Nextbike

Warszawa

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 24 ocen.

Nextbike
3 24 6 1

Opinie o Nextbike

Wololo

Pracowałem w zeszłym sezonie na infolinii i może pokuszę jeszcze o zestawienie tych decyzji zarządu/kierownictwa, które były na korzyść i na niekorzyść call center (tajemnicy firmowej tym nie naruszę, bo wiedzą o tym wszystkim i klienci). Na minus: 1. Wprowadzenie weryfikacji dzwoniących klientów po całej litanii danych osobowych. Czyli: Klient dzwoni, najpierw łączy się z IVR, podaje swój PIN, dopiero potem może się połączyć z konsultantem, który będzie wymagał od niego imienia, nazwiska, adresu, maila i rozmiaru buta. Jakby to miało zabezpieczyć przed podszywaniem się - jak ktoś zna PIN, to i tak może sobie zalogować się przez stronę internetową i ww. dane sobie przeczytać albo nawet zmienić. 2. Obowiązek obecności na stacji, gdy się chce zwrócić rower przez infolinię. Kompletny idiotyzm, który w założeniu miał w jakiś magiczny sposób zapobiec kradzieżom rowerów. Na szczęście wprowadzony (poza Łodzią) tylko chwilowo, ale za to w najgorszym możliwym momencie - na przełomie września i października, gdy było wiadomo, że w październiku wiele osób odejdzie (części zresztą firma się sama pozbyła), a na dodatek było ciepło i słonczenie, a więc i było dużo wypożyczeń. Efekt: totalne zakorkowanie infolinii (kto by się spodziewał?). 3. Uniemożliwienie zwrotu roweru przez terminal/aplikację w momencie, gdy na danej stacji są wolne elektrozamki. Znowu jakieś nieporozumienie, bo jak klient chciał na takiej stacji rower zwrócić, to i tak zwrócił - tylko że przez infolinię. A jak na ironię, jeśli firmie tak zależało na tym, żeby w momencie zwrotu klient był na stacji (patrz: punkt 2), to właśnie najlepszą weryfikacją tego, że tak faktycznie było, byłby zwrot przez terminal lub aplikację (z wykrywaniem lokalizacji). 4. Weryfikacja adresów mailowych, która była kompletnie niepotrzebna, a był z nią niezły (usunięte przez administratora) Na przykład klient miał nieaktywne konto z powodu niezweryfikowanego maila, a wyświetlało mu się, że ma za mało środków na koncie. I chyba nikt nawet za bardzo nie wiedział, jak to poprawić. Tylko po co się w takim razie za to w ogóle zabierali? I jeszcze parę drobniejszych procedur, które dla mnie były niezbyt zrozumiałe. Być może stały za tymi wszystkimi decyzjami jakieś racjonalne powody, których nie znam, ale też i nikt nie kwapił się zbytnio, żeby to nam wyjaśnić. A przecież my z kolei musieliśmy się z tego tłumaczyć klientom. Na plus: W zasadzie jedno mi przychodzi do głowy - odnośnie punktu 3 w końcu wprowadzono jakąś tam procedurę, która co prawda i tak nie działała, ale przynajmniej w zamierzeniu miała zmniejszyć liczbę sytuacji, w których cała stacja była pełna, a system domagał się wpięcia roweru do "wolnego elektrozamka", przez co klienci musieli do nas dzwonić, żeby rower zwrócić. No niby wiadomo, że konsultanci call center w każdej firmie są w hierarchii niżej niż żul przy wejściu, proszący każdego pana kierownika o pisiąt groszy, ale i tak troska Nextbike'a o komfort pracy infolinii pozostawia bardzo wiele do życzenia.

Jolanta
@Wololo 06.02.2018 03:31

Wolo, pracowałeś - a co zrobiłbyś w takiej sytuacji: -rejestracja i wypożyczenie kilka razy w maju 2014 -od maja 2014 do września 2018 - zero kontaktu z rzeczoną firmą -wrzesień 2018 - dostaję SMS "ureguluj zaległe płatności, w ciągu 7 dni" -pròby zalogowania na konto-wiele razy-bezskuteczne :-"awaryjny" login do konta sms-em-nie przychodzi -zgłoszenie pisemne przez formularz-odp. brak. Nawet gdybym miała "zaległości", to jak miałabym to uregulować???

Krzysztof

@Enko pisanie o konkretnych osobach na forum nie jest wskazane. Jest to miejsce do opisywania pracy, a nie pracowników firmy. Odsyłam Cie do regulaminu: https://www.gowork.pl/regulamin @Nextbicycle Możesz napisać co konkretnie się zmieniło?

Enko

Marek jeden z kierowników Warszawy z k....yn je....y mam nadzieje twoje kłamstwa odnośnie mnie wyskoczą ci karmą w twoja stronę. Tak kłamać do Sebastiana odnośnie mnie to tragedia. Firma faktycznie nie ceni ludzi było tak w 2im sezonie tej firmy. Narzucają zadań na m-c i masz to wykonać w ciągu 1go dnia. Później na koniec zmiany masz się tłumaczyć czemu nie było zrobione to i to. Dalej Marek zapomina dać kasę na paliwo i śpi sobie w niedziele w domu dyspozytor boi się dzwonić do kierownictwa od rana bo wszyscy śpią a ku....a kierowca samochodu ma tankować za swoje później jeszcze dostaje zj....ke czemu nie dzwoniłem do Marka czy moja kur...a praca to robić ogarniać kasę na samochód służbowy na paliwo. Ponabierali naćpanych. Co 3i mefkę brał. Nie mam nic do Sebastiana świetny gość oraz do głównego (mirka z tego co pamiętam taki niziutki) świetne ludzie. Ale Marek mam nadzieje wywala cie stąd i dalej nigddzie nie wezmą do roboty.

Nextbicycle
@Enko 23.07.2018 14:17

Wszystkie osoby wymienione przez Ciebie już dawno tam nie pracują. Od ich odejścia wiele się tam zmieniło ale na pewno nie organizacja pracy.

Krzysztof

@eloszka, na forum nie podajemy danych pracowników firmy, pozwalających ich zidentyfikować. Jest to niezgodne z regulaminem forum. Mobbing to poważny zarzut wobec pracodawcy. Należy mieć na to odpowiednie dowody. To na przykład długotrwałe nękanie pracownika, lub jego ośmieszanie przed innymi. Czy byłeś świadkiem lub uczestnikiem takiej sytuacji? Najpierw należy zgłosić ten fakt pracodawcy. Takimi sprawami zajmują się odpowiednie organy państwowe. Wspomniałeś o grafiku w firmie Nextbike. Czy pracownik ma wpływ na kształt układanego grafiku? Czy w firma oferuje system premii?

PhilGalfond

Świetna atmosfera, wspaniali ludzie. Naprawdę się przyjemnie pracowało w takim towarzystwie. Grafik jest całkowicie elastyczny, można decydować o dniach wolnych i zmianach, które nam najbardziej pasują. Jest jedynie wymóg dwóch weekendów i bodajże dwóch nocek w miesiącu, ale i to można chyba negocjować. Żeby tylko klienci nie dzwonili ;) Albo przynajmniej żeby nie lali wody i nie tłumaczyli przez 5 minut jak chłop krowie na rowie, że im się rower nie wypiął z elektrozamka.

dupa
@PhilGalfond 01.12.2017 10:32

Komentarz ewidentnie kogoś z szefostwa...pfff

Pracownik

Kurcze, jak przeglądam opinie o pracodawcach na tym forum to są tylko dwa wyjścia, albo żadna firma się nie nadaje do pracy u nich (negatywy i niskie oceny) albo to wymysły i sztuczne komentarze byłych pracowników z ugodzonym ego lub niespełnionych. Stawiam na to drugie :) Kurcze czemu takie geniusze jeśli mają tyle doświadczenia i wiedzy nie stworzą samemu idealnego miejsca pracy?

Nextbicycle

Pracowałem w tej firmie przez 2,5 roku jako serwisant rowerowy, i każdemu odradzam pracę w tym miejscu. Liderami serwisu są ludzie kompletnie oderwani od rzeczywistości, zamknięci na jakikolwiek dialog, mający ciebie, zwykłego serwisanta, za mniej niż zero, myślący że rower można skręcić w 20 minut, do tego tnący koszty na każdym możliwym kroku. Odzyskiwanie uszkodzonych piast (wyciąganie komponentów ze złomu i składanie 1 z 6), naprawianie lampek komponentami nie przewidzianymi do tego (wlutowywanie zbyt słabego rezystora przez co lampka po tygodniu znów nadawała się do wymiany), przerabianie tylnych błotników na przednie, czy ponowne wykorzystywanie zużytych do granic możliwości łańcuchów to była norma. Jeśli już pojawiały się nowe części to była to najgorsza tandeta zamawiana zawsze w małych ilościach. Nie ważne że za 2 dni się skończy i trzeba będzie znów zamówić i dwa razy zapłacić za przesyłkę. Nie ważne że rower będzie wracać po kilka razy w tygodniu na serwis na te same usterki i użytkownik nie będzie zadowolony z usługi, ważne że na zebraniu można się pochwalić zaoszczędzonymi kosztami przed prezesem... Wszystko zawsze jak najszybciej i jak najtaniej. Warunki pracy to dramat - serwis mieści się w kartonowej budzie, bez okien, zamkniętej w wielkiej hali. Latem ukrop nie do zniesienia (oczywiście klimy czy nawet jakiegoś prostego wiatraka - brak), z kolei zimą trzeba czekać godzinę by móc się przebrać bo ogrzewanie to dwie farelki. Chcesz umyć ręce w ciepłej wodzie? Nie ma tak pięknie! Idź zagrzać sobie w czajniku! Chcesz zjeść posiłek w spokoju? Nie możesz! Pomieszczenie socjalne to był stół ustawiony w rogu serwisu więc jadłeś (usunięte przez administratora) (podobnie z resztą było z szatnią) a jeśli przekroczyłeś przerwę o 20 sekund możesz spodziewać się telefonu od swojego "ukochanego" szefa który w wolnym czasie chyba cały czas przesiaduje przed kamerami. Wszystkiego dopełniał wszechobecny kurz który każdemu prędzej czy później dawał się we znaki. Czas pracy - Myślicie że może chociaż to było ok? Na grafiku owszem, praca 2 zmianowa od 6 do 14 lub od 14 do 22 (nie zawsze się chce wstać o tej piątej ale idzie przywyknąć). W rzeczywisości już nie koniecznie - "dobrowolne" nadgodziny (które oczywiście nie były płatne ekstra), praca w nocy, czy praca po 16 godzin dziennie zdarzały się nadwyraz często. Chcesz wziąć wolne na kilka dni? Jeśli nie konasz z bólu to zapomnij że je dostaniesz. A to wszystko za 12,50 netto/godzinę w oparciu o umowę zlecenie... Tak to nietety wyglądało w praktyce i bardzo się na tej pracy zawiodłem bo dla mnie, zapaleńca rowerowego, było to moje małe marzenie. Z zalet to chyba tylko fajni współpracownicy z którymi można zawsze było pogadać na każdy temat, a po pracy wyskoczyć na piwo czy jakieś jedzenie. Na zakończenie życzę wszystkim spełnienia w pracy i jak najmniej tego typu firm na waszej życiowej drodze. Pozdro!

Krzysztof

@amicawronki, @Wololo Dziękuję za wyczerpujące komentarze. Piszecie o tym że organizacja pracy w Nextbike nie funkcjonuje zbyt dobrze - ale czy mimo tego zamierzacie kontynuować współpracę w tym sezonie (który się właśnie rozpoczyna)? Czy pomimo tych wad warto aplikować? Czy na forum jest ktoś kto współpracował z Nextbike na innych stanowiskach?

amicawronki

Pracowałem tu w poprzednim sezonie i nikomu nie polecam tego pracodawcy. W pracy panuje podział na zatrudnionych bezpośrednio i przez agencję. Po szkoleniu siadasz na krzesło i udajesz się w podróż, której nie zapomnisz. System, który zawiesza się co rusz. Kolejki niewyobrażalne, tumult, na przerwę nie możesz odejść jeśli nie obsłużysz wszystkich na łączu. Ale to nic... Najlepiej gdy podczas połączenia i masy niezadowolonych klientów zrywa Ci połączenie, lub słyszysz jedno słowo na całe zdanie, co jest winą serwerownia i słabej jakości usług. Fatalny system logowania się do usługi (od strony klienta), bezsensowna weryfikacja danych. Elektrozamki, które dawały się mocno we znaki i sytuacje, które nie mają solucji a powtarzają się przez cały sezon. Nieraz będziesz (usunięte przez administratora) przez klientów, a nad sobą będziesz miał niejasne procedury i liderów, którzy pospadali z jakiś telewizyjnych firm i myślą, że cokolwiek znaczą. Zawsze można przecież obejrzeć film, lub pograć w grę na laptopie i udawać kogoś ważnego za biurkiem :) Oprócz braku komfortu w pracy zapoznasz wiele osób, które przyjechały z zagranicy i chcą zaznaczyć swoją obecność głośno narzucając język rosyjski w biurze, co słychać również podczas rozmów z klientami. W sumie i tak nie wiele daje, bo zdarzały się sytuacje, gdzie były obsuwy z płatnościami i zdarzało się, że ktoś jadł w kuchni suchą bułkę i to nie tylko w powodu diety (zaznaczam, że po czasie lecz pieniądze ta osoba dostała). Już nie mówiąc o wykorzystywaniu osób zarabiających mało. Na zasadzie: posiedzisz swoją 12-13 godzinę w pracy, super że można Ciebie liczyć! Tylko czekać, aż w tym roku kolejna osoba zemdleje lub stanie się coś niespodziewanego. Jeśli spotkasz się z tym, że grafik jezdzi Ci jak chce to nie przejmuj się! Tu jest to normalne. Na rynku jest wiele ciekawszych firm, które szukają pracowników na podobne stanowiska, oferując większy komfort pracy i lepsze zarobki... Plusem - ludzie, którzy dzielą z Tobą "gehennę". To o czym jest mowa komentarz niżej nie mija się z prawdą

Ona

Pracowałam tutaj krótko, bo 3 miesiące, ale zdążyłam wyrobić sobie zdanie o tej firmie.Zacznę od początku : W firmie panuje podział na osoby, które są zatrudnione przez agencję pracy oraz przez Nextbike.Ci bez agencji mają większą stawkę, oraz wg przełożonych są kimś lepszym niż człowiek z agencji przez co dostaje lepsze zadania jak np odbiór maili oraz robienie jakiś tabelek.Nie ważne, że jest kolejka i inni robią za trzech to oni nadal dłubią swoje zadania, które mogą poczekać Grafik nie jest elastyczny, bo jednego dnia kończyło się prace o pierwszej w nocy i kazali przyjść na dziesiątą rano dnia następnego.Paula lub Paulina ( już nie pamiętam ) miała swoje humorki, ale dało się to znieść.Mega minusem to były zapisy na przerwę.Jak ktoś nie zdążył sobie zaklepać przerwy, bo np miał dużo połączeń to mógł wyjść na papierosa lub coś zjeść po kilku godzinach.Do wc można było wyjść bez problemu i nie trzeba było mówić.W skrócie : kto pierwszy ten lepszy.Odnośnie Jędrka-sam byłeś obibokiem w tej firmie, dodatkowo ulubieńcem przełożonych, więc nie pisz, że ktoś jest nieogarnięty.

Wololo
@Ona 10.01.2018 20:06

Ten podział jest faktycznie frustrujący, a do tego nieuzasadniony. Nie zależy ani od stażu, ani od wiedzy, tylko chyba tak jak napisałaś - od tego, czy ktoś pracuje przez agencję, czy bezpośrednio w Nextbike'u (albo po prostu czy ma względy u liderów). A czasem wręcz miałem wrażenie, że niektórzy nie mają nic do zrobienia, tylko ich zadaniem jest łazić po sali i udawać ekspertów. Chociaż akurat jak były długie kolejki dzwoniących, to liderzy zwykle kazali wszystkim odbierać połączenia. Z grafikiem sam problemów nie miałem. Widziałem co prawda, że niektóre osoby kończyły jednego dnia o 22:00, a następnego zaczynały o 6:00, ale nie wiem, czy same tak ustaliły, czy zostało im to narzucone, więc na elastyczność zmian nie mogę narzekać. Co do przerw również się zgodzę. Nieraz trzeba się było naczekać na swoją kolej, żeby coś przegryźć. Ale tragedii z tym też nie było. A Pauliny ludzie się czepiają chyba dlatego, że zostali rozpieszczeni przez pozostałych liderów ;) Jest zasadnicza, ale to dobrze, bo nie pozwala na wymigiwanie się od pracy i przerzucanie jej na innych, jak to niektórzy mieli u nas w zwyczaju.

E

Atmosfera jest bardzo dobra, ale na tym plusy się chyba kończą. Ba, nawet nie do końca jest to plus, bo wielu ludziom pozwala się na zbyt wiele. Są w tej firmie równi i równiejsi. Zwłaszcza panuje tu podział na ludzi zajmujących się zgłoszeniami mailowymi i odbierających połączenia. Ci pierwsi, nie dość że mają łatwiejszą i przyjemniejszą pracę, to na dodatek nikt ich w zasadzie nie kontroluje i mogą pracować w swoim tempie. Ty tu człowieku odbieraj połączenie za połączeniem, a zgłoszeniowcy sobie dowcipkują, gadają, łażą po sali. Zdarzają się też tacy leserzy, co niby mają odbierać połączenia, a włączają sobie przerwę służbową, łażą po biurze i gadają. I o dziwo nikt z liderów nie zwraca na to większej uwagi. Naprawdę przyjemnie się siedzi w pracowity dzień bez przerwy odbierając połączenia, ze świadomością, że ktoś, kto zrobi połowę tej pracy, dostanie za to tyle samo albo nawet więcej. Do tego firma przyjmuje taką praktykę, że jak jest jakiś problem, to zwala się go na infolinię. Mam wręcz wrażenie, że osoby zarządzające Nextbike'iem same nie mają większego pojęcia jak się za to zabierać. Użytkowników się w zasadzie o niczym nie informuje, tylko mają dzwonić na infolinię i się sami dowiadywać. I tak, przykładowo, wprowadzono obowiązek weryfikacji adresów mailowych, ale w żaden sposób nie powiadomiono o tym klientów (poza rozesłaniem maili weryfikacyjnych, które nie do każdego dotarły) - niech dzwonią na infolinię i się dopytują, dlaczego ich konta są zablokowane. A przykłady można by mnożyć. A propos kierownictwa firmy, to dzwoniła kiedyś na infolinię kobieta z zarządu Nextbike'a i czepiała się mnie, że musiała czekać 6 minut na połączenie. Mimo iż wcześniej poinformowałem ją, że jestem na zmianie sam, a był to sobotni wieczór w środku lata. Widać więc, jak wielkie pojęcie o działaniu infolinii mają ludzie zarządzający firmą. Co raz zresztą podejmowane są decyzje, które zwiększają obciążenie infolinii. Aby nam ulżyć natomiast nikt się nie kwapi, mimo iż niektóre zmiany byłyby naprawdę proste do wprowadzenia. Przy okazji obrywa się też klientom, ale to jest firma żyjąca głównie z publicznych pieniędzy, więc oczywiście jakość usług jest tu mało istotna. W końcu jest "za darmo", więc ludzie będą narzekać, ale i tak będą korzystać. Ciekawie też rozwiązano problem zbyt dużej liczby zatrudnionych konsultantów w październiku i listopadzie, kiedy to pracy jest naturalnie dużo mniej. Otóż niektórych konsultantów zwolniono... nawet im o tym nie mówiąc. Innych natomiast poinformowano o tym z dwudniowym wyprzedzeniem. Co ciekawe, firma zostawiła największego cwaniaka, który przeciętnie pół zmiany spędza na przerwie służbowej. Pozbyto się natomiast kilku pracowników, którzy byli od samego początku sezonu i przepracowywali zazwyczaj dużo godzin w miesiącu.

pfff, wkurzony

Nie polecam!!!!!!! Pracowałem na dyspo. Beznadziejni kierownicy, którzy nie potrafią zarządzać zespołem, panuje mobingowa atmosfera. Niesłusznie oskarżają o coś dyspozytorów. Śmieszne wynagrodzenie w porównaniu do ilości obowiązków i atmosfery, chyba że pracuje się na nadgodziny. Brak współpracy działu dyspozytorów z serwisem, w którym jeszcze większe przekręty się dzieją.

jj123
@pfff, wkurzony 29.04.2017 22:49

Chyba pracowaliśmy w różnych firmach... Również pracowałem na stanowisku dyspozytora. Nie ma żadnego mobbingu, i nikt nas nie oskarża o nic. Obowiązków owszem jest sporo, a i nadgodziny są normą, ale atmosfera panuje bardzo dobra.

Jędrek

Cześć, pracowałem w Nextbike od kwietnia do lipca tego roku i powiem szczerze, że przykro się czyta wszystkie te wiadomości. Współpracownicy naprawdę ekstra, ale złego słowa nie można powiedzieć również o liderach. Z niektórymi ludźmi mam kontakt do teraz i są to naprawdę wspaniałe osoby. Co do humorków Pauliny - jak się jest nieogarniętym półmózgiem to się zbiera [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] I to zresztą słuszny. Nigdy nie było sytuacji, żeby bez podpadnięcia, ktoś był traktowany z góry. Bardzo dobrze wspominam tę pracę i szczerze mówiąc, gdybym mógł pracowałbym tam dalej. Pozdrowienia dla całej Załogi Nextbike i życzenia, żeby ludzie, którzy nie są w stanie poradzić sobie z własnym ego, nie wylewali fekaliów w Internecie. Czemu boicie się podejść do któregoś z liderów i jakościowców i powiedzieć im, że coś Wam się nie podoba, a w internecie wylewacie żale? To jest dopiero porażka :) Pozdrowienia gorące! Jędrek

ffff

Nextbike Wriclaw Nie polecam!

Pan niezadowolony

szczerze, żenada co tam się wyprawia.... jak w przedszkolu, nie mozna korzystać z telefonu oraz internetu a jak to zauważą to wysyłają zdjęcie z kamer :) Nikt nic nie wie, ale potem ( usunięte przez administratora )dostaje pracownik, 100 różnych wersji i sam sie domyślaj. Pani P , no ta to ma już takie humorki że po 30 sek od jej wejścia wiesz czy jest zła, czy jest zła. Wiecznie naburmuszona, wielka Pani która została Liderem bo tatuś a robi z siebie wielką panią. Każdy się z niej nabija, i nawet liderzy mają dość jej biadolenia. Tam, przychodzi sie aby zarobić hajs, nic wiecej.. Jedyną osobą zarządzającą która jest spoko ,to Adrian W, kurcze gdyby nie on, chyba nikt by nie stał za pracownikami. i to koniec z tych dobrych(bez konsultantów ) To nie wszystko, jest jeszcze Paniusia Joanna która zachowuje się jak.....nawet nie da sie tego opisać, jednemu z liderów to jakby mogła to by dała du** przy wszystkich , w sumie to każdemu by dała (dlatego z nią nie gadałem) do tego jest mega gruba i brzydka :D O reszcie nie chce mi sie pisać, bo ta firma to już przeszłość, ale jeśli ktoś chce zobaczyć co to znaczy podpier*** w pracy do szefów z każdych stron to zapraszam do tej firmy, każdy na każdego :)

pracownik

Współpracownicy super. Natomiast jeśli chodzi o jakościowców Paulinę i Michała podchodzi to pod mobbing. Bawią sie w BigBrother, siedzą na kamerach, podsłuchują prywatne rozmowy. Pracownik nic nie może natomiast oni siedzą i grają w Pokemon Go. Wstyd! Wychodzisz z pracy zdenerwowany.

Bobas

Niestety pracowałem w Nextbike i faktycznie muszę się zgodzić z przedmówcą. Może najpierw plusy: elastyczny grafik(ale faktycznie proszą o wypełnienie dyspozycyjności a później ustalają po swojemu), super ludzie na słuchawkach, spoko liderzy (podkreślam liderzy bo ta Paula to akurat [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] społeczna, dostała władzy tyle co brudu za paznokciem i się panoszy zezowata małpa, nigdy nikomu nie pomogła, zawsze musielismy sami radzić sobie czasami bardzo trudnymi klientami), Minusy: jak wyżej wspomniana małpa (jak ktoś prosił o pomoc jej odpowiedź brzmiała to już powinnaś wiedzieć, poradź sobie sama, ona cos na laski jest cięta, pewnie ma kompleksy, chłopakom się podlizuje), donosicielstwo, zmuszanie do pracy w nocy (choc mieli doświadczona dziewczynę, która pracowała tylko w nocy i ją zwolnili bez słowa), brak szacunku dla ludzi(niektórych bezczelnie przez telefon zwalniają, dzis pracujesz rano juz nie-mnie tak potraktowali) Generalnie przychodzisz do pracy tylko dlatego, że fajne osoby są i można się czasami pośmiać.

Koles

Nie polecam. Jedyn2y plus to wspolpracownicy na sluchawkach z ktorymi mozna sie czasem posmiac.. Reszta, biorac od gory czyli liderow, ktorzy mowia jedno robia drugie. Bufonada i pozerstwo i nieuczciwosc. Zmieniaja godziny zmian, ilosc godzin potrzebnych do przejscia na zlecenie w Nextbike (wiekszy hajs), ilosc godzin przepracowanych do wyplaty (raz 100, raz 120 raz 130). Na szkolenia wysylaja pracownikow sluchawek, ktorzy jako tako znaja regulamin ale staraja sie jak moga bo co innego maja robic. Pozniej liderzy przewracaja oczami jak masz pytanie (oprocz Pauli, ona jest spoko i powinna byc koordynatorem tego biura, moze by cos tam sie zmienilo) Nie mowie o tym, ze karza przyjsc na 8 na szkolenie, a odbywa sie ono dopiero o 10. Zero szacunku czyjegos czasu i osoby. Wiekszosc osob zatrudnionych przez Nextbike zarabia wiecej, roznice miedzy stawkami Agencji sa spore. Adecco ma 11 Interkadra 8 (interkadra jest tak beznadziejna, ze to glowa mala, niczego sie nie dowiesz nic nie jest potwierdzone nie wiem za co oni biora hajs). Grafik elastyczny- tak w 1 miesiacu masz tak jak sobie zyczysz, a pozniej wieczne przestawianie bo maja w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] podana dyspozycyjnosc. Hitem sezonu jest bon pracowniczy, do wykorzystania w systemie Veturilo tylko, ze jak wypowiesz umowe, to Ci wylaczaja Twoje konto(twoje prywatne na ktorym wypozyczales latami) i nie wypozyczysz juz roweru. Zreszta, lepiej na nich nie jedzic bo mozna sie zabic :) Eh, a zapowiadalo sie dosc sympatycznie. elo!

Zostaw opinię o Nextbike - Warszawa

 

Jeżeli masz dowody lub świadków potwierdzających Twoją wypowiedź zostaw nam swoje dane kontaktowe. Twój komentarz zostanie zweryfikowany pod kątem prawnym i poprosimy Cię o pisemne potwierdzenie opinii (do podanych danych wgląd ma tylko Administrator zgodnie z art. 6 lit. f RODO.)

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Nextbike