Wszystkim bardzo gorąco i stanowczo NIE polecam tej ' firmy'. Kłamcy jakich mało. Serwis plus Kotowo omijajcie szerokim łukiem. Jeśli na prawdę nie zmusza was życie do pracy tam, to odpuśćcie sobie. Obiecują, wysyłają na badania, później pan D.Sz. ma gdzieś dzwoniący telefon.. co chwilę zmienia zdanie i jak już uda się z nim porozmawiać to za każdym razem słyszy się coś innego.. po dniu 'próbnym' cisza w eterze.. nie łaska poinformować co dalej ... jak w końcu sama zadzwoniłam i się jakoś do dzwoniłam to usłyszałam że brygadzista uznał że nie mam predyspozycji do danej pracy.. był nie zadowolony.. szczegół że maszyna była umyta dokładnie, nie było żadnej potrzeby poprawek.. które rzekomo on sam musi później robi, ciekawe kiedy skoro zaraz po nas wchodziła produkcja.. A on sam zawinął się jeszcze przed nami.. okazało się że na danym dziale mają już wręcz 1 osobę na plusie, a że w ten dzień akurat jej nie było to przyszłam ja i za nią odwaliłam robote.. pewnie za darmo bo wątpię żebym dostała wynagrodzenie za to... A później wciskanie kitu że nie widzą mnie na tej pracy ... jasne.. Bo następnego dnia osoba z tego stanowiska wróciła do pracy i wszystko było po staremu a ja nie potrzebna więc mi odmówili.. sami nie wiedzą czy potrzebują nowe osoby czy nie a na koniec robią (usunięte przez administratora) z przyszłych niedoszłych pracowników.. radzę się najpierw zastanowić przed daniem skierowania na badania i zaczynaniem całego cyrku z zatrudnieniem, czy wgl macie miejsce na nowych pracowników... Bo to jest śmieszne i dziecinne jak traktujecie ludzi, którzy potrzebują pracy i liczą na współpracę!
A i nadmienię jeszcze że brak nawet ubrań i butów.. przychodzę do pracy pierwszy dzień, o czym przecież wiedzieli wcześniej.. nikogo nie ma... nikt nie czeka na mnie aby wprowadzić mnie w temat itd.. 0 zainteresowania ... W końcu po tel zjawia się spóźniony brygadzista z nie wesoła mina i daje mi 'swoje ubrania robocze' + buty gumowe rozmiar 45, gdzie wołam że noszę 39.. No raczej to jest przeginka.. na hasło że jak mam w Ty pracować usłyszałam że jakoś mam się przemeczyć... W 6 rozmiarów za dużych butach na śliskiej powierzchni? Jasne.. pomijając fakt noszenia butów i ubrań po kimś.. gdzie w pracy takie coś nie powinno mieć wgl miejsca.. Ale zrobiłam to w nadziei ze te prace dostanę a zostałam potraktowana jak śmieć.. żal.