Szymon19.04.2026 21:40
Inne
To jest najwspanialsze i najcudowniejsze miejsce pracy jakie tylko może istnieć, nie w Polsce, nie w Europie, a na całym świecie. Panuje tam cudowna atmosfera, bardzo rodzinna i przyjazna dla każdego, kto tam zechce pracować, jak ktoś chce odejść, to mniej, ale to dlatego, że tak bardzo szanują pracowników, że za wszelką cenę chcą zatrzymać, nawet kosztem zdrowia. To nieprawda, że potrącali ZUS, to pomówienia zawistnych popleczników konkurencji. Każdy tam ma zaufanie do każdego, co prawda szafki nie wszędzie są zamykane, dlatego ludzie noszą saszetki z portfelami i kluczami, ale to dlatego, że tak jest wygodniej. Kamery co prawa rejestrują dźwięk i rozmowy pracowników, ale nikt nie podsłuchuje, a jak ludzie krytykują głośno działania wlascicieli, to zupełnie przypadkiem właściciele telefonują do kierowników, lub innych pracowników, żeby "zakończyć te głupie rozmowy" to taka intuicja. To jest wyssane z palca, że za domaganie się praw, pracownik jest kierowany do najcięższych prac fizycznych, zwłaszcza, że tam prawie nie ma prac fizycznych, najwyżej tylko kilof, czy rąbanie drewna. W ogrodach jest bajka jak w programie "Maja w ogrodzie", a w centrum jest wszystko pięknie zautomatyzowane. Kłamstwem jest, że nie można korzystać z toalety w ogrodach, bo można, i są do tego specjalne łopaty do kopania dołków, w celu maskowania papierzakòw. Są super przerwy i to nawet takie, że można usiąść i zjeść, a nie jeść w aucie w trakcie przejazdu. To jest super, bo nawet można sobie pokroić pomidora i otworzyć konserwę nie tnąc sobie dłoni. Awanse są w zasadzie błyskawiczne, już po 3-4 latach można z łopaty przejść na grabie, albo nawet do obsługi taczki. A to już jest sprzęt, który ma swoją wartość i wymaga solidnych kompetencji i przygotowania BHP żeby nie zrobić sobie, albo komuś krzywdy. Premie są niemiłosiernie wysokie, w zasadzie jak pracownik przepracuje 320 godzin w miesiącu, to ma drugą pensje na rączkę i to bez negocjacji. Na urlopy można sobie jeździć gdzie się chce, kiedy się chce, tylko wystarczy tam nie pracować, a tak to bywa różnie. Praca przy drewnie zimą jest pięknym doświadczeniem, każdy powinien spróbować. Przy -20 jest lekka bryza, przyjemnie czasem sypie śnieg i można nawet mieć ze sobą termos z herbatą. Czasem bywa ślisko, ale ludzie przewracają się nie dlatego, że jest ślisko i jest nie posypane, tylko dlatego, że są nieuważni i nie umieją chodzić normalnie. Jak ktoś zachoruje, to od razu troskliwie jest wysyłany do lekarza specjalisty i każdy chce podawać leki. W zasadzie są tam ludzie o kompetencjach "lekarza orzecznika" i potrafią na oko zdiagnozować każdy rodzaj dolegliwości. Jak ktoś by dostał padaczki lub udaru słonecznego, to od razu wyniosą za bramę w cień i wezwą rodzinę, żeby pomogli. Warunki pracy są wspaniałe, to nie prawda, że jak jest ulewa, to rynny nie nadążają odprowadzać wody i zalewa cześć sklepu, z resztą ostatnio lata są suche i prawie nie pada. Po roku, albo nawet dwóch, można dostać oryginalną koszulkę firmową, a jak pracownik jest lojalny, to nawet spodnie. Sprzęt jest z najwyższej półki, poczynając od nowoczesnej floty aut marki Mercedes, przez świetne taczki, prawie automatyczne, drabiny, oraz elektronarzędzia. Nikt tam nie pracuje na czarno, każdy od razu ma umowę. Jest całkowity zakaz picia alkoholu i jest surowo przestrzegany. Godziny pracy są jasno określone, system premiowy też, to bzdura, że premia jest uznaniowa. Co prawda, raz można dostać 40 zł, innym razem 150, ale to dlatego, że z punktu mając na uwadze i w sensie, że no, z powodów ewidentnie nie wiadomo jakich. I wszystko w tej kwestii jest jasne. Wszyscy są baaardzo zadowoleni. To nie prawda, że firma jest w kłopotach finansowych. Zatrudnia wyłącznie wybitnych specjalistów, fachowców, inżynierów i ludzi o nietuzinkowych umiejętnościach. Kadra menagerska jest tak kompetentna, że aż wysłowić trudno i zawsze potrafią umotywować własne zachowania, polecenia i decyzje w sposób jasny i logiczny,"bo tak". Nikt nie zmienia zdania po 5 razy dziennie, to jest bzdura zawistnej konkurencji. Zakres obowiązków jest jasno określony i nikt nigdy nie dokłada nowych bez podnoszenia wynagrodzenia. Niektórzy wysoko wyszkoleni pracownicy zarabiają tam "krocie", a właściciele uczciwie dzielą się tymi zarobionymi pieniędzmi z ludźmi, którzy dla nich te pieniądze zarabiają. To, że niektórzy mają czerwone nosy, to od słońca, albo od zimna. Nikt nie ingeruje w sprawy prywatne, nikt nie plotkuje, nikt nie tworzy atmosfery mobbingu, bo tam nie znają czegoś takiego jak mobbing, więc nie istnieje. To nie prawda, że jest niepisany zakaz robienia zakupów u konkurencji, można kupować u konkurencji co się chce i za ile, a później tylko trzeba złożyć wypowiedzenie. Panuje tam wolność słowa, nikt się nie boi i pracownicy nie rozmawiają szyfrem, o czym świadczą wcześniejsze wpisy o Pani M. Jest bajkowo i cudownie, polecam każdemu.