To, co otrzymałem, w żaden sposób nie odpowiada temu, co prezentują Państwo na zdjęciach oferty. Na zdjęciach truskawki są duże, estetyczne i dopasowane do przegródek. W rzeczywistości otrzymałem truskawki wielkości niewiele większej od migdała. Cały zestaw wygląda tanio, nieestetycznie i absolutnie nie przypomina produktu przedstawionego w ofercie.
Co więcej, truskawki są już rozmiękłe, puszczają sok, wszystko jest porozrzucane i zaczyna nieprzyjemnie pachnieć, co wyraźnie wskazuje na to, że owoce zaczynają się psuć. Róża jest zgnieciona, opada, a jej liście są już zwiędnięte. Włożenie jej do wody nie naprawi sytuacji — kwiat został dostarczony w stanie, w którym nie nadaje się na prezent.
Do tego dochodzi skandaliczna kwestia dostawy. Prezent miał zostać dostarczony 14 września, ponieważ właśnie wtedy były urodziny osoby, dla której został zamówiony. Nie został dostarczony. Następnie otrzymałem informację, że przesyłka zostanie dostarczona 15 września około godziny 12:00. Ostatecznie dotarła dopiero około godziny 19:00.
Mówimy tutaj o świeżych truskawkach i żywym kwiecie, które spędziły w zamkniętym pudełku około dwóch dni, a być może nawet dłużej, ponieważ nie wiem, kiedy dokładnie przesyłka została przygotowana i nadana. Naprawdę uważają Państwo, że w takim stanie produkt nadaje się do wręczenia jako prezent urodzinowy?
Urodziny były WCZORAJ. Prezent dotarł DZISIAJ WIECZOREM, zepsuty, rozlany, zgnieciony i kompletnie niezgodny z tym, co przedstawiają Państwo na swoich zdjęciach. Jaki sens ma taki „prezent” po urodzinach i w takim stanie?