Wywiady z Transition Technologies MS Warszawa
Profil nieoficjalny
Profil nieoficjalny
Otrzymuj powiadomienia o nowych opiniach, ofertach pracy, aktualnościach oraz wywiadach!

Wywiadu udzielił/aArkadiusz Kapszewicz
15.06.2023 07:50
TTMS od lat współpracuje z uczelniami, pozyskując tam potencjalnych pracowników. Czy to właśnie tak zaczęła się Pana przygoda z firmą?
Zgadza się. Na studiach uczęszczałem do kółka z Javy, gdzie jednym z wykładowców był pracownik biura TTMS w Koszalinie. Mnie i kilku moim kolegom zaproponowano możliwość sprawdzenia się w dziale, zajmującym się Salesforce, gdzie wymagana jest znajomość Javy. Warto zaznaczyć, że Java to platforma dużo większa, bardziej przypominająca full stack. Przeszedłem dwie rozmowy kwalifikacyjne, z których pierwszą była tzw. rozmowa techniczna.
08.08.2024 20:39
Były pracownik
Na czym polega rozmowa techniczna o której Pan wspomniał?
Podczas takiej rozmowy sprawdza się zrozumienie programowania obiektowego i programowania jako całości oraz język angielski i umiejętności analityczne.
Przeszedł Pan pozytywnie obydwie rozmowy i dostał się Pan na płatne praktyki. Jaką formułę one miały?
Praktyki trwały dwa miesiące i odbywały się na uczelni. Po praktykach trafiliśmy na płatny staż, który trwał przez całe wakacje. Codziennie mieliśmy ok. 5 godzin zajęć. Najpierw był wykład na wybrany temat, przez resztę dnia rozwiązywaliśmy zadania, związane z prezentacją. Mówię tutaj o Akademii Salesforce, która do tej pory co roku kształci naszych nowych pracowników.
Czy po odbytych praktykach miał Pan możliwość chodzenia do biura i pracowania przy projektach?
W październiku, po kolejnych testach i egzaminach, dostałem się do Salesforce’a – już jako programista. W oczekiwaniu na projekt komercyjny, braliśmy udział w wewnętrznych projektach rozwojowych. Po kilku miesiącach podpisałem umowę o pracę i trafiłem do projektu komercyjnego, jako programista Salesforce. Miałem szczęście trafić pod skrzydła osób, które potrafiły ocenić, w czym jestem dobry i pomóc mi w wyborze właściwej ścieżki. Spodobało mi się w tym miejscu – była możliwość rozmawiania bezpośrednio z klientami, w dodatku po angielsku.
Wspomniał Pan o projektach wewnętrznych. Czym charakteryzują się takie projekty?
Mamy dużo ciekawych potrzeb technologicznych wewnątrz firmy, więc raz na jakiś czas część z nas jest zaangażowana w takowe projekty. To sprawia, że nawet jeśli nie bierzesz udziału w projekcie komercyjnym, wciąż się rozwijasz, a dodatkowo masz poczucie, że pomagasz firmie. W moim przypadku był to Pardot. To narzędzie wchodzące w skład ekosystemu Salesforce. Tworzę w nim landing page na potrzeby zarówno krajowe, jak i zagraniczne – dla naszych oddziałów np. w Danii czy UK. Narzędzie to pomaga nam też organizować masową wysyłkę kampanii reklamowych, np. na targi pracy.
Jak na początku Pana drogi wyglądała współpraca ze starszymi stażem kolegami? Czy istnieje coś takiego jak „wewnątrzbiurowa” rywalizacja?
Zdecydowanie nie. Starsi chcą pomagać młodym, bo wiedzą, że szkolą sobie przyszłych współpracowników.
Czy udało się Panu w czymś wyspecjalizować?
Dzięki temu, że miałem naturalne umiejętności miękkie, trochę mniej techniczne – koderskie – został mi zaproponowany Salesforce Marketing Cloud. To taka odnoga, w której miałem obsługiwać użytkowników, pracujących na platformie Marketing Automation. Trzeba było wykazać się wiedzą techniczną, ale nie było tam aż tyle kodowania. Bardziej przydawały się umiejętności analityczne z zakresu bazy danych, umiejętność rozwiązywania problemów i język angielski. Pracowałem tam około 4,5 roku, stopniowo awansując. Zostałem Tech Leadem i zarządzałem zespołem 4 osób, rozdzielając im zadania oraz reprezentując nas na spotkaniach z innymi projektami. Obecnie jestem w firmie jednym z niewielu specjalistów od narzędzi Marketing Automation.
Jakie Pana umiejętności i cechy pomogły Panu dojść do tego miejsca?
Na pewno brak zahamowań przed próbowaniem nowych rzeczy. Często żartowałem sobie, że to mój brak asertywności doprowadził mnie tak daleko, ale prawda jest taka, że to zasługa moich przełożonych, którzy potrafili rozpoznać moje atuty i pokierować mnie tam, gdzie będę czuł się spełniony, a firma maksymalnie wykorzysta mój potencjał. Dodatkowo, bardzo pomogła mi płynna znajomość języka angielskiego, a także chęć wykazania się i pomocy innym oraz umiejętności analityczne.
Czy TTMS daje szansę realizacji kariery?
Jest takie powiedzenie: “nie powinno się w jednej firmie IT siedzieć dłużej niż dwa lata, bo to znaczy, że się nie rozwijasz”. TTMS często zaprzecza temu mitowi, ponieważ jest całkiem sporo osób, które zostały tutaj na dłużej. Mnie podoba się tutaj i jestem przykładem, że firma daje możliwości rozwoju i awansu.. Wszystko zależy od nas samych i tego, w którym kierunku chcemy iść.