Opinie o Mediaplanet Publishing House Sp. z o.o. w Warszawa

Mediaplanet Publishing House Sp. z o.o.
counter
4 75 83 5 1
Pracownik123

Ja natomiast pracuje w MP kilka miesięcy, oczywiście różne bywają sytuacja ale odbieram to zupełnie inaczej niż osoba zamieszczająca poniższy komentarz. Praca w Mediaplanet wiążę się z dużą ilością obowiązków, wykraczających poza standardowy zakres tego stanowiska w innych firmach ale również satysfakcja z sukcesów jest dużo większa! Moja rozmowa kwalifikacyjna nie różniła się od wcześniejszych doświadczeń z innymi potencjalnymi pracodawcami. Podczas rozmowy telefonicznej, potencjalny przełożony zadał kilka standardowych pytań, ale zupełnie „na luzie”. Moja rozmowa przebiegła pozytywnie, bo bez zbędnego wydłużania czasu rekrutacji, zaproponowano mi spotkanie w biurze. Nie wiem czy zawsze tak jest, ale dla mnie było to bardzo pozytywne zaskoczenie. Jeżeli moja kandydatura nie byłaby interesująca lepiej o tym wiedzieć od razu a nie czekać na telefon w nieskończoność. Pierwsze spotkanie trwało około 30 minut i było bardzo konkretną rozmową ale nie pozbawioną humoru i „ludzkiej twarzy” firmy. Pytania krążyły wokół mojego doświadczenia i wpisów zawartych w CV. Trochę dziwią mnie uwagi niektórych użytkowników, że pytania o CV są nie na miejscu, bo po to przesyła się je wcześniej. Według mnie, pierwsza rozmowa ma na celu sprawdzenie umiejętności kandydata do prezentacji samego siebie. Ja osobiście bardzo się cieszę, że te umiejętności zostały sprawdzone na podstawie mojej autoprezentacji – łatwiej mi opowiadać o sobie niż o czymkolwiek innym! Dało mi to możliwość doprecyzowania wielu rzeczy z mojego życiorysu. Pytania pomocnicze wynikały bezpośrednio z moich wypowiedzi a cała rozmowa była płynna, niewymuszona i nie przypominała przesłuchania CIA – a na takich rozmowach również zdarzało mi się być. Dodatkowo, już na tym etapie zostało mi przekazane bardzo dużo informacji o firmie, charakterze pracy a także wiedzy branżowej! Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że jest to miejsce, gdzie można się wiele nauczyć z zakresu reklamy, marketingu a przede wszystkim sprzedaży. Rekruterzy nie ukrywali żadnego z aspektów pracy oraz wyzwań jakie stoją przed potencjalnym PM’em. Wychodząc z rozmowy dokładnie było wiadomo, jak wygląda praca, że wiąże się z aktywnym kontaktem z klientem etc. Znowu ku mojemu zaskoczeniu już po 2 dniach nastąpił kontakt zwrotny z informacją o kolejnym etapie rekrutacji. Przygotowanie „zadania” w postaci prezentacji na wskazany temat było ciekawym doświadczeniem i, przynajmniej mi, sprawiło dużo satysfakcji. Na kolejnym spotkaniu, przez około 15 minut trwa prezentacja tytułu, czyli znowu sprawdzian z umiejętności prezentowania własnych pomysłów. Później kilka pytań – wszystko na luzie i absolutnie spersonalizowane – żadnych pytań z kartki czy szablonu. Po przyjściu do pracy, około tygodnia szkolenia, na którym dowiadujesz się w szybkim tempie WSZYTSKIEGO - o firmie, charakterze pracy, trickach sprzedażowych, procesie tworzenia swojej kampanii. Dużo materiałów, dużo prezentacji, spotkań i ćwiczeń ale niestety nie daje to gwarancji, że po tym tygodniu wiesz wszystko. Przełożony – nie ważne czy Twój bezpośredni czy innego zespołu zawsze służy pomocą i cierpliwie tłumaczy kolejny raz kwestie już poruszane wcześniej. Stanowisko jest samodzielne ale nie znaczy, że mają cię tu w nosie i tylko oczekują wyniku. Cały projekt to 1,5-2 miesiące intensywnej pracy, która dla osób nie mających ambicji na pracę w sprzedaży, może się wydawać żmudna i powtarzalna. Ja akurat czepie z tego satysfakcję. W call center oferujesz ludziom narzucone produkty, kiedy ich bardziej lub mniej potrzebują. Tutaj sam tworzysz to co sprzedajesz – jak wymyślisz nieatrakcyjny pomysł to nie licz na satysfakcje z deala. Trzeba się przygotować na niepowodzenia i przestoje, ale tak jest z pracą w sprzedaży. Atmosfera w MP jest na tyle luźna, że każdy spadek motywacji można spokojnie przedyskutować ze swoim przełożonym czy kolegą. Chcąc pracować w Mediaplanet trzeba po prostu zastanowić się, czy to coś dla Ciebie i czy jesteś gotowy na dużo pracy ale i dużo satysfakcji.

Były pracownik Nowy wpis
Były pracownik

Widzę, że opinie w tym serwisie są podzielone. Szczególnie pozytywna jest opinia Pani L, która zdobyła ciekawe doświadczenie, to fakt. Warto dodać, że stosowała (usunięte przez administratora) na pracownikach. Zapytajcie starą gwardię i wielu z nich pamięta rozpaczliwe sceny jak niektórzy pracownicy byli poniżani przez nią na oczkach innych. Dawała sobie świetnie radę, ale jakim kosztem. Poza tym podejście kadry zarządzającej jest w porządku. Kasa średnia, presja duża, dodatkowo ciągle trzeba sprzedawać produkt, który jest archaiczny i firma wierzy w jego powodzenie. Model biznesowy sprzed 15 lat, który kiedyś działał, ale teraz wywołuję tylko śmiech partnerów. Rotacja przeogromna - co kwartał wymienia się z 50% całego składu. Najlepszy moment to wypuszczenie kampanii, gdy w gazecie śmiga Wasze nazwisko. Aby wydać kampanie, trzeba realizować sprzedaż, nie jest to łatwe - okropnie trudne. Fajna firma na początek, ale chyba najlepiej wspominam moment odejścia.

Kamila Nowy wpis
@Były pracownik

Witaj, z czego dokładnie wynika tak duża rotacja wśród pracowników w Mediaplanet? Czy są oni zwalniani bo się nie sprawdzają czy może sami odchodzą? Jaki jest tego powód?

Pytanie Nowy wpis
Użytkownicy czekają na odpowiedź 127 dni.
 Pytanie

Co jaki okres czasu w Mediaplanet Publishing House Sp. z o.o. można ubiegać się o podwyżkę?

Pracownik 1234 Nowy wpis
Użytkownicy czekają na odpowiedź 161 dni.
Były pracownik
 Pytanie

Moja przygoda była dość krótka. Podczas mojej obecności w firmie rotacja była dość spora- może to świadczyć o charakterze pracy.Komuś to odpowiada- komuś nie. Ja zwolniłam się bo nie pozwalała mi na to "etyka pracy". Oprócz atmosfery, która była fajna( bo pracują ludzie od 21 roku życia, w trakcie studiów, a sami " wyżsi pracownicy"- są młodzi duchem , to motywacją są jedynie pieniądze, które możesz osiągnąć za swoje dokonania. To nie był marketing, o którym myślałam- to telesprzedaż- tak sprzedajesz powierzchnię w danym magazynie klientowi jako "content marketing" i na tym kończy się marketing ( według mnie ) .Początek pracy był ekscytujący- szkolenia, miła atmosfera wśród twojego zespołu i wsparcie BD( przełożonego w zespole), schody zaczynają się w momencie kiedy nie masz spełnionych KPI..."czego tak mało, czego tak krótko trwała rozmowa, czego oferujesz takie kwoty?! i to codziennie słyszysz po 4-10 razy, w ciągu miesiąca z MILION- i trafia Cię coś. Ja miałam to szczęście, że moja BD była pomocna. Jednak bywały momenty, że cokolwiek bym nie powiedziała było źle. Była sprzedaż było ok- nie było to chyba wiecie jak było :) Podczas HO- dramat, wiem że muszą kontrolować twoją pracę( jest to zrozumiałe) ale nie pozwala CI się skupić bo myślisz o tym jak tu się wybronić ze swoich KPI.. +Pensja na czas, niejasne (wg mnie)zasady przyznawania premii, dobra lokalizacja biura, czasem wyjazd firmowy( był 1 w tym roku), kawa, dobra atmosfera, możliwość HO -brak respektowania zdania pracownika nt. decyzyjności w projekcie

Henry

A jakieś np paczki na święta? Bonusy itp?

gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Styczniu 2021r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 3 987 144
  2. olx.pl 3 551 040
  3. pracuj.pl 3 393 576
  4. jooble.org 3 374 784
Pracownik123

Ja natomiast pracuje w MP kilka miesięcy, oczywiście różne bywają sytuacja ale odbieram to zupełnie inaczej niż osoba zamieszczająca poniższy komentarz. Praca w Mediaplanet wiążę się z dużą ilością obowiązków, wykraczających poza standardowy zakres tego stanowiska w innych firmach ale również satysfakcja z sukcesów jest dużo większa! Moja rozmowa kwalifikacyjna nie różniła się od wcześniejszych doświadczeń z innymi potencjalnymi pracodawcami. Podczas rozmowy telefonicznej, potencjalny przełożony zadał kilka standardowych pytań, ale zupełnie „na luzie”. Moja rozmowa przebiegła pozytywnie, bo bez zbędnego wydłużania czasu rekrutacji, zaproponowano mi spotkanie w biurze. Nie wiem czy zawsze tak jest, ale dla mnie było to bardzo pozytywne zaskoczenie. Jeżeli moja kandydatura nie byłaby interesująca lepiej o tym wiedzieć od razu a nie czekać na telefon w nieskończoność. Pierwsze spotkanie trwało około 30 minut i było bardzo konkretną rozmową ale nie pozbawioną humoru i „ludzkiej twarzy” firmy. Pytania krążyły wokół mojego doświadczenia i wpisów zawartych w CV. Trochę dziwią mnie uwagi niektórych użytkowników, że pytania o CV są nie na miejscu, bo po to przesyła się je wcześniej. Według mnie, pierwsza rozmowa ma na celu sprawdzenie umiejętności kandydata do prezentacji samego siebie. Ja osobiście bardzo się cieszę, że te umiejętności zostały sprawdzone na podstawie mojej autoprezentacji – łatwiej mi opowiadać o sobie niż o czymkolwiek innym! Dało mi to możliwość doprecyzowania wielu rzeczy z mojego życiorysu. Pytania pomocnicze wynikały bezpośrednio z moich wypowiedzi a cała rozmowa była płynna, niewymuszona i nie przypominała przesłuchania CIA – a na takich rozmowach również zdarzało mi się być. Dodatkowo, już na tym etapie zostało mi przekazane bardzo dużo informacji o firmie, charakterze pracy a także wiedzy branżowej! Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że jest to miejsce, gdzie można się wiele nauczyć z zakresu reklamy, marketingu a przede wszystkim sprzedaży. Rekruterzy nie ukrywali żadnego z aspektów pracy oraz wyzwań jakie stoją przed potencjalnym PM’em. Wychodząc z rozmowy dokładnie było wiadomo, jak wygląda praca, że wiąże się z aktywnym kontaktem z klientem etc. Znowu ku mojemu zaskoczeniu już po 2 dniach nastąpił kontakt zwrotny z informacją o kolejnym etapie rekrutacji. Przygotowanie „zadania” w postaci prezentacji na wskazany temat było ciekawym doświadczeniem i, przynajmniej mi, sprawiło dużo satysfakcji. Na kolejnym spotkaniu, przez około 15 minut trwa prezentacja tytułu, czyli znowu sprawdzian z umiejętności prezentowania własnych pomysłów. Później kilka pytań – wszystko na luzie i absolutnie spersonalizowane – żadnych pytań z kartki czy szablonu. Po przyjściu do pracy, około tygodnia szkolenia, na którym dowiadujesz się w szybkim tempie WSZYTSKIEGO - o firmie, charakterze pracy, trickach sprzedażowych, procesie tworzenia swojej kampanii. Dużo materiałów, dużo prezentacji, spotkań i ćwiczeń ale niestety nie daje to gwarancji, że po tym tygodniu wiesz wszystko. Przełożony – nie ważne czy Twój bezpośredni czy innego zespołu zawsze służy pomocą i cierpliwie tłumaczy kolejny raz kwestie już poruszane wcześniej. Stanowisko jest samodzielne ale nie znaczy, że mają cię tu w nosie i tylko oczekują wyniku. Cały projekt to 1,5-2 miesiące intensywnej pracy, która dla osób nie mających ambicji na pracę w sprzedaży, może się wydawać żmudna i powtarzalna. Ja akurat czepie z tego satysfakcję. W call center oferujesz ludziom narzucone produkty, kiedy ich bardziej lub mniej potrzebują. Tutaj sam tworzysz to co sprzedajesz – jak wymyślisz nieatrakcyjny pomysł to nie licz na satysfakcje z deala. Trzeba się przygotować na niepowodzenia i przestoje, ale tak jest z pracą w sprzedaży. Atmosfera w MP jest na tyle luźna, że każdy spadek motywacji można spokojnie przedyskutować ze swoim przełożonym czy kolegą. Chcąc pracować w Mediaplanet trzeba po prostu zastanowić się, czy to coś dla Ciebie i czy jesteś gotowy na dużo pracy ale i dużo satysfakcji.

Były pracownik
@Pracownik123

W MP pracowałam spory czas temu. W dalszym ciągu myślę o tym etapie mojego życia jako najlepszym pod kątem rozwoju zawodowego. Myślę że ten opis stanowiska jakim jest PM w pełni oddaje charakter tej pracy. Jedyne co bym dodała to mega kolezenska atmosfera, której już u innego pracodawcy nie miałam okazji zaznać :( Polecam to miejsce dla każdego kto jest mocno zmotywowany, lubi kontakt z klientem i dobrze się czuje w młodym zgranym zespole. Pozdrowienia dla całej ekipy!

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Peter
Pracownik
@Były pracownik

Również polecam.

Pytanie
 Pytanie

Jak szefostwo w Mediaplanet Publishing House Sp. z o.o.? Spoko traktują ludzi?

Obserwator
Kandydat
@Pytanie

Pytanie poniżej poziomu, chyba jedynie pracownicy gowork są w stanie tak nieudolnie podsycać dyskusje ????

Karol

Świetna firma i nie każdy potrafi utrzymać się w takim miejscu. Sądzę, że utrata pracy powoduje te złośliwe opinie.

K.
Były pracownik

Również chętnie podzielę się moją opinią, w dodatku trochę z przypadku, ponieważ miała okazję pracować w MP jakiś czas temu, gdzie spędziłam prawie 2 lata. Obecnie znowu szukam nowego miejsca stąd moja obecność na gowork :) Powiem szczerze, że jestem zdziwiona niektórymi negatywnymi komentarzami poniżej. "Lepsza praca w call center" - chyba napisała to osoba, która z call center nigdy nie miała do czynienia, owszem jest to praca w kontakcie z klinetem, głownie mailowym i telefonicznym, natomiast z call center ma to niewiele wspólnego. Niejaka L. mówi, że cieszy się, że jej podziękowano po miesiącu pracy, takie sytuacje też się zdarzają, kiedy ktoś ewidentnie nie jest rokującym pracownikiem, myślę, że niema się co męczyć na siłę. Jak ja wspominam prace w MP. Na pewno dużo nauki, prowadzenie projektu jest dosyć niestandardowe, bo oparte w dużej mierze na sprzedaży i kontakcie z klientami. Przez okres kiedy byłam zatrudniona nauczyłam bardzo dużo, przede wszystkim samodyscypliny i systematyczności. Praca jest satysfakcjonująca, jak jesteśmy zaangażowani to zazwyczaj przekłada się na wyniki. Nie dziwi też fakt, że skoro mamy do czynienia realnie z zamykaniem sprzedaży są też wyznaczone targety, czy zbyt wysokie to kwestia indywidualna. Cześć osób je realizuje, cześć nie. Zadanie nie jest też bardzo łatwe, trzeba dużo czytać na temat projektu nad którym się pracuje i zdobytą wiedzę wykorzystywać przy rozmowach z klientami i wyszukiwaniu ekspertów. Co na plus: atmosfera (zgrany wspierający zespół), przy dobrym wyniku finanse w postaci bonusu od sprzedaży, czas pracy (brak nadgodzin), nabywanie wiedzy w wielu dziedzinach, Na minus: z mojej perspektywy nieco płaska struktura, krótkotrwały stres, który ma miejsce głownie przy końcu kwartału. Ogólnie polecam, aby zdobyć dobre doświadczenie, które można spokojnie wykorzystać na dalszej drodze zawodowej. Ogólnie z mojej perspektywy oceniam prace w MP bardzo pozytywnie, na pewno nie był to dla mnie zmarnowany czas, wręcz przeciwnie.

Pytanie
 Pytanie

Czy jest możliwość pracy w Mediaplanet Publishing House Sp. z o.o. na część etatu?

Gość
Kandydat
@Pytanie

Z tego co mi wiadomo oferują umowę o pracę w pełnym wymiarze godzin.

Liwia Czostek

Z dniem wczorajszym, po 3 latach i 10 miesiącach skończyła się moja przygoda z Mediaplanet. Nie byłabym w stanie w jednej opinii wymienić wszystkich rzeczy jakich nauczyłam się w tej skandynawskiej organizacji. :) Rzut na głęboką wodę, ogrom wyzwań, bezpośredni kontakt z klientem i sprzedaż idei, którą samemu się stworzyło - dzięki temu zdobyłam bezcenne doświadczenie, które zostanie ze mną na zawsze. To ile można zdziałać i ile można nauczyć się nawet w ciągu roku pracy w tej firmie jest naprawdę niestandardowe. Od samego początku, realizując samodzielne projekty wydawnicze, byłam pod opieką mojego przełożonego - Business Developera. Sprzedaż kreatywna i pozyskiwanie klienta (często na zimno) nie należy do najłatwiejszych zadań dla osoby, która ze sprzedażą miała styczność jako Sales Assistant w salonie obuwniczym. ;) Mimo tego, dzięki świetnemu szkoleniu i stałemu wsparciu wyniki i satysfakcja z pracy przyszły szybko. Po 1,5 roku pracy jako PM, zrealizowaniu 7. kampanii, pozyskaniu dziesiątek partnerów komercyjnych i blisko setki partnerów eksperckich i dystrybucyjnych awansowałam na Business Developera, co pozwoliło mi nabrać doświadczenia także w zarządzaniu teamem, rekrutacji, szkoleniu pracowników jak i kwestiach kadrowo-administracyjnych. Nauczyłam się strategicznego, długofalowego planowania i nabyłam nowe cenne umiejętności interpersonalne niezbędne do zarządzania zespołem. Firm takich jak Mediaplanet nie jest na rynku wiele. Firm, w których możliwości kreowania produktu są ograniczone tylko wyobraźnią. Firm, która robi tak duże projekty, na tak dużą skalę i z ta dużymi klientami i daje te poczucie odpowiedzialności od samego początku. Firm, w których praca - przy odpowiednim nastawieniu - możemy być takim FUNEM. Po tylu latach pracy, wielu rekrutacjach i setek rozmów z kandydatami z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że jest to praca dla osób: - pozytywnie nastawionych - otwartych na konstruktywny feedback - odważnych - upartych w dążeniu do celu - ambitnych (!) - pracowitych Jeśli tak siebie oceniasz - aplikuj, Mediaplanet da Ci narzędzia i pole do popisu. :) Zdobędziesz doświadczenie bezcenne w swojej dalszej karierze zawodowej. Jeżeli natomiast nie chce Ci się pracować, oczekujesz natychmiastowych efektów, zrażasz się po pierwszej porażce, nie wychodzisz z inicjatywą, uważasz, że wiesz wszystko najlepiej, nie lubisz kontaktu z ludźmi i wstydzisz się rozmawiać z obcymi, to oszczędź sobie czasu. :) W tak szybko działającej i rozwijającej się firmie jak MP nie ma miejsca i czasu na prowizorkę. ;) Ach i polecam podchodzić z dystansem do negatywnych opinii poniżej. ;) Wiecie jak to jest, łatwiej napisać negatywną niż pozytywną opinię. Gdyby każdy, kto odchodził z MP ze łzami wzruszenia w oczach (jak ja) odwiedził GoWorka i zostawił feedback, nawet nie zauważylibyście tych negatywnych komentarzy. Ale cóż, jest jak jest. Tak więc polecam zaaplikować, pójść na rozmowę, zrobić Case Study i przekonać się na własnej skórze jaką firmą jest MP. :) Jeśli macie pytania - uderzajcie z nimi bezpośrednio do obecnych pracowników MP na LinkedIn (nie trudno znaleźć) i im zadajcie pytania, zamiast sugerowania się opiniami osób, które pracowały 2 tygodnie, czy miesiąc. ;) Trzymam kciuki!

LO
@Liwia Czostek

Liwia, Takie nastawienie do organizacji, mogłaś mieć jedynie Ty. Dużo rzeczy się zgadza, ale nie przeceniaj proszę swojej roli i organizacji, bo w firmie liczy się agresywna sprzedaż, panuje brak profesjonalizmu kompetencji i mało motywujące ciśnienie po stronie managmentu. Najbardziej czego żałuję w swojej karierze to fakt, że dałam się nabrać na ponad miesiąc w MP i nie wstydzę się tego, że dostałam kwit - to najlepsze, co mogło mnie spotkać :) NATRĘTNA SPRZEDAŻ - praca dla kreatywnych, nachalnych sprzedawców. + praca do 16. LO.

Pytanie
Użytkownicy czekają na odpowiedź 481 dni.
 Pytanie

Czy organizowane są wyjazdy, imprezy, spotkania integracyjne w Mediaplanet Publishing House Sp. z o.o.?

Iza

Rozumiem ,że firma fajna do budowania doświadczenia ,a jak z kasą?

Słabo
@Iza

Podstawa to 2850 zł netto. Zarobisz prowizję, jak przekroczysz określony budżet, który naprawdę ciężko wyrobić jeśli nie dzwonisz do klientów z dużą kasą, dla których nie problem jest wydać 25k za pokazanie w prasie... Prowizja też zależy od projektu. Ktoś niżej napisał, zę "jak ma się słaby pomysł, to słabo się sprzedaje". Guzik prawda, bo twój pomysł jest fajny na początku, dopóki nie musi być dostosowany do zainteresowań klienta i nie musisz wymyślać, jak go zatrzymać. Twoje początkowe założenia trochę nijak mają się do dalszej praacy. Ciągła presja, obsesja na punkcie wysłanych ofert i wygadanych minut, słabi przełożeni, którzy nie mają w ogóle pojęcia o zarządzaniu zespołem. Mocno towarzystwo wzajemnej adoracji.

E.

Moja przygoda z Mediaplanet trwała 10 miesięcy. Miejsce, pracę, a przede wszystkim ludzi będę wspominać bardzo dobrze, jednak z pewnością nie jest to miejsce dla każdego i raczej nie dłużej niż na rok. Doświadczenie świetne dla ludzi młodych, ambitnych, którzy nie boją się aktywnego kontaktu z klientem - tym, który nie ma czasu/budżetu/chęci na rozmowę z mp również, targetów, KPIsów - PM to stanowisko typowo sprzedażowe i ogromną rolę odgrywają tu twoje wyniki. Sam pracujesz na sukces swojego tytułu, dzięki czemu naprawdę sporo można się nauczyć. Satysfakcja z pracy jest duża, sprzedajesz swoje pomysły za niemałe pieniądze. Na ogromny plus ludzie, którzy zwyczajnie się lubią i nie przychodzą do biura z konieczności, na minus - feedback. Doświadczonym pracownikiem zostaje się tu naprawdę stosunkowo szybko, a wtedy już z założnia wiesz co robić - w końcu klientów znasz i wsparcia nie potrzebujesz. Gdy wyników brakuje, rozwiązaniem jest znalezienie nowego PMa. W biurze rotacja jest duża szczególnie wśród początkujących juniorów, którzy w sprzedaży się nie odnajdują; wiele bardziej doświadczonych pmów rozwoju - z chęci lub konieczności - szuka poza Mediaplanet. To, czy MP jest miejscem dla Ciebie można wywnioskować już po rozmowie i zadaniach rekrutacyjnych, jeśli tak - polecam bardzo.

Filip

Można mieć różne doświadczenia z pracy w firmie ale generalnie to bardzo dobra firma!

Maja
@Filip

Rozumiem, Twoja opinia pokrywa się z wieloma innymi na GoWork.pl. Mam jednak prośbę, czy mógłbyś rozwinąć wypowiedź? Interesują mnie zarobki w Mediaplanet. Zdradzisz mi, czego można się spodziewać?

1
Pytanie
Użytkownicy czekają na odpowiedź 582 dni.
 Pytanie

Bardziej angielski biznesowy czy potoczny podczas rozmowy w Mediaplanet Publishing House Sp. z o.o.?

Odradzam

Witam. Wszystkim osobom, które planują aplikować do Mediaplanet, czy też są na etapie rekrutacji, powiem tylko jedno - ODPUŚĆCIE SOBIE JAK NAJSZYBCIEJ. Zachęcam do przeczytania wszystkich opinii, które się tu znajdują - wszelkie 'negatywne' wypowiedzi w 100% zgadzają się z tym, jak wygląda praca w tym miejscu. Nic dziwnego, że ogłoszenie o pracę jest aktualne przez cały rok - ludzie do tej pracy przychodzą i odchodzą - niektórzy po kilku dniach, tygodniach, czy miesiącach. Nie ma tam zbyt wielu osób, które swój staż odbywają w latach. Pominę etap rekrutacji, na którym obiecywane są cuda wianki i dumna pozycja 'project managera', która finalnie nie ma nic wspólnego z obowiązkami, które project manager faktycznie wykonuje. Na pozycji, na którą zostaniecie przyjęci będziecie musieli dzwonić, dzwonić i jeszcze raz dzwonić - call center. Lubicie, gdy odbieracie telefon i ktoś mówi Wam 'dzień dobry mam do zaproponowania to i to' a Wy od razu odpowiadacie 'NIE' i nie chcę Wam się dłużej prowadzić rozmowy? To właśnie Wy będziecie tą wydzwaniającą, nękającą osobą, która po kilkanaście razy dziennie będzie musiała wydzwaniać do potencjalnego klienta (usunięte przez administratora) . 'Projekty', które macie realizować to dodatki do gazet - musicie sprzedać nieatrakcyjną powierzchnię reklamową za zdecydowanie wyższą kwotę, niż ta, którą proponuje konkurencja - dlatego właśnie żaden klient nie chce z Wami rozmawiać, a kampanie ukazują się finalnie bardzo rzadko. Niczego się nie nauczycie, będziecie chodzić wiecznie pod presją (chore KPI i targety muszą się zgadzać), praca w nieprzyjemnych warunkach, często z całkowicie obcymi ludźmi (częsta rotacja pracowników). Stanowczo Odradzam!

Pracownik

Witam, Zgodnie z przedmówcami ja również zdecydowanie odradzam to miejsce wszystkim potencjalnie zainteresowanym pracą w Media Planet. Opinie co do rozmów kwalifikacyjnych są bardzo rozbieżne - moja przebiegła nadzwyczaj pozytywnie, a zależy to głównie od rekrutowanej osoby (jeżeli przypadnie do gustu „Business Developerowi” wydźwięk będzie bardzo pozytywny, jeśli nie … kandydat spotka się z brakiem szacunku i profesjonalizmu). Schody tak naprawdę zaczynają się później. Jak wygląda praca „Project Managera”? Przydzielenie tematu, reasearch i zaczynamy dzwonić! Bo najważniejsze jest żeby skontaktować jak największą ilość firm, wysłać jak najwięcej ofert, wygadać jak najwięcej minut czyli tzn. KPI z których każdy Project Manager jest skrupulatnie rozliczany (nagradzany na forum dodatnimi lub ujemnymi puntami). Co zatem jeżeli nie zrealizujesz tygodniowych założeń, które nałożył Twój „BD”? Musisz to jakoś wytłumaczyć, a ciężko to zrobić gdyż w świecie Media Planet nie istnieje taki scenariusz że, klienci nie odbierają, nie są zainteresowani przesłaniem oferty, lub nie mają budżetu. Wtedy pozostaje tylko słuchać jak bardzo jesteś nieskuteczny w swoim działaniu i nie wdrażasz „profesjonalnych” rad swojego BD w życie. I na tym tak naprawdę polega głównie praca w MP. Nielicznym udaje się sfinansować projekt i przez dwa – trzy dni składać całość wydania tj. pozyskać wszystkie niezbędne materiały od klientów, ekspertów. Nadmienię, że żaden Project Manager nie ma wpływu na oprawę graficzną swojego wydania oraz kolejność zamieszczania obszarów tematycznych w wydaniu – za te działania w pełni odpowiada Content and Production Manager. Prowizje to rzadkość! Następnie szybki research (2-3 dni) i zaczymy dzwonić (1,5 – 2 miesiące) próbując za wszelką cenę sprzedać klientowi bardzo nieatrakcyjną powierzchnię w dodatku tematycznym za bardzo duże pieniądze. Dlatego też świat Media Planet to ciągła rotacja pracowników, powszechny brak szacunku, bardzo niekompetentna kadra managerska i Call Center gwarantujące profesjonalnie brzmiące stanowisko!

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Kandydatka

Ja również jestem świeżo po rozmowie na Juniora w firmie. Nie do końca mogę się zgodzić z poprzednimi opiniami ponieważ, jak dla mnie rozmowa była przeprowadzona na bardzo wysokim poziomie. Na rozmowie były obecne 2 osoby i właściwie każde kolejne pytanie wynikało z mojej odpowiedzi na poprzednie. Może po prostu trafiłam na innych rekruterów. Ujmę to w 3 słowach: sympatycznie, bezstresowo, rzetelnie. Miło spędzony czas, oby każda rozmowa kwalifikacyjna była taka pozytywna :)

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
M.
@Kandydatka

Podzielam opinie. Również odniosłem wrażenie o fajnej rozmowie. Pytania i oczekiwania normalne, a nie jak w niektórych firmach, gdzie oczekiwania są z kosmosu, a wynagrodzenie najniższej krajowej!

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Kandydatka

Byłam na początku roku na trzech etapach rekrutacji. Pierwszy z potencjalnym bezpośrednim przełożonym, przez telefon, gość wydawałoby rzeczowy, zadawał konkretne pytania, zaprosił mnie do biura na spotkanie. Przywykłam, że jednak rekruterzy ubierają się trochę bardziej oficjalnie niż bluza i adidasy, jak później się okazało, to nie rekruter, a potencjalny przełożony. Zostałam uprzedzona że będzie notować moje odpowiedzi na laptopie, więc nie będę się czepiać o kontakt wzrokowy. W trakcie rozmowy okazało się, że z mojego CV zapamiętał tylko jedną pozycję, bo jego kolega tam pracuje. No ale cóż. Rozmowa przebiegła całkiem sprawnie, zostałam poinformowana o wszystkich warunkach zatrudnienia oraz, że idzie na urlop ale ktoś się ze mną skontaktuje, żeby przekazać informację o wyniku rozmowy i ewentualnie umówić termin. Faktycznie w określonym terminie zadzwonił Country Menager i zaprosił na kolejną rozmowę, oraz poinformował, że wyślę maila z zadaniem do zrobienia. W mailu błędny termin spotkania. No cóż, zdarza się, w końcu to "tylko Country Menager" więc jak mogę wymagać skrupulatności. Przygotowałam zadanie, znów się wybrałam na Przyokopową i kolejna niespodzianka. Spotkanie na 13, gdzie jak się okazało między 12:30, a 13 całe biuro ma przerwę na lunch. Oczywiście rozmowa nie zaczęła się punktualnie. W końcu przyszła do mnie Pani która prowadziła trzeci etap rekrutacji, zaprosiła do sali i mówi o tym, że jeśli przejdę ten etap rekrutacji na kolejnym dostanę zadanie do wykonania. Pełen profesjonalizm. Więc z uśmiechem mówię, że to już ten etap i mam już przygotowaną prezentacje, na podany temat. Pani dość mocno zdezorientowana zaczęła sprawdzać w kalendarzu czy faktycznie tak jest po czym pobiegła po laptopa i dwoje pracowników, żeby przeprowadzić moją rozmowę. Całą prezentację miałam wrażenie, że nikt z nich mnie nie słucha, tylko spisują dokładnie co miałam zapisane na slajdach. Krótka rozmowa po wszystkim i znów ustalamy termin informacji zwrotnej, z podkreśleniem, że nie ważne jaki będzie wynik i tak zadzwonią. Oczywiście nikt nie zadzwonił w podanym terminie. Odczekałam dwa dni i sama zadzwoniłam do Country Menagera, z pytaniem o co chodzi. Usłyszałam, że zaraz się skontaktuje pracownikami i ktoś do mnie oddzwoni z informacją. Ot niespodzianka, zamiast telefonu dostałam maila z informacją, że dziękują mi za udział, ale zdecydowali się na zatrudnienie kogoś innego. W sumie to ucieszyła mnie ta informacja, po tym jak na każdym etapie rekrutacji spotkałam się z większą lub mniejszą niekompetencją pracowników i olewczym stosunkiem do kandydata. Dlaczego to wszystko piszę? Bo mam wrażenie, że cała ta rekrutacja jest tylko po to, żeby zebrać pomysły od osób z zewnątrz, ze świeżym spojrzeniem na temat. Oczywiście ogłoszenie znów się pojawiło, a kolejne osoby będą przygotowywać projekty za pracowników Media Planet. Dlatego też, jeśli chcesz aplikować, zastanów się czy faktycznie warto wykonywać za kogoś pracę.

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Były kandydat

Witam, miesiąc temu byłem na rozmowie rekrutacyjnej (usunięte przez administratora) Lokalizacja w porządku, biurowiec oczywiście brak zastrzeżeń - podobnie przestrzeń w której przebywali pracownicy. Pozwolę sobie jednak opisać jak wyglądał przebieg rozmowy na juniora. Moja rozmowa miała miejsce w grudniu 2018, oczywiście wcześniej wysłałem moje CV, w którym było moje doświadczenie oraz naprawdę rozbudowana informacja z zakresem działań w poszczególnych firmach - jasno wynikało, że nie miałem doświadczenia stricte w branży medialnej, jednak w ogłoszeniu również takiego wymagania nie było, a jedynie: - Kreatywność - Umiejętność pracy w grupie - Nastawienie na realizację celu - Znajomość języka angielskiego - mile widziana - Wykształcenie wyższe Należę do osób, które bardzo skrupulatnie podchodzą do ogłoszenia i zawartych wymagań - nie bawię się w masowe wysyłanie CV - wychodzę z założenia, że trzeba szanować swój czas jak i potencjalnego pracodawcy. Atmosfera rozmowy tragiczna -było nieprzyjemnie! przeprowadzała ją ze mną młoda rekruterka oraz chłopak, (usunięte przez administratora) Rozmowa nie była rozmową wręcz przesłuchaniem - na początku państwo ustalili kto co robi: "ok to ty pisz a ja mówię"- po kilku minutach wstępu straciłem jakiekolwiek zaangażowanie o staranie na stanowisko i zacząłem się zastanawiać: "Boże gdyby prezes wiedział kto reprezentuje jego firmę i jak rozmawia z kandydatami to by się za głowę złapał", a potem przypomniałem sobie, że jest promocja w Sephora! Zero zachowania kontaktu wzrokowego z kandydatem podczas rozmowy, użyję nawet sformułowania, że osoby nie słuchały tego o czym mówię, czułem się jakbym rozmawiał sam ze sobą - miałem ochotę krzyknąć:(usunięte przez administratora) Pani klepała w klawiaturę, a pan zadawał pytania, których odpowiedzi nie słuchał, bo sam sie w nich gubił! kompletnie nie potrafił prowadzić rozmowy!- totalny chaos i brak porządku. Rekruterka kilka razy przerywała bo coś jej nie pasowało w klepaniu w klawiaturę- w głowie miałem myśl: "Boże czy to naprawdę ta firma, WTF?! może wyjdę przez okno" Byłem w szoku poziomem profesjonalizmu rozmowy z kandydatem- a raczej jego brakiem, a jak widać prowadziłem dwie rozmowy- z tymi osóbkami i wewnętrzną bo kląłem w duchu jak szewc! W momencie kiedy jednak pani odstawiła "laptopa" i zaczęła rozmawiać, sytuacja się delikatnie poprawiła, - ale ku mojemu zdziwieniu pan położył się na stole! i podparł swój podbródek na dłoni - brakowało jeszcze tylko jednego- aby zaczął ziewać! Taaaaaaki był znudzony! Bardzo, ale to bardzo nie spodobał mi się również fakt wielokrotnie wytykania tego, że nie posiadam branżowego doświadczenia czyli.... kompletnie nie zapoznali się z moim CV - ludzie! przecież po to wysyłałem do was moje cv, abyście mogli je przeanalizować, a nie po to aby z doskoku się z nim zapoznawać. Nie dziwię się, że minęło ponad miesiąc a ogłoszenia na Juniora jeszcze jest w dodatku wczoraj podbite. Brak umiejętności rozmowy z kandydatem - brak nawiązania z nim relacji, zbudowania pozytywnej atmosfery- jak na taką firmę to wstyd! To była pierwsza rozmowa, na której chciałem po prostu wstać u wyjść.... marzyłem, żeby wyjść!.... i udało się! Wyszedłem! Pani chyba dalej klepała w klawiaturę :) Miałem w życiu kilka rozmów - w dużych i małych firmach, ale takiego przejawu braku szacunku dla kandydata nigdy nie doznałem. Wszedłem tam z uśmiechem, pełen energii czego firma kompletnie nie odwzajemniła. Straciłem czas i pieniądze na dojazd, a wszystko po to aby zobaczyć jak dzieci bawią się w boss'ów i udają, że rekrutują.

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna

Zostaw merytoryczną opinię o Mediaplanet Publishing House Sp. z o.o. - Warszawa

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia ... Czytaj więcej

gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Styczniu 2021r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 3 987 144
  2. olx.pl 3 551 040
  3. pracuj.pl 3 393 576
  4. jooble.org 3 374 784
Mediaplanet Publishing House Sp. z o.o.