktoś to wytłumaczył, dali sobie spokój.
Polacy tu pracujący są zazdrośni, zawistni, chciwi, mają tendencję do
donoszenia na innych i ogólnie zamiast zająć się swoim życiem babrają się i grzebią w cudzej kuwecie. Interesują się życiem innych bo pewnie swojego nie mają. Na zasadzie jedna pani drugiej pani, czasem fałszywa i nieprawdziwa
informacja potrafi rozejść się w tempie błyskawicy rujnując komuś życie.
Od jakiegoś czasu naprawdę wolę się przyjaźni
19
Stary Wiarus 2017-01-27 05:30

Od jakiegoś czasu naprawdę wolę się przyjaźnić z rumunami, węgrami, słowakami, czechami, portugalcami czy włochami,
którzy nie wtkają swoich nosów w życie innych i po wieloletnim doświadczeniu stwierdzam że reprezentują całkiem inną mentalność i standardy jakimi mierzą życie. Teraz napiszę trochę o zarobkach. Firma ta rok temu zlikwidowała
płatne przerwy dodając raptem parę pików do godziny. W moim przypadku to zabrano mi 2x 8.20f i 2x 1.93f unsocialu. Na szybko zabrali mi 20f na tydzień a dołożyli kilka "pi" do godziny. Śmiech na sali. W okolicach kwietnia mają
znowu kombinować jak tu wydy....ać kolejny raz pracownika i chcą znów majstrować przy bonusie bo od kwietnia wzrasta minimum wage do 7.50. W tej firmie od jakiegoś czasu nikt nie chce pracować. Starzy pracownicy odchodzą bo mają dość,
psychozy i nieludzkiego traktowania, a nowi przychodzą i chwilę później się zwalniają. Firma nie może znaleść nowych na to miejsce.
Od kilku tygodni są przyjęcia, przychodzi po 20-30 osób dziennie i tyle samo odchodzi bo ludziom wysiada psychika albo po prostu jest dla nich za ciężko. Doszło do tego że do rumuni ma pojechać 2 osobników z firmy i zwerbować 1000 ludzi.
Rumuni są dość nowi na rynku i jeszcze im trochę zajmie to zanim się wgryzą w ten system, nauczą języka i przestaną być tanimi niewolnikami. Do tego czasu, są i będą mile widziani w większości firm. Z pewnego punktu widzenia
są zagrożeniem dla miejsc pracy normalnych ludzi. Czekam z utęsknieniem na BREXIT i zamkniecie granic dla taniej siły roboczej. Jak rząd UK zamknie granice i nie będzie już takiego wielkiego wyboru w pracownikach, wtedy takie ocado
będzie musiało zacząć płacić porządnie i będzie szanować pracownika. Już mieli taki moment że biegali po galerii w Hatfield i prosili się ludzi żeby przyszli dla nich pracować.

Teraz uwaga do tych co chcą zostać nowymi niewolnikami w Hatfield.
Od jakiegoś czasu Ocado buduje kolejny magazyn w ERITH. Jest to miejsce położone w południowo wschodnim Londynie niedaleko Greenwich. Magazyn który tam budują będzie 2 razy taki jak ten rozpadający się w Hatfield. Za ok 1,5 roku
warehouse w Hatfield ma zostać przeniesiony właśnie do ERITH tak że jeżeli ktoś chce podjąć pracę w Hatfield z zamiarem długoterminowym to może się czasem zdziwic. Narazie firma na pytania o ewentualnym przeniesieniu produkcji do Erith
twierdzi że tylko część produkcji będzie przeniesiona a to nie prawda. Podobna sytuacja miała niedawno miejsce z magazynem Tesco w Welham Green gdzie ludzie tam pracujący dowiedzieli się o likwidacji swojego magazynu z gazet. Firma
do ostatniej chwili trzymała tą wiadomość w tajemnicy co by im ludzie nie uciekli przed czasem.

Ogólnie rodzaj wykonywanej pracy w tej firmie nie jest trudny, prawdopodobnie szympans za kilka bananów dał by radę to robić (pikowanie)
ale dotrzymywanie tempa i gonienie targetu bo menagier od siedmiu boleści z za winkla patrzy, po pewnym czasie zaczyna ryć głowę. Monotonia i muzyka dla emerytów którą puszczają w radio potrafi obrzydzić życie. Odradzam tę pracę ludziom
słabym psychicznie i fizycznie oraz poniżej 170cm wzrostu. I nie dajcie się zwieść dużemu napisowi na scianie przy wejsciu do budynku "We value every person" to w jaki sposób wyglada ta valuacja dowiecie sie przy pierwszym waszym sick-u, albo przy pierwszej
rozmowie/ disciplinary action za nie zostawanie na overtajmach, spóźnienia z przerw, czy ostatnio bardzo popularne nie wyrabianie targetu i posiadaniu zbyt wielu logout minutes.A nie daj boże jak któreś z was będzie czegoś potrzebować
jakiegoś flexible hours albo przeniesienia na inny dział lub z nocek na dniówki. Wtedy dopiero zobaczycie prawdziwe oblicze tej firmy i zobaczycie jak was szanują i jaki zdwkowy olewatorski stosunek mają dla was.Pamiętajcie ocado
nie jest dla was, to wy niewolnicy ze wschodniej i południowej Europy jesteście dla ocado. W tej firmie nawet nie jesteście z imienia i nazwiska, w tej firmie jesteście tylko numerem. Jak taksówka albo więzień obozu. Nikt nie pyta
jak masz na imię albo jak się nazywasz, tylko zawsze pytają o numer handscan.

Jeżeli ktos marzy o pracy na dzień na piku to ostrzegam że shift zaczyna się o 4.45 rano.
Czyli jak chcesz tu pracować na rano a mieszkać w Luton, Watford czy Londynie to zapomnijcie o dojazdach koleją czy autobusach. Musicie mieć samochód albo dojeżdżać z kimś kto ma. Za te psie pieniadze na dniówce które płacą zwyczajnie
się to nie opłaca. A jeżeli chcesz mieszkać w Hatfield to przygotuj się na wydatek zwiazany z wynajęciem pokoju czy Domu. Cena wynajęcia pokoju dla jednej osoby to 350-390f na miesiąc a dwójki 550f i wiecej. Czyli pracując na dzień,
2 tygodnie pracujesz tylko po to aby mieć na mieszkanie. Oczywiście podałem tu ceny wynajmu o dobrym standardzie, bo jak ktoś chce mieszkać
20
Stary Wiarus 2017-01-27 05:38
Jeżeli ktos marzy o pracy na dzień na piku to ostrzegam że shift zaczyna się o 4.45 rano.
Czyli jak chcesz tu pracować na rano a mieszkać w Luton, Watford czy Londynie to zapomnijcie o dojazdach koleją czy autobusach. Musicie mieć samochód albo dojeżdżać z kimś kto ma. Za te psie pieniadze na dniówce które płacą zwyczajnie
się to nie opłaca. A jeżeli chcesz mieszkać w Hatfield to przygotuj się na wydatek zwiazany z wynajęciem pokoju czy Domu. Cena wynajęcia pokoju dla jednej osoby to 350-390f na miesiąc a dwójki 550f i wiecej. Czyli pracując na dzień,
2 tygodnie pracujesz tylko po to aby mieć na mieszkanie. Oczywiście podałem tu ceny wynajmu o dobrym standardzie, bo jak ktoś chce mieszkać w chałupie o standardzie nory z jakimiś dodgy współlokatorami to pewnie taniej znajdzie a dla prawdziwych wyjadaczy to i
namiot albo szałas w Stanborough parku da się postawić za free. Ogólnie ceny wszystkiego w okolicy są wysokie, jedznie poszło w górę i powoli ludzie tacy jak ja zaczęli uciekać stąd na północ trochę dalej od tego Okołolondyńskiego grajdołka gdzie
z powodu bliskości lotniska w Luton i Stansted pchają się wszyscy. Na północy wynajem 2 bedroom house kosztuje tyleco wynajęcie dużego pokoju w Hatfield a zarobki są te same a czasem i lepsze.
Ocado nie ogarnia tego że im ludzie uciekają i nie wiedzą co zrobić.
Na argument "płaćcie więcej" odpowiadają że kasa to nie powód bo oni przecież płacą więcej niż inne warehousy. Płacą niewiele więcej niż minimum wage a w zamian dają wysokie targety i psychozę strachu. Miesiąc temu pożegnałem się z tym
chorym miejscem. Większość starych pracowników również, duża liczba z nich znalazło sobie pracę lepszą i lepiej platną. Standardem na tą chwile jest 10f na godzinę, bez łaski i poniżania.
Generalnie życzę powodzenia i nie polecam tego pracodawcy. Bądzcie kulturalni i pamiętajcie że to wy przychodzicie do tego magazynu a nie magazyn do was.
22
(były) Pracownik OCADO 2017-01-30 11:43
Witam, pracowałem w ocado 5 miechow ( w agencji). No i przyznam ze Agencja to c**je... Zdzierają jak tylko mogą, nawet jak sie bierze sicka to oni czasem potrafią uznać to jako urlop. Bonusy ucinają, overtime tyle samo płatne co normalny dzień. W Agencji na nockach robi sie 11h przy czym kontraktowi 10h no i agencja ma 7,2f a w godzinach 22-6 stawke 7,7f... Nie rozumiem tych co tak narzekają na kontrakcie... Oni mają 8.2f normalnie a w godzinach 22-6 mają 9.96f. Muszą pracować 4 dni po 10h a overtime płatne 12,5 f za godzinę + bonus do tego wszystkiego który dużo łatwiej im wyrobić niż agencji... Jak rozmawiałem z ludźmi z nocek to mówili ze potrafią mieć nawet 560f za tydzień ( po odjęciu podatku bo na payslipie mają dużo więcej).
6
Stary Wiarus 2017-01-31 09:38
Ci co mówią że wyciągają 560f to zapomnieli dodać że pracują 6 nocy plus jakiś bonus. To i tak jest słabo do tego jakie zarobki można było generować 4-10 lat temu. Najlepszą tygodniówkę którą miałem to było 723f po taxie.
W tej chwili to już nie jest możliwe a są i tacy którzy potrafią zrobić 7 nocy w tygodniu i dostają niewiele wiecej niż 560f. Przekraczając pewną kwotę automatycznie wchodzimy na wyższą stawkę podatkową i wychodzi na to
że ostatnią nockę z tych 7, takie osoby przepracowały za darmo bo wiekszość poszła na TAX. W poście wyżej napisałem że firma w kwietniu planuje po raz kolejny wydy...ać pracowników. Otóż planują zmienić system bonusowy
Który będzie tak dopasowany że nikt w tej firmie nie zrobi juz więcej niż 30f bonusa. Po za tym planują kompletnie usunąć Company Sick Pay co bije bezpośrednio w pracownika. Gdy zachorujesz lub ulegniesz wypadkowi,
nic się Tobie nie należy, po za Statutory Sick Pay który wynosi zaledwie 60f na tydzień. W okolicach Hatfield 60f na tydzień to jest kwota która pozwoli nie zdechnąć z głodu, o płaceniu za mieszkanie możesz zapomnieć. Zresztą
jeśli chodzi o płacenie Company Sick Pay, od jakiegoś czasu ta firma bardzo mocno pokazuje jak wygląda "we value every person". Zamiast płacić regularnie to co się pracownikowi należy w trakcie choroby, płacą tylko
SSP 60f przez okres chorobowego a potem ludzie muszą chodzić po biurach i się użerać z payroll-em i dochodzić swego. Kończy się to tym że w końcu z wielką łaską wypłacają zaległą kasę wraz z pierwszym payslipem.
Kwota jaka nam wychodzi przy takiej spłacie jest tak duża że podatek pochłania znaczną część tej spłaty. Działanie takie jest specajnie i ma na celu ukaranie pracownika. Bo jak ty niedobry niewolniku śmiałeś
zachorować ?? Zwlekanie z wypłacaniem kasy powoduje destabilizację u każdego kto nie posiadał oszczędności na końcie i na końcu jeszcze z tego co nam się należało, zabiera nam DUŻO Tax office. Ostatnią rzeczą jaka ma być
zrobiona a jest już i działa w Dordon, będzie zmiana stawki overtime-owej. W tej chwili stawka za godzinę overtime wynosi 1.5 normalnej stawki godzinowej. W Dordon od początku stawka za overa wynosiła 1.2 normalnej stawki.
Teraz to samo zamierzają wprowadzić w Hatfield. Tak wiec wkrótce ci co się chwalą że zarabiają 560f na tydzień będą gorzko płakać, klnąć i chodzić z wkur...ną miną. Żeby robili po 7 nocy w tygodniu, biegali sfeceni od stacji
do stacji i nie chodzili na przerwy, to kwota 500f i więcej nie będzie już możliwa do zrobienia. W planach tej firmy jest w ogóle wyeliminowanie overtime dla kontaktowych i zastąpienie kontraktowców jak największą liczbą
ludzi z agencji w szczególności rumunów.Działanie takie ma na celu pozbycie się jak najwiekszej liczby pracowników kontraktowych ze stażem 5 i więcej lat. A dlaczego ?? Ponieważ za 1.5 roku do 2 lat będą przenosić produkcję
do Erith i liczą się z tym że większość ludzi nie przeniesie się do tamtego magazynu i będą musieli wypłacić każdemu zwolnionemu pracownikowi odprawę i to nie małą. Pracownikom agencyjnym nic nie będą musieli płacić.
Agencyjni poprostu zostaną z niczym wszak nie są pracownikami ocado tylko pracownikami agencji. Po za tym Agencyjni pracują po 5 nocy w tygodniu po 11 godzin, za overa nie płacą im nic więcej niż normalną stawkę.
Tak więc agencyjny pracownik najlepiej rumun jest na topie. Ocado wczoraj było polskie, jutro będzie rumuńskie.
I teraz ostatnia rzecz
dla tych co by chcieli się zatrudnić w Andover. Magazyn w Andover jest inny niż ten w Hatfield czy Dordon. W Andover sposób pikowania jest całkiem inaczej rozwiązany. w Andover nie ma takich stacji pikujących i konwejerów jak
w Hatfield i Dordon. W Andover system pikowania opiera się na technologi botów które podają pikerowi produkty do spakowania. Boty te działają w technologii 4G czyli są sterowane za pomocą fal radiowych. Przy takim stężeniu i
zagęszczeniu fal radiowych pod dachem, które to obsługują, występuje tam bardzo duże promieniowanie które jest szkodliwe dla organizmu człowieka. Oczywiście firma nie informuje o tym że długoterminowa praca w takich warunkach naraża
człowieka na poważne problemy ze zdrowiem.
20
Ocado ex-slave 2017-02-17 13:59
Stary Wiarus, pięknie przedstawiłeś realia w ocado, ja chciałam od siebie dodać tylko tyle, że jeśli pracujecie w ocado jako para, to nie macie prawa zachorować w tym samym czasie. To od razu jest podejrzane i przez firmę traktowane jako twój dodatkowy urlop. Ja miałam ciekawe investigation w tej firmie przez chorobowe razem z partnerem. Oboje zachorowalismy i wyszło jakoś tak ze poszliśmy do polskiego lekarza, bo u GP nie było już wolnych terminów na ten dzień. Oboje dostaliśmy nowe zwolnienie (wtedy wchodził nowy formularz SSP). I dzięki temu nowemu formularzowi oboje zostaliśmy wezwani na przesłuchanie, w tym samym czasie w osobnych pokojach, przesłuchanie jak za komuny w Polsce, lampa na twarz i tłumacz się dlaczego chcesz wyłudzić pieniądze od firmy za 4 dni chorobowego, bo według nich sami sobie to zwolnienie wydrukowaliśmy! Po tym felernym przesłuchaniu i zarzutach że chce wyłudzić pieniądze od firmy, nie wytrzymałam i zaczęłam sama szukać informacji o nowej formie zwolnienia. I ku mojemu zdziwieniu, nie musiałam długo szukać, po wejściu na stronę HMR&C znalazłam wszystkie informacje dotyczące zmian formularzy SSP... informacja na końcu artykułu że HR każdej firmy jest o tym poinformowany... hehe, dziwne bo ten w ocado nie wiedział nic, a ta informacja na stronie HMR&C wisiała od ponad pół roku. Więc nie dając za wygraną, wysłałam email do HR, z załączonymi linkami do stron i wzorami nowego zwolnienia, pytając jak to jest możliwe iż ja jestem w stanie znaleźć informacje dotyczące zmian formularzy w 5 min, a firma jak ocado nie ma o tym zielonego pojęcia i dodatkowo oskarża mnie o oszustwo! W odpowiedzi od HR dowiedziałam się iz oni wiedzą o tych zmianach... co było bardzo dziwne bo to HR stwierdził wcześniej że chce ich ograbić i sama wydrukowałam sobie zwolnienie, to była paranoja co oni sobie wymyślili, najlepsze było to że nikt nie wpadł na pomysł aby sprawdzić czy lekarz u którego byliśmy jest faktycznie lekarzem i czy ma uprawnienia, bo każdy debil może to sprawdzić. Jest taka strona gdzie można sprawdzić numer lekarza i dodatkowo wyświetla się pełna informacja o danym lekarzu, ale o tym ocadowy HR również nie miał zielonego pojęcia... po mojej interwencji sprawa ucichła, została zamieciona pod dywan, bo imbecyle nie mogli przyznać się do ich winy! Oczywiście za to chorobowe pieniędzy nie odzyskałam, nie wspominając o tym że nikt nie przeprosił za swój błąd! Niestety ta firma ma to do siebie ze jeśli człowiek tam myśli i jest mądrzejszy od ich systemu zaczyna być gnebiony, a najwięcej gnębią polscy karierowicze i karierowiczki którzy czerwony polar dostali za włażenie w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] bez mydła, a koleżanki polki za obciąganie i dawanie [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] w pokojach przesłuchań. Och jak one później wysoko głowę nosiły i maile sypały się na swoich, tylko po to żeby zabłysnąć, a znajomych z pika omijali łukiem, no chyba że się taką szmate zrownalo z błotem i przypomniało się jak sam [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] tylko ze te ścierwa poddały się temu systemowi i przyjmowali go jako mantrę, powtarzając sobie ooo caaa dooo!!
13
Stary Wiarus 2017-03-05 01:53
Napisałem tylko trochę ogólnikowo bo możliwości publikowania są ograniczone tutaj. Poruszyłaś tu kwestię gnoj..ia ludzi, to teraz ja dopiszę tutaj historię jednego pracownika który z tego co wiem wciaż tam pracuje.
Na inbound-dzie pracował kiedyś jeden facet, nazwę go na potrzebę tego posta Żdzichu, który dość długo robił swoją robotę tak jak należy, aż pewnego dnia zaczęto podnosić targety. Ździchu jest chory na shizofrenię
i czasem można go złapać na tym że sam do siebie mówi, albo do kogoś kogo tylko on widzi.
Jest niegroźny i często nieobecny jak prowadzi swój dialog ale wciąż robi swoją robotę. Po podniesieniu targetów, na inboundzie powstała pewnego rodzaju klika. Ludzie tam pracujący na piku zaczeli sie dogadywać z tymi co
dowożą palety z produktami do pikowania. I tak oto paleta z ziołami gdzie jest tam pare set albo nawet pare tysięcy lekkich opakowań natki pietruszki czy innego zioła trafiała do osoby która zapłaciła albo miała jakiś deal z
driverem, a paleta z winem czy sokami gdzie na palecie jest takich kartonów z 50 i są ciężkie trafiała do Ździcha. "Rozebranie" i spikowanie palety ziółek zajmowało jakieś dziuni kilka minut a wynik jaki za to miała
to było kilka set czy nawet pare tysięcy pików więcej do bonusa. Palety z winem czy sokami trafiały do Żdzicha gdzie rozebranie takiej palety nie jest łatwe, zajmuje dużo czasu i na koniec osiągniety wynik to 50 x 6 = 300.
Ździchu po mimo tego że bardzo się starał i chciał, nie był w stanie wyrobić targetu. Zaczeto go wzywać do biura na investigation za performance. Wszystkie disciplinary action jakie mu zrobiono zostały wykonane przez
głupich polaczków którzy trafili do biura i chcieli sie wykazać. Ździchu w krótkim czasie dostał kilka stejdży i był straszony zwolnieniem z firmy. Mobing i gn0jenie pełną parą. Jak aplikował o przeniesienie na outbound
to go zbywali że na outboundzie nie ma miejsc, gdzie in fact regularnie przyjmowano nowych ludzi dla których miejsce jakoś było. Ludzie masowo zaczęli uciekać z inbound-u bo jak nie należałeś do kliki to wyniku nie zrobiłeś
i o bonusie mogłeś zapomnieć. Chłop po pewnym czasie takiego ciśnienia i najazdu na niego, nie wytrzymał takiej presji i rozleciał się psychicznie. Skończył na wielo miesięcznym zwolnieniu lekarskim i pobycie w szpitalu.
Podupadł poważnie na zdrowiu. Zniszczyli go. Po powrocie z chorobowego zaczął sie jego horror od nowa. Żdzichu poszedł do prawnika zapytać co można z tym zrobić i po kilku tygodniach postanowił podać ocado do sądu.
Jakiś czas temu w angli pojawiła sie taka organizacja jak ACAZ. Ich celem jest zbadanie sprawy i próba dojścia do porozumienia między pracownikiem a pracodawcą, zanim sprawa trafi do sądu. Prawnicy ocado oczywiście
nie chcieli żadnego porozumienia i ugody, i powiedzieli że jak sie Żdzichowi nie podoba to ma podać ocado do sądu. Nie chcieli iść na żadne porozumienie, bo to by oznaczało że ocado jest winne i przyznaje sie do winy.
Gdy Żdzichu zaczął drażyć temat i był już na drodze do podania ocado do sądu, nagle pojawił się osobiście właściciel fundator tego nowoczesnego pola bawełny niejaki tim sztajner, który z obawy przed medialnym rozgłosem
jaki by ta sprawa mogła mieć i zaszkodzić cenie akcji tego chlewu. Po prostu pojawił się w ocado i zaprosił Żdzicha na pogawedke na której slinił sie i usmiechał jak jakiś kretyn. Nagle sie okazało że jednak jest
wolne miejsce na outboundzie dla Ździcha i mogą go przenieść w trybie natychmiastowym. Wszystkie stejdże i disciplinary action jakie ocado a raczej jakaś polska kurew4 z biura prowadziła przeciwko Ździchowi zostały anulowane
i usuniete z "teczki" Zdzicha. Najlepsi są polscy poplecznicy ocado pracujacy w biurach, którzy są tak wchłonięci w ten system, że byli by w stanie zjeść stolca upuszczonego na podłogę przez właściciela tej firmy, byle się
wykazać. Jak Ździchu był na drodze sądowej i szedł po coś do biura to traktowano go tam jak szmatę, bo jak on mógł ich kochane ocado pozywać do sądu ?? Jak już wcześniej wspominałem ludzie pracujący w biurach uważają się
za jakiś lepszych, i dla wykazania się potrafią zrobić wszystko. Ocado co roku organizuje tak zwane christmas party a kiedyś było to poprostu ocado party. Jest to impreza taka jakby integracyjna. Oczywiście zwykli robole
maja oddzielnie imprezę niż ludzie z biur. Zwykły robol jedzie podstawionym autobusem do wynajętej sali w ZOO w Whipsende albo gdzieś w Luton. Musi kupić bilet za 5f, w cenie biletu są 2 dodgy drinki i jakieś żarcie. Impreza zaczyna sie
ok 19-tej a kończy przed 24-tą. Raptem pare godzin i do domu. Ludzie z biur maja tą imprezę w innym terminie, za free i z opłaconym hotelem. Teraz widzicie jak tam sie traktuje ludzi. Ocado to jest Zakład Upodlenia Ludzkiego LTD.
Na tą chwilę jest to dobry kołchoz na start. Na pierwszą pracę w trakcie której mamy za c
14
Stary Wiarus 2017-03-05 01:55
Na tą chwilę jest to dobry kołchoz na start. Na pierwszą pracę w trakcie której mamy za co żyć i szukamy lepszej.
Każdy nowy który tu przychodzi na początku chwali te firme, bo in fact w środku robi wrażenie to wszystko, i daje mylne wrażenie solidnej firmy,a tak naprawde jest to pełen wyzysk ludzi. Kiedyś to była firma dla polaków,
a teraz dla rumunów bo polacy na początku przyjeżdżali tu na chwilę, żeby zarobić szybko kasę i wrócić. Pracowali cieżko, ale po pewnym czasie cena funta spadła i na dodatek duza część ludzi postanowiła nie wracać.
Jeżeli nie chcą wracać to przestali hapać a zaczęli żyć. Zaczeli mieć plany na przyszłość, plany na rodzine, na holidaya i przestali być tu tylko po to aby pracować. Z czasem ogarneli język i poznali swoje prawa i na chwilę
obecną są już nie mile widziani w ocado. Ostatnie kilka moich tygodni w ocado, po obserwacji zachowania rumunów którzy tu przyszli, i to z jakim żalem d00py na mnie patrzą, zacząłem mieć pewnego rodzaju wyrzuty sumienia.
Wyrzuty sumienia z powodu tego że jestem w tej firmie , bo na pewno kogoś szfagier, kuzyn, brat, wujek, dziadek, siostra, ciocia chcieli by zapier..lać w ocado a ja tu jestem i zajmuję im miejsce przez co jakaś tragedia w jakiejś
rumuńskiej rodzinie się dzieje. Musicie tu trafić na dłużej żebyście to zrozumieli, to o czym jest ten i poprzednie posty.
14
Joanna 2017-08-17 18:31
Forumowicze - jak wygląda kwestia języka obcego przy podjęciu pracy w Ocado Limited? Czy wymagana jest jego znajomość na określonym poziomie? Często bariera językowa jest czynnikiem, który nie pozwala na podjęcie pracy poza granicami Polski. Czy możemy liczyć na wsparcie ze strony pracodawcy w postaci dodatkowych kursów językowych?
1
Zostaw swoją opinię o Ocado Limited - Hatfield
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Ocado Limited