Rabarbar22.04.2022 11:21
Pracownik
Napiszę Wam prawdę o tym zakładzie i jeśli ktokolwiek będzie ją negował uważam, że będzie najzwyczajniej w świecie pisał kłamstwo, ponieważ moją wypowiedź potwierdzi wielu obecnych oraz byłych pracowników. Zacznijmy od tego, że zarabia się tu tak naprawdę najniższą krajową, są pojedyncze osoby które zarabiają nieco więcej, jeśli chcesz zarabiać więcej przychodzisz w soboty i robisz nadgodziny. Pracowanie po 12 godzin nie jest czymś niezwykłym a zdarzały się momenty gdzie pracowało się tak po kilka miesięcy bo brakowało ludzi do pracy i operatorów maszyn, teraz jest tej pracy mniej przez wojnę na Ukrainie. Niejednokrotnie przychodziło się z godziny 22 na 6 rano (gdzie przerwa?) lub schodziło się z nocy o 6 rano i przychodziło na 14. Zaklad od środka jest ocieplany na zimę folią na okna przybitą deskami żeby nie wiało a na powierzchni całego zakładu gdzie się da stoją pojedyncze farelki i grzałki. Latem jest gorąco to prawda i wiatraki cz otwieranie okien niewiele daje bo jest po prostu duszno, ale to raczej normalna rzecz. Pani Kierownik wielokrotnie jest milsza do nowych pracowników aniżeli do starszych i to jest fakt, być może nie chce ich zrazić na początku, tak samo jak ma kilkoro swoich pupilów do których szczerzy ząbki i traktuje lepiej choć na ogół jest osobą, która jeśli czegoś chce to jest bardzo miła a w odwrotną stronę często słychać sławne słowo „zobaczymy”, nie ujmując jej tego, że da się z nią dogadać, a to że wielokrotnie biega i krzyczy żeby coś zrobić szybciej to mniemam, że jest to związane z naciskiem z „góry” choć w tej kwestii więcej się nie wypowiem bo to tylko moje gdybanie. Okna są stare, nieszczelne i brudne, nic przez nie nie widać i wiecznie są za mgłą. Hipokryzją jest mycie okien przy jednej z maszyn na potrzeby nagrania materiału do telewizji żeby ładnie to wyglądało a pozostała część okien na piętrze produkcyjnym woła o pomstę do Boga (ktoś zaprzeczy tej prawdzie? - wątpię). Maszyny wielokrotnie są zaniedbane, ponieważ niemal bez przerwy są w eksploatacji i to intensywnej eksploatacji przez co nie ma czasu na ich konserwację czy naprawę bo przestój w maszynie wiąże się przecież z przestojem w produkcji a w grę wchodzi przecież kasa, a niekiedy zamówienia są brane w bardzo krótkim terminie przez co wszystko jest na głowie pracowników żeby wszystko szybko zrobić rzekłbym na „gwałt”. Niejednokrotnie nie da się przetłumaczyć Pani kierownik, że na danej maszynie nie da się czegoś zrobić albo szybko albo za wolno bo różny jest papier, cienki, gruby, brudzący czy sztywny i wielokrotnie trzeba dostosowywać prędkości do danego papieru. Rzeczą normalną w tym zakładzie jest szkolenie nowych ludzi na maszyny by po raptem miesiącu, dwóch, trzech stawiać ich samych na danej maszynie bez porządnego przeszkolenia, a później ma się do tej osoby pretensje, że nie potrafi dobrze ustawić maszyny czy tego, że coś jej nie idzie. Czy jest możliwy jakiś awans? Być może na technologa choć jest to rzadkość bo stołki są pozajmowane, jest dwóch mistrzów zmiany z czego jeden to chrzestny byłej już Pani Prezes. Co do Pana właściciela to jak przyjeżdża wszyscy dostają szału i ganiają żeby wszystko było pięknie, elegancko bo przed właścicielem trzeba się pokazać. Gdy właściciel przyjeżdża nie wyjmie z kultury nawet rąk z kieszeni i dzień dobry nie powie, za to zwróci komuś uwagę jeśli mu coś się nie spodoba i to nie prosto w oczy tylko dla kierownictwa, żenada, a później na wigilii zakładowej opowiada ile zysku przyniosła firma i będą podwyżki, które oczywiście od nowego roku się pojawiają, w wysokości najniższej krajowej. Jedynie w tym roku wspaniałomyślnie dał trzynastkę rozłożoną na raty lecz w zamian za to pracowaliśmy niemal bez przerwy i po 12 godzin. Nie jest tragicznie ale myślenie tutaj niektórych ludzi jak i sam budynek są rodem z PRL-u a czasami wytłumaczenie czegoś kierownictwu graniczy z cudem bo mimo, że kierownik nie pracuje na danej maszynie to ona wie lepiej czy coś może zostać na niej zrobione czy nie bądź czy da się coś zrobić szybciej. Jest generalnie jeszcze masa rzeczy na które bym chciał się wypowiedzieć ale najzwyczajniej w świecie szkoda mi czasu a i miejsca na opisanie tego tutaj brakuje ze względu na ograniczoną ilość znaków. Pozdrawiam Rabarbar