Yves Rocher Polska Sp. z o.o. Salon Urody

Warszawa

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 16 ocen.

Opinie o Yves Rocher Polska Sp. z o.o. Salon Urody

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Yves Rocher Polska Sp. z o.o. Salon Urody

jess

dla mnie super na poczatku sie troche balam czy dam rade wszystko ogarnac ale juz chyba w drugim tygodniu mialam obcykane co i jak dziewczyny mi wszystko pokazaly najlepsze jest to ze nie ma nuuudy ciagle cos sie dzieje i czas mija maks szybko

konss

Plusy: - bardzo dobry produkt (kto pracował w sprzedaży ten wie, że to podstawa :-) ) - super zespół i fajna atmosfera (chociaż firma wymaga, że cele będą robione) - dużo się dzieje - szkolenia i wiedza (ja się nauczyłam baardzo dużo o kosmetykach i droadzaniu, teraz to się nawet trochę czuję jak pani z apteki ;-) :-P ) - dobre premie - zniżka na produkty - socjal Minusy: - praca w sklepie to praca w wiekszości na stojaco - klienci bywają baaardzo trudni

Paulina

Słyszeliście o akcji Yves Rocher Polska Sp. z o.o. "Sadzimy dla dobra planety"? Więcej dowiecie się ze strony firmy: https://www.yves-rocher.pl/fundacja_yves_rocher

Konsultantka plus

Czytam i oczom nie wierzę, musiałyście mieć chyba strasznego pecha!!!! Ja pracowałam w dwóch sklepach YR i miałam super kierowniczki. Firma ok, praca w kosmetykach to to co zawsze chciałam robić. Pewnie można ponarzekać na wynagrodzenie, wiadomo zawsze może być więcej, ale z premiami wychodzi lepiej niż w innych sieciach więc ja nie narzekam :-)

Konsultantka

Firma dbała o pracownika może z 5 - 10 lat temu. Dzisiaj niestety płacą GROSZE, a wymagają za nie cudów na kiju. Kierownicy sklepów od niedawna dostali polecenie rozkazywania swoim pracownikom na sklepie i poniżania ich, dochodzi również do tego, że zwykła konsultantka wykonuje obowiązki kierownika - za co oczywiście nie ma wynagrodzenia ( te bardziej zżyte kierowniczki z ekipą mówią o tym otwarcie). Konsultantki są zmuszane do robienia nadgodzin ponieważ ludzie ciągle się zwalniają i nie ma komu pracować. Oczywiście za te nadgodziny nie jest wypłacana pensja normalna, tylko dużo niższa i to dopiero wtedy gdy pracownik się upomni o pieniądze. Jednym z powodów dla których tak źle się ostatnio w YR dzieje może być fakt, że na stanowisko kierownika regionalnego (!) zatrudniana jest osoba spoza firmy, nie znająca marki, klientów ani standardów. Zamiast ogłosić konkurs pomiędzy pracownikami na stanowisko i awansować osobę z doświadczeniem, po cichu znajduje się osobę który kiedyś sprzedawała biżuterię i nie potrafi odróżnić żelu pod prysznic od szamponu do włosów!! Z tej firmy już nic nie będzie - przynajmniej w Polsce, jeśli nie zmieni swojego podejścia do pracownika. Nie polecam tej pracy. Dziewczyny, UCIEKAJMY, najlepiej zbiorowo, może wtedy Pan Dyrektor przejrzy na oczy.

roszzzz

Dziwnym trafem znikają opinie...zwłaszcza te, które naprawdę mogą pomóc komuś przed wpakowaniem się w dno roszerowe (czytaj: dno sklepu prywatnego z psychiczną właścicielką,np.pod Warszawą). Szkoda, bo właśnie po to ten portal stworzono, ale jak widać są równi i równiejsi. Serdeczne pozdrowienia dla ekipy odważnych i dzielnych dziewczyn, które z dnia na dzień zostawiły pewną Panią właścicielkę na lodzie, absolutnie samą w sklepie w pewnej galerii! Dziewczyny, macie jaja! :)

rde

Może wiecie jakich średnich zarobków można się spodziewać będąc początkujących pracownikiem? Podobno jest nieźle

była pracownica

Radzę wreszcie dobrać się do tyłka prywatnym wlascicielom YR.Umowy na najnizsza krajowa,premie "pod stołem".Niektorzy pracownicy pracuja bez podpisanej umowy.Do tego mobing nie z tej ziemi.Konsultantki chodza w tych pozal sie boze fartuszkach i jak go zapomni zalozyc to nie ma premii.Oszukane inwentury,na ktorych wykazuje sie fikcyjne braki,byle by premii nie dac.Smiech na sali!!!

Anna

Odradzam wszystkim prace w Yves Rocher . W tej pracy jedynie co osiągniesz to nerwice i wrzodów żołądka o depresji nie wspomnę. Szefostwo znajdzie jakiś argument abyś nie dostał premi bo przecież ciężko dać coś od siebie . Nie potrafią zmotywować pracowników jedynie mówić jacy są kiepscy i jak się nie poprawi to wylot z roboty. Zero zaangażowania w firmę jedynie aby im hajs do portfela wlecial. Często jest brak konsultantek przez co reszta zapieprza jak może ale i tak nie mają prawa być zmęczeni. Okres wakacyjny i grudzień to jest porazka. Wieczne donoscielstwo i kucie między sobą. Z gorącego serca NIE POLECAM.

Kasia

Przestrzegam wszystkich poszukiwaczy pracy przed tą marką. Większość sklepów to franczyza, gdzie pracuje się LATAMI za najniższą krajową, bez ZŁOTÓWKI podwyżki. Na umowie o pracę widnieje pełen etat, jak dobrze pójdzie-reszta "pod stołem". Właściciele sklepów jeżdżą kilka razy do roku na wakacje, a pracownikom wmawiają, że sklepy idą na dno. Do tego dochodzi absolutny brak umiejętności zarządzania zespołem przez prywatnych właścicieli. Są to dorobkiewicze, którym wydaje się, że pracują na wall street. Nie wspomnę o braku personelu: przy pracy 7 dni w tygodniu i sklepie czynnym 12h jest niejednokrotnie za mało personelu, który się zaharowuje. Ciśnienie na stworzenie korporacji: nie liczy się człowiek tylko cyferki. Mycie półek, obsługa klienta według 150-ciu kroków, wizyty tajemniczych klientów, odpowiedzialność materialna(przy za małej ilości personelu) i wieczny STRES PSYCHICZNY!!! Przezyłam z tą firmą wiele lat, od momentu kiedy atmosfera pracy była jeszcze przyjemna, ludzka-do teraz-rodzącej się korporacji. Pełniłam przez te lata różne funkcje: od "pucowania butów" do kierowniczego fotela i po dwóch ostatnich latach jestem WYKOŃCZONA PSYCHICZNIE. Potwierdzam również wcześniejsze negatywne opinie, które znam z autopsji.

Rosse_27

Kilka słów o zarobkach - 1 miesiąc (umowa zlecenia i 10 zł netto na rękę), potem 3 miesiące próbne na umowę o pracę i 1950 brutto. Jeśli chodzi o sklep mieszczący się w Wola Parku , obsługa miła ale kierownik bądź kimkolwiek jest stara blondynka , musi się jeszcze wiele nauczyć. Niestety rozmowa na poziomie zerowym , kobieta kilkukrotnie wychodziła zostawiając osobę rekrutowaną samą sobie , nie była w stanie sformułować prawidłowo żadnego zdania . Powiem szczerze , nie tego spodziewałam się po tak znanej i profesjonalnej firmie. Pracę otrzymałam aczkolwiek nie przyjęłam. Nie wyobrażam sobie aby tak niekompetentna osoba mogła kierować zespołem.

anonim

(usunięte przez administratora)

kropka

Byłam na rozmowie w Piasecznie. Kierowniczka tamtejszego YR bardzo sympatyczna się wydała, taka ciepła osoba. Ale umowa zlecenie i stawka też mała za godz.A może wiesz jak to jest z tymi szkoleniami pracowniczymi tam? Są bezpłatne czy pracownik jakieś koszty za to ponosi jak to wygląda?

kropka

Dziękuję za odpowiedź. Pomogła mi w podjęciu decyzji.

tres

nie ma prowizji od klientów. ale ważne są ogólne wyniki sprzedaży każdej z pracownic. cyferki cyferki, ciagle mówią co trzeba poprawić żeby było lepiej i lepiej. Wiele zalezy od ekipy i kierownika danego sklepu. Nie płacą za godziny tylko chyba min krajowe + premie od realizacji celu miesiąca

roja

Myślę, że praca sprzedawcy w sklepikach Yves Rocher musi być bardzo przyjemna. Ładne wnętrza, kosmetyki i zapachy. Często robię tam zakupy i zaobserwowałam, że przyjmują zarówno kobiety jak i mężczyzn. Widziałam tez, ze nie ma granicy wieku, co oznacza, że chyba dobrze płacą, bo na taką pracę decydują sie nie tylko studentki ale i dojrzalsze panie.

iWONA

PLACA MALO, WYMAGANIA CORAZ WIEKSZE, KIEROWNICZKI ROZNE W ROZNYCH SKLEPACH OGOLNIE ATMOSFERA FATALNA. PRACY TYLE ZE NAWET PRZERWY W OKRESIE SWIATECZNEJ NIE MASZ I JESZ NA SZYBKO

ewa

Witam kiedyś słyszałam nagranie jednej z pracownic YR, na którym była ona wyzywana od złodziejek przez swoją przełożoną i poniżana słownictwem, którego nawet nie jestem w stanie powtórzyć. Nie poszła z tym do sądu pracy, bo stwierdziła, że nie warto...Firma powinna odpowiadać za swoich pracowników i wyciągać wobec takich osób konsekwencje, ponieważ zwyczajnie psują jej opinię.O dyskryminacji mówi art.32 i 33 Konstytucji RP oraz Dyrektywa Rady i Parlamentu Europejskiego. Przejawem dyskryminacji jest działanie, którego celem jest naruszenie godności pracownika i stworzenie wobec niego zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery. Pozdrawiam. Ewa

brazowy

pracowałam w krakowie przez dwa lata. Praca konsultantki polega na doradzaniu klientom w wyborze kosmetykow itepe, wiec praca w miare lekka, przyjemna, oprocz momentow kiedy upierdliwe klientki nie rozumieja zasad promocji i sie wyklocaja o rabaty (ale to zawsze tak jest, jak sie pracuje w handlu, w kazdym sklepie sa klientki ktorym sie cos nie podoba i maja ochote wydrzec na Ciebie jape). jak przyjezdza dostawa raz w tygodniu to tez sie nie przemeczasz bo na spokojnie rozpakwujesz niewielkie kartony i liczysz produkty, takze generalnie spoko. Glownie jak w kazdym miejscu pracy zawsze chodzi o to na kogo się trafi i z kim sie pracuje. Generalnie pracuja tam dziewczyny starsze, majace juz dzieci wiec jesli jestes osoba mlodsza,np na studiach to sie raczej nie dogadasz bo wiecznie gadaja tylko o dzieciach, karmieniu, zupkach, kupkach. Glownie prace wspominam ok, malo stresujaca ale tez bardzo malo rozwijajaca. Codziennie powtarzasz te same czynnosci. Jak nie ma klientow na sklepie (Bo sa takie dni, ze po prostu nikt nie wchodzi przez np. godzine) i masz juz wszystko sprzatniete, zrobione, towar dolozony to po prostu stoisz i sie gapisz w sufit wiec nuda. Zarobki na okresie probnym przemarne, bo 1100 brutto, ale z czasem dostajesz wiecej. Jak trafisz to duzego sklepu ktory robi plany (bo sa realne do zrobienia) to mozesz dostac 1400, 1500. W swieta bdb wyplata raz dostalam 1990 zl wyplaty plus 625 w bonach sodexo wiec naprawde WOW

Fi

... która była świadkiem jak szefowa publicznie i bardzo głośno opieprzała pracownicę, która akurat podliczała na kasie zakupy mojej znajomej. Krótko mówiąc: praca w YR - tak. Praca w tym konkretnym sklepie - NIE. Chyba, że obojętne Wam są wrzody żołądka. Pozdrawiam wszystkie Pracownice i Klientki, które wiedzą o co chodzi.

zniesmaczona
@Fi 29.04.2013 13:16
... która była świadkiem jak szefowa publicznie i bardzo głośno opieprzała pracownicę, która akurat podliczała na kasie zakupy...

Wyżywanie się na pracownikach przy klientach, a co gorsze, podczas obsługi i rozmowy z klientem, to chyba normalna praktyka kierowników sklepów YR, bo ja też byłam tego świadkiem. Konsultantka w jednym ze sklepów przerwała sprzedaż i przeprosiła klienta, żeby odpowiadać na zaczepki kierowniczki. Odbywało się to na sali sprzedaży, kierowniczka w ogóle nie zwracała uwagi na to, że konsultantka- swoją drogą miła i profesjonalna-obsługuje klienta. Takie zachowanie jest nieprzyjemne dla obecnych w sklepie osób postronnych. Chyba jest inny czas i miejsce na wyjaśnianie nieporozumień i reprymendy.

Fi

Oceniam sklep w Galerii Krakowskiej. Praca bardzo przyjemna i jak dla mnie ciekawa. Mnóstwo klientów, czasem 10 osób wokół jednej konsultantki. Nigdy nie narzekałam na zmęczenie, ponieważ nie miałam na to czasu. Okres przedświąteczny to apogeum ruchu w sklepie, ale też większa stawka godz (byłam na umowę zlec). Okres próbny to marne pieniądze, ale przy umowie o pracę pensja zaczyna wyglądać bardziej sensownie. Do tego dochodzą bony Sodexo, całkiem pokaźne. Ponadto pracownik YR ma prawo do znacznych upustów przy zakupie produktów firmy i bierze udział w konkursach sprzedażowych, które zmieniają się wraz z co 3-tygodniowymi promocjami i wymianami witryn. Jednak tego konkretnego miejsca reprezentującego YR nie mogę ocenić dobrze, ponieważ spotkały mnie tam ogromne problemy w związku z kierowniczką i jedną z pracownic, która była zarazem jej oczkiem w głowie. Po około 1,5 miesiąca praca tam stała się koszmarem, który charakteryzowało donosicielstwo i fałszywe oskarżenia ze strony ulubienicy, a w związku z tym moje niemal codzienne wizyty na dywaniku u szefowej. Przy czym moje tłumaczenia i łzy nic nie znaczyły i mogłam co najwyżej zrezygnować z pracy. Zwolniono mnie po 3 miesiącach, na dodatek uniemożliwiając mi pracę w innych sklepach firmowych YR do tego stopnia, że po 5 minutach od wykonania przeze mnie telefonu to danego sklepu dostawałam odpowiedź, że jednak nikogo nie potrzebują do pracy (podczas, gdy potrzebowali 5 minut wcześniej!). Wiadomo, szybkie wykręcenie numeru do kierowniczki GK i byłam spalona. Podsumowując: jedynym wyjściem zatrzymania się na dłużej w tym konkretnym sklepie jest całkowite niewybijanie się, kładzenie uszu po sobie, gdy na ciebie krzyczą (a krzyczą, oj krzyczą) i absolutne podporządkowanie się tej, którą hołubi szefowa. I z tego co wiem, od czasu jak tam pracowałam niewiele się zmieniło, co wywnioskowałam z relacji mojej koleżanki-klientki sklepu w GK, która była świadkiem jak szefowa publicznie i bardzo głośno opieprzała pracownicę, któr

natka

Ja też chwilę pracowałam w Szczecinie, ale za taką kasę nie warto sobie strzępić nerwów. Rywalizacja rywalizacja i nic więcej. Jedna drugiej nogę podstawi żeby dostać premię,nawet skarżą na siebie do biura firmy. Szkoda gadać. Pozdrawiam wszystkich opiniowiczów i czytających. Nata

nocoty

No to sie nie krepuj, po to jest ten portal - chyba, ze chcesz rozminac sie z prawda i boisz sie konsekwencji.

aba

Nie radzę pracować w szczecinie, tam poziom konsultantek (nie wszystkich) daleko odbiega od poziomu przecietnego inteligentnego człowieka, zajmują się głównie knowaniami i intrygami.

bbb

ja też uważam, ze firma nie jest przyjazna matce, rządzi tam kumoterstwo i obłuda oraz brak profesjonalizmu animatorek. mam bardzo dużo do opowiedzenia w tej kwestii i chetnie bym ujawniła kilka smaczków o tej - pożal sie Boże- firmie przyjaznej kobietom.

anonim

Jesli chodzi o prace w tej firmie mogę wiele powiedziec bo pracowałam pare lat i nie mogę jednoznacznie powiedziec, że jest dobrze, wszystko zalezy do jakiego trafia się salonu, kierowniczki to często obibiki i czesto za złe wyniki winią pracowników i niestety same dają tragiczny przykład i nie chce uogólniac bo nie wszystkie panie mają tak niechlubną opinie, wszystko zależy z kim sie pracuje...niestety to nie jest praca dla ludzi ambitnych bo nie ma szans rozwoju, chyba że dla kogoś szczytem marzeń jest zostać zastępcą kierownika ,(zarabia około 300 zł wiecej niżeli doswiadczona konsultantka)firma nie jest przyjazna matkom a szczegołnie pani kierownik z salonu xx, w przeciwienstwie do tej pani nie będe jej \"wbijac noża w plecy\"i nie podam jej danych(blondynka w srednim wieku)

Zostaw opinię o Yves Rocher Polska Sp. z o.o. Salon Urody - Warszawa

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Yves Rocher Polska Sp. z o.o. Salon Urody