W czerwcu firma ogłosiła wakat na stanowisko : Kierownik Robót Elektrycznych - kilka lokalizacji w całej Polsce - co jest jednoznaczne z pracą w delegacji i konieczność relokacji do miejsca pracy to znaczy realizacji konkretnego projektu , a w moim przypadku nie było dla mnie problemu nawet , że
będzie to kilkaset km od mojego miejsca zamieszkania - co nie każdy może sobie na to pozwolić , ponieważ ludzie mają różne sytuacje i zobowiązania rodzinne oraz relacje osobiste - prywatne . Ponieważ spełniałem wszystkie wymagania dotyczące dla w/w wymienionego - nie tylko w 100 % - tach , ale nawet w ponad 150 % - tach , to zadzwoniła do mnie jeszcze tego samego dnia pani z działu HR i zaproponowała , czy następnego dnia o godzinie 14-stej mogę porozmawiać za pomocą komunikatora WhatsApp z p. Dyrektorem Generalnym - nie podam personaliów , ponieważ szanuję ustawę o ochronie danych osobowych RODO - ale w wyznaczonym terminie zamiast w/w pana Dyrektora Generalnego połączył się ze mną natomiast p. Dyrektor Handlowy i jednocześnie Prokurent firmy - też nie podam personaliów z identycznych i w/w powodów - RODO , ale ja jako człowiek o bardzo dużej elastyczności działania w życiu to nie miałem z tym problemu i prowadziliśmy rozmowę , która trwała prawie godzinę - muszę uczciwie przyznać, że cała rozmowa była OGÓLNIE dość merytoryczna i nawet konkretna , ale na końcu kiedy doszło do najtrudniejszego tematu rozmowy jakie są moje oczekiwania finansowe - to ja żeby było prościej i transparentnie podałem swoją propozycję , która była zgodna z tym ile podałem wcześniej w trakcie składania aplikacji i ile zarabiałem na tym samym i identycznym stanowisku Kierownik Robot Elektrycznych w swojej ostatniej pracy - no i w tym momencie najpierw zapadła chwila ciszy ze strony mojego rozmówcy p. Dyrektora Handlowego i Prokurenta firmy , a potem padło zdanie , które zacytuję :
- " że w/w p. Dyrektor Handlowy i Prokurent firmy udzieli mi odpowiedzi w ciągu następnego tygodnia - to znaczy do 18-stego czerwca " .
Ile jest warte słowo p. Dyrektora Handlowego i Prokurenta firmy przekonałem się osobiście - i było jak zwykle u nas w Polsce - NIE DOSTAŁEM ŻADNEJ OPPOWIEDZI - a , że okres rekrutacji był do 26-tego czerwca to więc poczekałem do tego terminu , a nawet do o 30-tego czerwca i DALEJ nie dostałem ŻADNEJ INFORMACJI ZWROTNEJ o wynikach rekrutacji ani nawet czy rekrutacja jeszcze trwa czy może już została zakończona - nawet najkrótszego e-maila czy SMS-a lub telefonu np. typu , że NIE MA SPRAWY , BO ZOSTAŁA ZAKOŃCZONA ALBO ZOSTAŁ WYBRANYJAKIŚ INNY KANDYDAT - NAWET BEZ PODANIA POWODÓW !!!!!!!!!
Ponieważ do dnia 30-tego czerwca nie doczekałem ŻADNEJ ODPOWIEDZI , to zadzwoniłem do p. z działu HR i po wielkim zdziwieniu z jej strony dowiedziałem się , że SKORO DO MNIE NIKT NIE ODDZWONIŁ TO ZNACZY , ŻE ZOSTALI WYBRANI INNI KANDYDACI - POMIMO FAKTU - OBIECANIA MNIE PRZEZ PANA DYREKTORA HANDLOWEGO I PROKURENTA FIRMY, ŻE JEDNAK DOSTANĘ JAKAKOLWIEK OPOPWIEDŹ W WCZEŚNIEJ UZGODNOINYM TERMINIE DO DNIA : 18-STEGO CZERWCA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obiektywnie analizując w/w opisaną przez mnie sytuację w której się znalazłem , jak w KAŻDEJ ALTERNATYWIE to możliwe są tylko 2-ie możliwości : albo firma nie wie , że istnieje coś takigo jak "Feedbek" czyli informacja zwrotna dla osoby zainteresowanej - w moim przypadku jako kandydata , albo JEST JESZCZE GORZEJ - FIRMA NIE SZANUJE LUDZI - NAWET JEŚLI SĄ TO TYLKO KANDYDACI - TO NIE TRZEBA BYĆ JAKOŚ BARDZO SZCZEGÓLNIE PRZEWIDUJĄCYM - JAKI BĘDZIE W PRZYSZŁOŚCI FIRMA BĘDZIE MIALA SZACUNEK DLA SWOJEGO PRACOWNIKA - JEŚLI TAK ZACZYNA OD POCZĄTKU - a może po prostu pani z działu HR ma aż tak bardzo wysokie EGO i wydaje jej się , że może nie szanować ludzi - a już o p. Dyrektorze Handlowym i Prokurencie firmy to nawet nie ma sensu wspominać !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!