szczerze odradzam ten lokal jako miejsce pracy z kilku względów...
pierwszym jest sprzedawanie starego jedzenia, jak również spalonej kawy....ciasta nie są robione tylko zamawiane z cukierni i sprzedawane w kosmicznych cenach, by lokal mógł się utrzymać. Właściciel, który kompletnie nie zna się na kawie, przeprowadza Ci szkolenie, które jest podobno warte 3 tyś złotych.
Jeśli chodzi o zarobki to na prawdę marnie, na początek dostajesz 7zł/h jeśli przypadniesz do gustu właścicielowi to możesz otrzymać więcej.
Grafik układany jest tygodniowo i zdarzają się zmiany z dnia na dzień..
Trzeba się również liczyć z tym, że z dnia na dzień możesz zostać bez pracy.
Właściciel non stop kontroluje pracowników poprzez monitoring i o wszystkim co mówisz też się dowiaduje (nie wszyscy pracownicy są do końca fair, bo nie którzy chcą się podlizać i wszystko przekazują) więc lepiej nie mówić za wiele :)
"Menadżer" kawiarni jest bardzo młody i kompletnie nie zna się na tym a zachowuje się jakby był najważniejszy.
Dodam jeszcze, że pracują tam ludzie bez książeczek sanepidu.
Podczas przebudowy lokal był normalnie otwarty, co jest nie do pomyślenia!
Ogólnie mówiąc brud, syf i tylko robactwa brakuje :)
Do kawiarni przyjmowane są tylko kobiety a na wprost drzwi do "szatni" jest kamera więc trzeba się przebierać przy zamkniętych drzwiach no chyba, że ktoś chce się pokazać od innej strony.
Kobiety, które tam pracują mają na prawdę ogromną cierpliwość i chyba jeszcze nie poznały się na "szefie", który sam tego wszystkiego nie ogarnia.
Więc jeśli masz zamiar być w pracy wszystkim (kucharką, sprzątaczką, kelnerką i zmywać gary) za marne 7zł to polecam! Ale musisz też liczyć się z tym, że jak przyjdzie naostrzyć noże, dokręcić kran lub przestawić szafkę nikt Ci nie pomoże ...będziesz zdana sama na siebie, ponieważ w tej restauracji, kawiarni czy jakby to zwał nie ma prawdziwych facetów.