Bardzo odradzam pracę w CCC, szczególnie przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie. Atmosfera jaką wprowadzają tam osoby funkcyjne pozostawia wiele do życzenia. Mobbing, obrażanie pracowników przez kierowniczkę i zastępce kierownika, brak szacunku do drugiej osoby są tam na porządku dziennym. Kompetentni pracownicy nie są w żaden sposób doceniani, a wręcz przeciwnie - kierowniczka "nieświadomie" robi wszystko by ich opinia o tym miejscu była coraz gorsza. Jeśli się sprawdzisz - wszystko spada na twoją głowę - obsługa klienta, kasa, sprzątanie, zwózka towaru z magazynu, przestawienie całego działu zaledwie w jeden dzień. Warto być tam leniwym, bo i tak cię nie zwolnią, a przynajmniej będziesz sobie spokojnie spacerować po dziale podczas gdy ktoś z opinią "pracowitego" będzie robić dosłownie wszystko. Premia uznaniowa jest przyznawana zarówno pracownikom którzy robią swoje jak i tym, którzy nie robią po prostu nic, co tylko pokazuje to jak bardzo niesprawiedliwe traktowanie pracowników panuje w tym miejscu. Sklep ten jest częstym punktem odwiedzin wszystkich osób "z góry" - prezes, kierownik regionalny itd. dlatego warto się przygotować na częste wykonywanie obowiązków serwisu sprzątającego, bo "sklepu nie stać na serwis, wykorzystajmy pracowników w 101 procentach". Nikt i tak nie doceni twoich starań, a tylko będą się doszukiwać błędów. Tak jak sklepu nie stać na serwis, tak samo nie stać na ochronę, dlatego pracownik musi wcielić się w ochroniarza i zamiast obsługiwać klientów, ma ich traktować jak potencjalnych złodziei, czyli stać przy drzwiach i obserwować czy nikt na pewno nic nie wynosi lub śledzić ludzi po sklepie. Nikogo nie obchodzi tam twój stan - masz być robotem, który wykona wszystkie polecenia kierowniczki - nawet jeśli ledwo stoisz nie wolno ci usiąść czy iść do toalety, bo przecież dział zostanie pusty i wyniosą ci z niego wszystko. Osoby funkcyjne na twój zły stan zareagują w stylu "co mnie to obchodzi" lub "nie denerwuj mnie". Nie wolno jest ci przyjść minutę później z przerwy, bo wszystko jest monitorowane - o której wyszedłeś i o której wracasz. Ty masz być na nogach i pracować jak robot całą zmianę podczas gdy osoby funkcyjne wychodzą co chwilę na papierosa czy spędzają czas w pomieszczeniu socjalnym. Nie masz prawa mieć żadnych potrzeb fizjologicznych, a wypominanie, że "raz już dziś byłeś w toalecie" czy "przecież 5 godzin temu jadłeś" są czymś normalnym. Praca w tym miejscu to nieustanny stres wywołany nie tylko klientami, ale przede wszystkim tym jak jesteś tam traktowany. Rotacja w tym miejscu jest ogromna. Prawie wszyscy zostają tu tylko na chwilę, dlatego jeśli jesteś doświadczonym pracownikiem wszystko jest na twojej głowie, bo nowi zazwyczaj nie są w stanie ci chociaż trochę pomóc. Nikt cię z tego sklepu nie zwolni, bo potrzebują pracowników i zostawiają nawet tych, którzy sobie nie radzą i sprawiają kłopot osobom ogarniętym. Osoby funkcyjne nie potrafią zatrzymać pracownika jeśli ten zdecyduje się złożyć wypowiedzenie. Tu nie istnieje coś takiego jak dobry kontakt z pracownikiem. Ich podejście to "jak nie ty to ktoś inny, nieważne że jesteś doświadczony i pracowity i masz wiele do zaoferowania". Nie potrafią zachęcić pracownika do pracy ani utrzymać z nim dobrych relacji. Traktują cię jak trybik w wielkiej maszynie. Kierowniczka stale obawia się wizyt district managera, kierownika regionalnego czy prezesa więc wywiera na pracownikach niepotrzebną presję, straszy ich ich wizytą wprowadzając nieprzyjemną atmosferę. Kierownik regionalny i district manager ze względu na to, że jest to największy salon w Polsce chcą zrobić z tego sklepu sklep na rangę butiku, dlatego obowiązują pewne zasady - nie trzymaj rąk z tyłu, nie siedź na pufach, nie rozmawiaj ze współpracownikami, nie stój w miejscu, nie stój przy kasie - zakazy i nakazy w tym miejscu to norma. Jeśli już zdecydujesz się zostać przygotuj się na pogorszenie zdrowia fizycznego i psychicznego. Fizycznego głównie dlatego, że często w bardzo krótkim czasie wymaga się od pracownika przestawienia czy ułożenia wielkiej ilości towaru, a jeśli nie zdążysz to przygotuj się na zastraszanie w kwestii braku premii, wypominanie i pretensje. Psychiczne - głównie dlatego, że rozmowa z kierownikiem czy zastępcą w tym miejscu nie istnieje. To co powiedzą jest "święte", a twoje prośby czy nagłe sytuacje w życiu się nie liczą. Nie masz prawa mieć życia prywatnego, bo masz być dyspozycyjny 24/7, a jeśli jesteś studentem to poza zajęciami masz czas wypełniony pracą o co zadba kierownik prosząc o twój plan zajęć aby ułożyć grafik tak, żebyś poza zajęciami miał tylko pracować. Nawet jeśli pracujesz na niepełen etat to i tak dostaniesz nadgodziny o które nawet nie prosiłeś, a za które najczęściej nawet ci nie zapłacą. Grafik jest zmieniany kilka razy w miesiącu więc zapomnij o tym, że cokolwiek sobie zaplanujesz. Podsumowując - nie polecam pracy w tym sklepie jeśli chcesz żeby twoje zdrowie fizyczne, a przede wszystkim psychiczne było na dobrym poziomie.