Projekt Transportowy
tldr dla nowych rekrutów: jeśli chcesz pójść do pracy na 3-6 miesięcy, bo masz trudną sytuację finansową - go for it. Jeżeli masz inne możliwości, przemyśl dobrze pracę w CNX.
Początek pracy był naprawdę ok, może przez to, że człowiek nie zdawał sobie jeszcze sprawy, w jak beznadziejną firmę się wpakował. Szkolenie (prowadzone przez byłą już trenerkę) wspominam dobrze. Trenerka miła i uśmiechnięta, agenci bardzo przyjaźni i pomocni, support również. Niestety, wszystko, co dobre, zawsze musi się szybko skończyć.
Zacznijmy pozytywnie - od plusów:
- Agenci są naprawdę pomocni. Nie ma możliwości, żeby podczas zmiany nie znaleźć kogoś do pomocy z ticketem. Da się z nimi pogadać, da się pośmiać, wyjść na piwo.
- Wypłaty są terminowo.
- Opieka medyczna.
- Część sprzętu jest zdatna.
- Muzyka w tle na telewizorze, można też siedzieć w słuchawkach bezprzewodowych.
- Brak dress code'u.
- Raz na tydzień są owoce, parę razy była pizza i cebularze.
A teraz minusy:
- Jawna hipokryzja supportu. Telefony na site są zbanowane, zrozumiałe. Co jest mniej zrozumiałe, to support szczęśliwie siedzący sobie przy swoich biurkach z nosami w telefonach. Przerwy są 3 i trzeba się pilnować, żeby ich nie przekroczyć. Support sobie wychodzi na fajeczkę, kiedy chce i tyle razy, ile sobie życzy. Chcesz wyjść chwilę wcześniej? Ok, musisz to nadrobić, po raz kolejny - zrozumiałe. Ale support wychodzący sobie 15 minut wcześniej jest już w porządalu.
- Praca w weekendy (czasem po 10 godzin) i święta. Teoretycznie można dać swoją “preferencję”, w który weekend bądź święta chciałoby się pracować, a w które nie, ale z doświadczenia wiem, że w 80% przypadków ta preferencja jest wyrzucana przez okno. Oczywiście ta zasada nie dotyczy supportu, bo naprawdę trzeba mieć dużego farta, żeby trafić na weekend bądź święto, w który na zmianie jest więcej niż 2 przedstawicieli supportu. No i, oczywiście, praca w weekendy i kalendarzowe czerwone karteczki nie jest lepiej płatna.
- Komunikacja support - agent. Niestety, tak prosta rzecz, jak informowanie o zmianach w projekcie bądź o dyżurach na dany dzień, leży i kwiczy. Zdarzały się sytuacje, w których zmiana wchodząca danego dnia w życie zostawała agentom przekazywana z kilkudniowym opóźnieniem. Za pilnowanie, czy Agenci mający być obecni na dyżurze faktycznie przyszli, odpowiadają inni Agenci, którzy mają informować, jeśli kogoś nie ma. Czemu support się tym nie zajmuje? Nie pytajcie, nie wiem.
- Zwiększanie się obowiązków. Pierwszy raz spotkałem się z sytuacją, w której pracownik dostaje multum nowych obowiązków bez żadnej podwyżki. Jesteś nowym agentem? Minimalna krajowa. Pracujesz od dłuższego czasu i obsługujesz trzy linie biznesowe? Minimalna krajowa.
- Beznadziejna komunikacja z klientem. Widzisz, że dana logika nie działa lub ma braki? Chcesz zasugerować jakąś zmianę? Spokojnie, mamy specjalne narzędzie do zgłaszania tego. Może po kilku tygodniach ktoś się zainteresuje Twoim zgłoszeniem, tylko po to, aby zostawić je na miesiąc i zamknąć bez wyjaśnienia.
- Ciągłe sprawdzanie i monitorowanie wyników. Pamiętaj, że nawet, gdy jesteś na urlopie, ktoś może sprawdzić Twój ticket, w którym zrobiłeś małą pomyłkę, co może skutkować groźbą wypowiedzenia umowy. Zero stresu i presji.
- Niedziałające i zbugowane narzędzia. Brak dostępu do pomocy w postaci słowników i bardzo skromna liczba dostępnych tłumaczy (1 - google translate).
- Ohydne warunki pracy. Brudne toalety, kosze tak przepełnione, że się z nich wysypuje, grzyb w klimatyzacji, potężna warstwa kamienia na dystrybutorze wody i czajniku (dodam jeszcze, że po chyba dwumiesięcznej batalii z supportem, w której Agenci prosili, aby dystrybutor został w końcu odkamieniony, udało się wywalczyć wyczyszczenie go. Obecnie w dość gorącą pogodę nie ma ani jego, ani świeżej wody już chyba z dwa tygodnie), syficzna mikrofala, absolutnie ohydna kawa, po której można nabawić się problemów żołądkowych, brak chusteczek do dezynfekcji powierzchni. Absolutny gorąc i zaduch na site (ale przynajmniej udało się wywalczyć zielone światełko na otwieranie okien, co było zakazane, btw).
- O temat podwyżek nie będę nawet zahaczał, bo było to poruszane już wielokrotnie na tym portalu.
- Brak miejsc parkingowych.
- Praca albo od 7 do 15 albo od 14 do 22. Oprócz weekendów, które bywają 10 godzinne.
Duża część mojej opinii mówi, niestety, negatywnie o supporcie. Szczerze? Przykro mi z tego powodu. Support powinien motywować do pracy, wspierać agentów. To powinni być liderzy, którzy podnoszą morale. Ale, niestety, Agenci czują się olewani, nieszanowani i poniżani, przez co brak im motywacji. Mówię to z bólem serca, ale funkcja supportu nie jest spełniana.
Podsumowując, jeżeli jesteś młody, bez wcześniejszego doświadczenia i chcesz się złapać czegokolwiek, żeby móc wpisać w CV, to możesz próbować. Jeżeli nie, to odradzam. Jest jak jest i, nie sądzę, aby sytuacja miała się poprawić.
(Miałem jeszcze z trzy minusy, ale skończył mi się limit znaków)